reklama

Lipcowe mamy 2018

Wszystko zaczelo sie od poczatku ciazy, zrobil sie z niego straszny gowniarz. Zrobil sie zazdrosny o dziecko, ze za duzo mowie o dziecku a za malo poswiecam uwagi jemu. Przyjezdza raz w miesiacu, na 3dni/tydzien. Moze to tez nas troche oddaliło, ale zrobil sie okropny, najlepiej jak bym od niego z lozka nie wychodzila :/. Zaczelo mi przeszkadzac jego picie, piwa, dwoch lub killu dziennie. Byl teraz trzy tygodnie, i nie bylo dnia bez alkoholu. Zaczelam mu zwracac uwage, zaczely sie klotnie. Wyzwiska, ponizanie, kiedys po alkoholu powiedzial ze zabierze mi prawa do dziecka, co mu sie przeciez nie uda. Zarabia bardzo duzo za granica, a ja jestem bez pracy. Mieszkamy tymczasowo z moja mama, remontujemy mieszkanie, ale watpie ze sie wyprowadze. Raczej to wszystko skonczone.

Ahhh przykre
Musisz byc silna dla dzidzi , dobrze ze masz pomoc rodzicow

Jestes mloda , jesxze poznasz wartosciowego czlowieka
 
reklama
Produkcję masową wiadomości uważam za rozpoczętą ;D jesteście niemożliwe :)

p19u3e3k130qtovt.png


27.06.17 Anastazja [*]
Z miłości Nam dana - nigdy niezapomniana <3
Znasz nas [emoji16][emoji16][emoji16]Zawsze do usług [emoji16][emoji16]

Napisane na SM-G950F w aplikacji Forum BabyBoom
 
A właśnie dziewczyny planujecie rodzić ze swoimi partnerami, mężami czy nie? Ja sobie nie wyobrażam żeby mojego faceta przy porodzie nie było, a jakie Wy macie do tego podejście, no i Wasze chłopy? :D
 
reklama
Tak, cały czas byliśmy razem. Już pod koniec ciąży ( jak brzuszek urósl) było lepiej a po wspólnym porodzie docenił to co ma. W tej ciąży nie opuszcza rzadnej wizyty u lekarza. Podobno dla faceta ciąża to abstrakcja. Może potrzebują czasu...
Dobrze, ze wam sie udalo :) to dobre przedewszystkim dla dzieci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry