Madziula nie masz się czym martwic. Wszystko w swoim czasie. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. My jeździliśmy po neurologach i rehabilitantach bo na szczepieniu mała nie podnosiła główki do siadu a wg pediatry już powinna. Tylko że za 2 dni dosłownie już umiała a neurolog potwierdził tylko, że wszytko jest ok. Rehabilitant tylko zalecił ćwiczyć piąstki bo mała zaciskala chociaż to też wg neurologa jest normalne jak dziecko zestresowane było tym przerzucaniem a i miała prawo jeszcze mieć odruchy chwytne noworodkowe. Tak więc zmarnowalismy kasę i paliwo żeby usłyszeć że jest ok. Ale mamy głowę spokojną ;-)