reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Biedulka... ale na pewno jak będzie taka sytuacja i będzie jechała cała klasa to tez będzie chciała. A jak nie to powiedz ze nie może tego zrobić rodzicom [emoji23][emoji23] najlepsze jest jak ten autokar odjeżdża a wszyscy rodzice opowiadają jakie maja plany [emoji48]
Haha, pierwszy wyjazd to nym chyba byla cala w nerwach, tak jak pietwsze dni w przedsxkolu. Potem nauczylam sie ciesxyc samotnoscia[emoji3]
 
Haha, pierwszy wyjazd to nym chyba byla cala w nerwach, tak jak pietwsze dni w przedsxkolu. Potem nauczylam sie ciesxyc samotnoscia[emoji3]
To tak jak u mnie :) Tylko ja miałam przygody. Pierwsze dni w przedszkolu w 3-latkach byłam cała w nerwach. Pierwszego dnia kiedy postanowiłam wyluzować, nacieszyć się wolnością (3 tydzień w przedszkolu) pojechałam do fryzjera 24km od domu i jak mi skonczyła zawijać pasemka dostałam telefon, że mam przyjechać i zabrać dziecko do szpitala szyć głowę [emoji33]. I tyle miałam z relaksu, wolności i spokoju [emoji14]
 
To tak jak u mnie :) Tylko ja miałam przygody. Pierwsze dni w przedszkolu w 3-latkach byłam cała w nerwach. Pierwszego dnia kiedy postanowiłam wyluzować, nacieszyć się wolnością (3 tydzień w przedszkolu) pojechałam do fryzjera 24km od domu i jak mi skonczyła zawijać pasemka dostałam telefon, że mam przyjechać i zabrać dziecko do szpitala szyć głowę [emoji33]. I tyle miałam z relaksu, wolności i spokoju [emoji14]
O matko, ale swietny moment! I co, zmywala Ci szybko ta farbe?
 
O matko, ale swietny moment! I co, zmywala Ci szybko ta farbe?
Tak zrzuciłam wszystko od razu i pędziłam spowrotem. Na szczęście przedszkole było obok szpitala, a teściowa wtedy tam pracowała jako pielęgniarka, wiec od razu do niej dzwoniłam, ona zabrała go z przedszkola i jak przyjechałam był już pozszywany.
 
reklama
Mega dzielna! Ale mam wrażenie ze dziewczynki lepiej znoszą rozłąkę
byl kryzys po tygodniu i wielki placz ze do domu .mielismy sis pakowac i juz jechac nad morze ale po godzinie druhny super opanowaly sytuacje i dyskretnie pomogly Julci, bo w nocy ze stresu i tesknoty zdarzyl sie maly wypadek.wszystko wypraly i wyjasnily ze zostala jeszcze kilka dni do konca. bylam z niej dumna dzielna dziewczynka ajaka grzeczna wrocila i sprzatala po sobie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry