reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Myślałam, że pójdzie do lekarza, ale wziął leki i poszedł do pracy... ciężkie ma życie.
Kurde, faceci. Mój też chory to leży i jest tylko "Jolunia a zrobiłabyś herbaty? Jolunia a może byś tą super rozgrzewającą zupkę dała radę ugotować?Kochanie ale się źle czuję, muszę to wyleżeć i sie wygrzać" I ciągnie nosem i wgl . A rano co? On już całkowicie zdrowy mimo wiszącego gluta i do pracy idzie. A jak wraca to znowu "O matko jest gorzej niż wczoraj" i tak w kółko.
 
Kurde, faceci. Mój też chory to leży i jest tylko "Jolunia a zrobiłabyś herbaty? Jolunia a może byś tą super rozgrzewającą zupkę dała radę ugotować?Kochanie ale się źle czuję, muszę to wyleżeć i sie wygrzać" I ciągnie nosem i wgl . A rano co? On już całkowicie zdrowy mimo wiszącego gluta i do pracy idzie. A jak wraca to znowu "O matko jest gorzej niż wczoraj" i tak w kółko.
Hahaha bohaterzy , ale Oni chyba wszyscy tacy są [emoji16] a Ty jak się czujesz lepiej troszkę ?
 
reklama
Hahaha bohaterzy , ale Oni chyba wszyscy tacy są [emoji16] a Ty jak się czujesz lepiej troszkę ?
Właśnie bez zmian. Myślałam, że w ciagu dnia ten katar troszkę odpuści ale niestety nos cały czas zawalony. Jedna dziurka całkowicie zatkana, drugiej mało co brakuje. Dobrze, że dziś wizyta to może coś mi poradzi. No i mam nadzieję, że ASP i ALT może zmaleją czy coś....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry