reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Wiecie co ja to myślałam że ciąża tak po 10 tyg to już bezpieczna, a tam dziewczyny poraniaja prawie w 12
Ja miałam poronienie zatrzymane po 10 tygodniu, zaczęłam troszkę plamić i poszłam do lekarza 3 tygodnie wcześniej niż powinnam i wtedy dowiedziałam się, że serduszko przestało bić. Później szpital i w sumie poroniłam w 11+3.
Teraz ta ciąża to wielka radość ale i wielki strach tym bardziej, że czytałam forum gdzie dziewczyny pisały, że serca przestawały bić nawet po 30 tygodniu :(
Ja nie umiem się całkowicie wyluzować, cały czas gdzieś w głowie jest strach, że to się powtórzy :(


Nasz Aniołek 31.07.17 (10tc)
 
Ja miałam poronienie zatrzymane po 10 tygodniu, zaczęłam troszkę plamić i poszłam do lekarza 3 tygodnie wcześniej niż powinnam i wtedy dowiedziałam się, że serduszko przestało bić. Później szpital i w sumie poroniłam w 11+3.
Teraz ta ciąża to wielka radość ale i wielki strach tym bardziej, że czytałam forum gdzie dziewczyny pisały, że serca przestawały bić nawet po 30 tygodniu :(
Ja nie umiem się całkowicie wyluzować, cały czas gdzieś w głowie jest strach, że to się powtórzy :(


Nasz Aniołek 31.07.17 (10tc)
Właśnie ja też się boję, kurde jak tu się cieszyć ciąża jak tu tyle obaw, muszę przestawić swoje myślenie bo zwarjuje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry