współczuję i trzymam kciuki, żeby było ok
A ja dziś weszłam do Lidla, wszystkie kasy zawalone, sporo ludzi, więc podeszłam do jednej, gdzie był tylko jeden człowiek i się spytałam kasjerki, czy mogę się ustawić jeszcze, mimo że była tabliczka, żeby przejść do kasy obok, ale ona tylko spojrzała i powiedziała, że kasa zamknięta. No to jej podziękowałam i poszłam stać w kolejce.
Chyba lepiej rodzić małe dziecko niż jakiegoś klocka.
Ja byłam na ktg u położnej, wszystko w normie, jakieś drobne skurcze się zapisały, ale mówiła, że niewielkie, więc nie ma co panikować z tym czopem. Ale to może być to. Następną wizytę mam 6.06. Do tego czasu się oszczędzam.