Hej dziewczyny

życzę wam dziś udanych wizyt

(kto wizytuje dziś?)
Ja wczoraj odwiedziłam moja prace znów, musiałam dostarczyć l4 i akurat trafiłam na usypianie moich dzieciaków

jak widziałam ich radość że mnie widzą aż się wyruszyłam

kochane dzieciaki, nie chciały spać bo się patrzyły czy jestem hehe, a na wychodne jedna z dziewczyn do mnie - nic po tobie nie widać... Na co jej - co ma być widać w 10 tygodniu, jak teraz utyję jak słoń to co będzie dalej... I cisza, zamknęła się, a sama taka wredota pulchna ładnie mówiąc.. I tak patrzę na siebie i faktycznie nic nie widać no ale kurde.. Chyba mam czas na brzuszek co?
27.06.17 Anastazja [*]
Z miłości Nam dana - nigdy niezapomniana <3