cześć dziewczyny,
potwierdzam, ja w poprzedniej ciązy też bralam furouragine na polecenie lekarza. Trzymam kciuki za szybkie dojscie do siebie bo wiem jak zapalenie pecherze i dróg moczowych może być nieprzyjemne...
Byłam dziś w sklepie i tak mi sie słabo zrobiło ze musiałam wszystko zostawić i wyjść, nie wiem kiedy mi to minie. Ktoś też tak ma, że galerie i markety mu nie służą? Mi bardzo... Jedyne z czego sie ciesze to już wiem czym to sie może skończyć (omdleniem) wiec choćby sie waliło i paliło wychodze w takich momentach.
Co do rozstepów to ja z 1. ciąży praktycznie nie mam, jedynie na piersiach ale takie cieniuteńkie prawie niewidoczne. Mam nadzieje że teraz też tak będzie. W ogromnej większości ta ciąza jest podobna do tamtej wiec czuje sie zapoznana z sytuacją.
Ubranka ja kupuje od rozmiaru 56. Myślę że taka wielkość jest dobra na start. Poza tym zobaczcie może jakie wy i tutusiowie mieliście wymiary przy narodzeniu. Oczywiście nie ma pewności że sie sprawdzi, ale jeśli obydwoje byliście większymi bobasami to jest duże prawdopodobieństwo że i dzidzia będzie spora. Moja starsza córka (urodzona w 39tc) mimo, że ważyła 3700 prawie to mierzyła 51cm i rozmiar 68 zakładałam jej dopiero ok pół roczku

A powiedzcie macie jakieś swoje typy w ubrankach? Glównie pytam o to czy raczej pajace, czy spioszki + kaftaniki, a może bodziak i półśpiochy?