reklama

Lipcowe mamy 2018

Jak narzekacie, że nie umiecie spać na brzuchu, to was pocieszę, że ja mam taaaki rozmiar cycków, że ostatni raz na brzuchu spałam jako nastolatka i muszę z tym jakoś żyć :P
Wiele z Was zajada kwaśne rzeczy, a ja jak zawsze lubię wszystko co kwaśne, tak teraz mam totalny odrzut od kwaśnego. Z dnia na dzień nie mogę patrzeć na moje ukochane jogurty naturalne, grejpfruty, ogórki kiszone czy kapustę kiszoną. Za to słodkie (którego normalnie nie lubię) jest mniam :) Wg przesądów to chyba na dziewczynkę, ale oczywiście to tylko przesąd :D
 
reklama
Ja do świąt może jeszcze dwie będę miała no chyba że między świętami a nowym rokiem bo co dwa tygodnie mam wizyty i muszę wam się pochwalić , ze dostałam na piśmie zakaz wykonywania mojej pracy czyli od dziś już nie l4 tylko na zakazie do samego lipca ufff :)))
A czemu masz tak częste wizyty, ja pewnie po nowym roku też będę częściej u lekarza że względu na szyjke, no to teraz tylko odpoczywaj :)
 
Ja do świąt może jeszcze dwie będę miała no chyba że między świętami a nowym rokiem bo co dwa tygodnie mam wizyty i muszę wam się pochwalić , ze dostałam na piśmie zakaz wykonywania mojej pracy czyli od dziś już nie l4 tylko na zakazie do samego lipca ufff :)))
A potem macierzynski czyli prawie dwa latka wolnego od pracy :-) ja to juz nie mowie nic bo od owulacji odpoczywam hehe. Takie wolne od pracy to marzenie. Kazdy pracujacy czlowiek powinien miec co pięć lat dwumiesieczny urlop na regenerację sil. A że ewentualne trzecie dziecko nie wczesniej niz gdy drugie do szkoly pojdzie to troche muszę teraz pokorzystac.

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png
 
Jak narzekacie, że nie umiecie spać na brzuchu, to was pocieszę, że ja mam taaaki rozmiar cycków, że ostatni raz na brzuchu spałam jako nastolatka i muszę z tym jakoś żyć :p
Wiele z Was zajada kwaśne rzeczy, a ja jak zawsze lubię wszystko co kwaśne, tak teraz mam totalny odrzut od kwaśnego. Z dnia na dzień nie mogę patrzeć na moje ukochane jogurty naturalne, grejpfruty, ogórki kiszone czy kapustę kiszoną. Za to słodkie (którego normalnie nie lubię) jest mniam :) Wg przesądów to chyba na dziewczynkę, ale oczywiście to tylko przesąd :D
O to nie jest jestem sama, też co słodkiego nie za często jadłam to teraz muszę choć troszke
 
O to nie jest jestem sama, też co słodkiego nie za często jadłam to teraz muszę choć troszke
To jest nas dwie ;) W pierwszej ciąży nie miałam żadnych szczególnych zachcianek jedynie smakowała mi strasznie cola, na którą po za ciążą nawet patrzeć nie potrafię bez odrazy. Chyba mój organizm domagał się kofeiny, bo kawa niestety mi źle pachniała.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry