reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
no to faktycznie kiepsko... ja z rodzina dlugo bym nie wytrzymala, zawsze cos oceniaja,wtraca swoje ...
moze jak bedziesz sama to chociaz tej presji zaoszczedzisz ?
Moj tez nie byl przy porodzie i nie bedzie ... jeszcze bym sie musiala o niego wtedy martwic :o
No wlasnie ciesze sie, ze teraz bedziemy sami. Mam nadzieje, ze to cos pomoze. No i ze M faktycznie sie opamieta tym razem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry