Thriade
Fanka BB :)
Co do szpinaku to ja się przekonałam do niego w miarę niedawno i to w każdej postaci - na ciepło jako dodatek do np. mięs, czy też w postaci surowych liści w sałatce (zamiast sałaty). Szpinak taki na ciepło to musi być faktycznie dobrze zrobiony, żeby nie była to szara, bezsmakowa breja. Buraczki uwielbiam, fasolkę szparagową mogłabym jeść cały czas a marchewki też nie lubię, jedynie jako sok, albo zrobioną na parze, bo jest wtedy słodka i smaczna, a miękka.