reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Cześć dziewczynki, WITAM NOWE MAMUSIE!!!
Nie wiem jak na Was działają takie zmiany pogody i ciśnienia, bo ze mnie to straszna meteopatka, więc oststnio opadłam z sił i na dodatek te leki rozkurczowe, które obniżają ciśnienie...szkoda gadać. Niedługo też idę odebrać moja krzywą cukrową, zobaczymy...
Aśka zazdroszczę energii!!!
Fasolek ta druga część, którą przytoczyłaś o cukrzycy to już chyba dotyczy kobiet, które chorowały na cukrzyce przed zajściem w ciążę, nie ma co sie wczytywać w te wszystkie informacje, bo nie są do końca precyzyjne i mogą pomieszać w głowie niepotrzebnie...

jeszcze nie nadrobiłam całej Waszej produkcji...
 
Aśka hihihihi :-D :-D :-D ja tak miałam na początku ciąży... ciągle się mężowi obrywało.... :wściekła/y: teraz to mi się obrywa.... za zakupy na allegero... :-p :-p :-p :baffled:
Dzisiaj rozmawiałam z Teściową (vel Świekrą) ;-) uszyła mi pościele do łóżeczka i prześcieradła, a Teść odnowi rodowe łóżeczko... dla Julki nie wzięliśmy to teraz weźmiemy... :-) no i w sumie bardzo się cieszę... a ! no i przyjeżdżają w czwartek...
 
pastela włącz turbodoładowanie w tej swojej miotle hihihihi - arbuz JESZCZE jest - ale jak długo tam poleży to nie wiem :-D
jazztina nie wiem - wydrukowałam to co napisałaś mi ostatnio, zawiozłam do biura - ale mojej nadwornej księgowej nie było - tylko jej pomocnice - zostawiłam i powiedziałam, że "mam nadzieję że wszystko co robią robią dobrze" i poszłam - narazie głucho, tak i z biura jak i z US... mam nadzieję ze wszystko zrobiła dobrze... nie lubię podważać czyiś kompetencji...
aśka tez mam dzisiaj taki dzień jeśli cię to pocieszy :-D ale z zupełnie innego powodu :-D pierwsze od niepamiętnych czasów wolne z wizją wolnego i jutro,i pojutrze i.... cholercia - zwariuję w tym domu jak nic....
 
pastela włącz turbodoładowanie w tej swojej miotle hihihihi - arbuz JESZCZE jest - ale jak długo tam poleży to nie wiem :-D
jazztina nie wiem - wydrukowałam to co napisałaś mi ostatnio, zawiozłam do biura - ale mojej nadwornej księgowej nie było - tylko jej pomocnice - zostawiłam i powiedziałam, że "mam nadzieję że wszystko co robią robią dobrze" i poszłam - narazie głucho, tak i z biura jak i z US... mam nadzieję ze wszystko zrobiła dobrze... nie lubię podważać czyiś kompetencji...
aśka tez mam dzisiaj taki dzień jeśli cię to pocieszy :-D ale z zupełnie innego powodu :-D pierwsze od niepamiętnych czasów wolne z wizją wolnego i jutro,i pojutrze i.... cholercia - zwariuję w tym domu jak nic....
Nicoya też jestem daleka od tego żeby podważać czyjeś kompetencje, wiesz różne są uwarunkowania i wierzę, że możesz ufać swojej księgowej, ale tez wiem jak może wyglądać praca biura i że wprost ciężko jest przyznac się do błędu i często się tego nie robi...
co do siedzenia w domu to wiem tylko tyle ,że jest to bardzo zgubne, człowiekowi jest potrzebne zajęcie i praca do życia i już...
Pastela jak nie zdążysz do Nicoyi to ja tez mam arbuza w lodówce:laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry