reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Chodzi mi mi o to, że jest też czosnek, boczek wędzony, smietana, ser topiony [emoji1]

O grubo :) tzn śmietanę to wiem ze dużo osób daje, ale o serku nie słyszałam :) to w sumie dla Twojego faceta to była zupełnie inna potrawa :)

Co do takich potraw „narodowych” to w święta prawie pokłóciliśmy się o faworki. Ja byłam PEWNA ze to polski „deser” a okazało się ze pochodzenie faktycznie włoskie.
 
Kolejne starania planuje dopiero w grudniu 2019 :D najgorsze że kiedyś trzeba będzie wrócić :P bo tak bez końca w ciąży chodzić to się nie da :D

Najlepi tesciowa myslala ze ja caly czas macierzynskie mam no bo zaszlam w druga c na macierzynskim[emoji13]szkoda tylkp ze nie wolno pobierac pieniedzy z innego kraju zyjac w innym[emoji13]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry