reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Siegnelam dosłownie po wszystkie znane mi środki. Łącznie z Rennie. Nic nie działa. Płakać mi się chce. Co zjem czy wypije to zwymiotuje. Ciągle stoję lub siedzę. Brzuch już się zaczyna napinac ale jak się położę to od razu mam wszystko w gardle.
Gdyby nie wymioty, to zaproponowałabym melisę, bo po ostatnich stresach organizm może wariować [emoji15]
Ale z innych metod nie polecę nic, bo jak miałam parę razy, to po kilku migdałach przechodziło... [emoji15]
 
Coś o sobie[emoji4] jestem szczęśliwa ciężarówka z synkiem w brzuchu[emoji28] z terminem na polowe lipca, trzecia ciąża ( pierwsze poronienie, drugi pusty pęcherz), 6 miesięcy na clexane i acardzie, teraz już jedynie na acardzie, a clexane zamieniłam na kolkę nerkowa, skracajacą się szyjkę i założony Pessar + leżenie [emoji28] jak widzicie dużo atrakcji... jeszcze nie kompletowałam wyprawki (ale na sucho wybieram i zapisuje wybory) ale powoli zacznę Was podglądać i przełamywać się - w końcu trzeba zacząć kupować! :) pozdrawiam Was wszystkie!!
Przełamiesz się u nas dużo dziewczyn po przejściach i na lekach np ja. Chociaż ja nie leżąca aktualnie ale też lezalam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry