netka.
Fanka BB :)
Im wyższa ciąża, tym dłużej to może trwaću mnie w 11 tc-ciaza wolniej się rozwijała i zarodkowi przestało bić serce (był na etapie 6tc)-nie pozwolili czekać na poronienie samoistne. Musiałam poddać się łyżeczkowaniu. Mam nadzieję,że Cię to ominie, bo to bardzo traumatyczne przeżycie
u mnie doszło do tego,że wiedziałam,że dziecko umrze i czekaliśmy z zabiegiem aż przestanie bić serce
nie życzę nikomu
trzymaj się ciepło
U mnie odwrotnie, nie zrobili zabiegu... Musiałam czekam na poronienie samoistne. W pierwszym przypadku dwa tygodnie. W drugim dwa miesiące. I nikogo nie obchodziło, że może dojść do zakażenia.


pewnie jakbym zwracała to też by mi nie pasowało chyba trzeba się cieszyć że w miarę się człowiek czuje a ja mam chyba stresa przed środową wizytą i tak bardzo chciałabym mieć ten luz w sobie z pierwszej ciąży gdy miałam 20 lat i nawet do głowy mi nie przychodziło że coś może być nie tak