Tymuniek kciuki!
Zdrówka dla chorujących dzieciaczkow!
Aha oby była poprawa i i było się bez szpitala. Ja coś czuje że po tym sezonie jesienno zimowym będę siwa ż nerwów bo moja stale coś przynosi do domu :-/
Aim będzie lepiej. A drugie może być kompletnie inne niż pierwsze. Chociaż ja po wymagającej córci na drugie zdecydowałam się wtedy jak.wiedzialam że jest już samodzielna i da sobie radę jak będę mieć ręce zajęte;-)
Aim a ja Ciebie rozumiem... też przez dzień (głównie popołudniu) mam mniej mleka i Kuba mógł cały ten czas wisieć na cycusiu, wieczory po kąpieli wyglądały tak że jak po 20 zaczynaliśmy kp tak po 22 wcale nie był najedzpny i wcale później nie zasypial na dłuższy sen. I wcale wiszenie na cycusiu i różne preparaty na laktacje nie pomagały w zwiększeniu ilości mleka. Więc wprowadzilam mm ok 13/14 po karmieniu dostaje mm i dzięki temu do 16/17 piersi są w stanie się wypełnić (bo wiem że jest pojedzony i ewentualny placz to nie o glod) po kąpieli po kp też dostaje mm i dzięki temu idzie na dluzej spac i ja też mogę odpocząć. A przede wszystkim przybiera ładnie dzięki wprowadzeniu mm. Mniej gazów w brzuszku bo jak wisiał tyle na piersi to potrafił się nalykac dużo powietrza przy okazji.
Skok rozwojowy chyba się skończył- Kuba ogląda ręce, wkłada na raz do buzi, gadula z niego okropny, śmieje się na głos i nawet odkryliśmy że ma laskotki. Ale też coś się zmieniło ż trawieniem albo ż mlekiem bo nie ma już kupy co karmienie tylko była co drugi dzień a teraz już dwa minęły i dalej nie ma, są tylko śmierdzące baczki. Nie wiem czy teraz próbować mu pomóc rurkami czy czekać aż sam zrobi?