reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Powodzenia na wizytach :)

Ja jeszcze się nie zebrałam z łóżka, ale do 14 powinnam. :(
Jedziemy dzisiaj z teściem, starszym bratem i mama ogarnąć w końcu ten syf w mieszkaniu. Żeby znowu wyglądało jak mały przytulny domek. Więc trochę roboty będzie .. a jutro te przyjemniejsze rzeczy. Odbieramy komodę :D i mogę w końcu zacząć prac i prasować ❤️

* A co do lewatywy. To sama ja sobie robię robię ? Czy w szpitalu mi zrobią jak pojadę z bólami już ? I muszę mieć swoją tak ?
 
O kurde :D No to słaba akcja faktycznie. Ja w wieku 17 lat trafiłam na stół z wyrostkiem i do dzisiaj pamiętam jak taka starsza pielęgniarka goliła mi połowę wzgórka taką starą żyletą. Mega się wstydziłam pomimo że mnie wszystko nap....



To prawda że dzieci są niesamowite...! Fran całuje brzuch, głaszcze, ogląda te zdjęcia w aplikacjach... ale nawet syn M. jak przyszedł ostatnio do nas to pierwsze pytanie (a ma 4 lata): jest już brat??? :D

BTW tylko ZAJRZAŁAM na stronę H&M i kupiłam chłopakom (Frankowi, Alexowi i Maxowi) takei koszulki:

Link do: T-shirt z napisem - Ciemnoszary/Best Bro - Dziecko | H&M PL
Super [emoji1]
 
Wrzucisz przepis do kulinarnego..? Łudzę się że jak będę w domu na L4 to będę piekła i więcej gotowała :)
Wrzucone
Ja też mam zamiar normalnie funkcjonować, nie przyciszać specjalnie tv, jak będę musiała odkurzyć jak mały będzie spał w pokoju obok to odkurzę, no i nie będę wyciszała telefonu :p Poza tym jeśli nie będzie padało to mały będzie spał w wózku na tarasie, a moi sąsiedzi nie należą do cichych :p A żeby nie spędzał za długiego czasu w wózku to najwyżej wyciągniemy kojec i w nim będzie spał na powietrzu :)
Zależy, jaki egzemplarz się trafi, czasem przyzwyczajanie do domowych odgłosów się nie udaje. Mój starszak na początku przy odkurzaczu wręcz zasypiał (to zresztą dość popularne), nie przeszkadzały mu rozmowy, natomiast na zwykłe kichnięcie budził się z rykiem, o kaszlu nie wspominająć. Tak samo tłuczenie się talerzami, zmywarkę opróżniam tylko jak nie śpi, jego tato często zapomina i tłucze talerzami, no i, cholera, nie przyzwyczaił się ani trochę.
po połogu ;)
na szkole rodzenia mówili, ze w czasie połogu jazdy hormonalne są większe niż w ciąży.... :O
Po porodzie to dopiero jest jazda z humorem... ja się wygrzebywałam z szoku przez co najmniej 2 m-ce
Ja to sobie czasem myślę, że jestem już teraz złą matką, bo nie czuję jeszcze takiej miłości do maluszka jak powinnam i mnie to boli, bo zawsze o dziecku marzyłam a jak już się udało i to od ręki to tak jakbym tego nie potrafiła docenić.
Kochana, to uproszczenie, że mamą zostaje się od razu. Miłość do dziecka pojawia się u niektórych stopniowo, a zazwyczaj jednak już po porodzie. No i niby jest bezwarunkowa, ale trzeba sobie pozwolić na odczuwanie różnych emocji względem dziecka. Nie ma czegoś takiego jak "taka miłość, jak powinna być"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry