reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Anulka ja Ci tez zazdroszcze chociaz sama będe miała też podwójną robote.... :-) Super!

Pastela co do takich dzieci to mi ich żal... i to nie ich wina że takie sa i tak się zachowuja... zreszta to trudny temat... ale podziwiam Twoich rodziców...są napewno wspaniałymi ludźmi.... :tak: :-)
 
Grubelku - wszyscy ich teraz podziwiają :zawstydzona/y:a my się modlimy, aby dzieci znalazły rodzinę długoterminową lub adopcyjną do urodzin Wiktorka, bo zazdrość tych dzieci o uwagę jest ogromna :baffled: ale jest jedna rodzina która jest zainteresowana, oczywiście nie z Polski /trudne dzieci lub chore idą za granicę, obcokrajowcy nie dostają 'normalnych' dzieci / teraz moja mama mówi, że może się nawet poświęcić i zamieszkać z nimi i dziećmi przez ten próbny miesiąc, aby pomóc im się zgrać i aby wyjechały do lepszego świata. To jest ich ostatnia szansa. My jesteśmy rodziną krótkoterminową /niby do kilku mieś. a dzieci sa u nas już 1.5 roku :eek:/ Trzymajcie kciuki, oby sąd znalazł czas i wyznaczył szybko rozprawę, bo ja nerwicy już dostaję jak widzę jak są moi rodzice traktowani :eek: tym bardziej, że udało im się wychować bezproblemowo 2 córki /grzeczne, super stopnie, zero problemów/ a teraz dopiero widzą, że mogło być inaczej.



A ta koleżanka, o której pisałam w ubiegłym tyg. urodziła w 26 tc! Dalej leży z maluchem w szpitalu i synek tam pewnie zostanie na dłużej. Oby wszystko było dobrze ;-)
 
No jest - ale zdjęcie to trzeba chyba bliżej zrobić...

Dzięki Grubelek.
Pastela - więc widzisz jak wiele zależy od wychowania. Mój mąż został praktycznie "głową rodziny" jak tragicznie zmarł jego ojciec - miał najwięcej do powiedzenia, tylko z nim sie liczyła cała rodzina. Bardzo go rozpieścili wszyscy i myśli, że może zachowywać się jak chce. Bardzo to widać, gdy idziemy do teściowej - zachowuje się jak rozwydrzony bachor. Nie chciałaby, żeby go kiedyś Igor zobaczył w tej roli - nie poznaje go po prostu :no:!! Ale w moim domu to ja na takie zachowanie nie pozwalam!!!
A co do tych dzieci - to bardzo różnie z tym bywa... niestety. To jest system obronny, to wszystko wynika z tego, co przeżyli itd.
 
hej kobietki kochane...

ewa ja miałam 3 tyg temu usuwaną górną ósemkę, nie powiem - nacierpiałam się tycio bo normalnego znieczulenia mi nie mogły dać ale - jest ok...
marika hmmm... za ten teks że niby ja byle czego nie nosze dostanie ci sie w dziób jak nic... nie rób ze mnie księżniczki proszę hehehe
bliźniakową mamusię witam serdecznie :-D

a ja zaczynam powolutku oswajać się z myślą, że nie mam gdzie do pracy jechac heheheh... masakra... JA JUŻ NIE WIEM CO ZE SOBĄ ZROBIĆ....a co będzie dalej? ugh...

a dzionek śliczny :-)
 
ja wczoraj miałam kryzys :zawstydzona/y: obudziłam się w dość dobrym humorze, potem śmiałam sie aż do łez jak oglądałam mojego męża ćwiczącego jogę z tv :laugh2: a po chwili już ryczałam z żalu i wyłam, i się uspokoić nie mogłam :eek: tak mi się smutno zrobiło :-(
potem to już arbuza chciałam którego nie miałam i w ogóle było mi bardzo źle :sick:więc widząc mój stan Mariuszek kochany dał się namówić i zawiózł mnie na zakupki i nie marudził wcale i nie popędzał mnie w sklepie;-), tylko tuptaliśmy sobie pomalusiu :-D/bo ja przecież biegać nie mogę hehe/ zwiedziłam jak nigdy wszystkie półki, ale arbuza w żadnym sklepie nie było :wściekła/y:
 
dalej walcze z mgr, ale idzie niezle..czekam az mezus wroci z miasta, zeby sie urwac na male zakupki i do biblioteki..

Asia zycze powodzenia w wychowywaniu dwoch mezczyzn na raz;) ale moze Igorek pomoze Ci z tatusiem, wzbudzi jakies dotad ukryte
fale czulosci.. :) Na pewno sie uda :) Wazne ze znajdujesz w sobie sily do walki o meza.

Pastela podziwiam Twoja mame za odwage i wspanialomyslnosc.. i wspolczuje tym dzieciakom. Nie wiem jak to jest zyc bez milosci i poczucia przynaleznosci..
Tu w miescinie, gdzie mieszkam koscielny z zona adoptowali dwojke dzieci ok 10 letnich - brata i siostre. Dziewczyna super, wyrosla na porzadna osobe, a chlopak - przestepca, pare razy w wiezieniu, grozi przybranej rodzinie i wyludza od nich kase:(

Anulka zastanawiam sie czy Twoje maluchy nie moglyby kopac siebie nawazajem zamiast Ciebie ;)
 
Cześć Dziewószki...
Kurde odebrałam dzisiaj wyniki z tego cukrzycowego i ...mam cukrzyce ciażową....
Zebra także musimy utulić sie w niedoli ....

Ale czegoś nie rozumiem...bo niby jak kobieta ma cukrzycę ciążową,to dzieciaczek jest większy niz powinien :eek:
Zawsze tak jest???
Bo moja kruszynka waży wg oststniego USG z zeszłego tygodnia tylko 800 g i jest 2 tygodnie mniejsza od normy...
Martwię sie strasznie i wyć mi się chce!!!!

Anulka26 Witanko podwójna szczęsciaro!!!!!

Pastelko dla Ciebie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry