reklama

Lipcowe mamy 2019

reklama
Natalia, przykro mi. Moja mama zmarła nagle rok temu. W dodatku my byliśmy w tym czasie w Chorwacji na wakacjach z siostrą i tatą. Miała 52 lata, nikt się tego nie spodziewał. Tata trafił pół roku temu na kardiologię gdzie śledził kilka tygodni, bo spaprali mu niby prosty zabieg, na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale pamietam ten strach i niedowierzanie, że coś takiego może się wydarzyć znowu. Przytulam.
 
Natalia, przykro mi. Moja mama zmarła nagle rok temu. W dodatku my byliśmy w tym czasie w Chorwacji na wakacjach z siostrą i tatą. Miała 52 lata, nikt się tego nie spodziewał. Tata trafił pół roku temu na kardiologię gdzie śledził kilka tygodni, bo spaprali mu niby prosty zabieg, na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale pamietam ten strach i niedowierzanie, że coś takiego może się wydarzyć znowu. Przytulam.
Ja byłam przy tacie, gdy odchodził... Niestety do mamy nie dojechałam i znam to uczucie i wyrzuty sumienia... Staram się teraz skierować wszystkie myśli na dzidziusia, to dla mnie trochę jak psychoterapia jakkolwiek głupio to nie zabrzmi.
 
Ależ smutne tematy... Moja mama właśnie skończyła 60 lat, nawet nie chcę myśleć, że mogłaby odejść. Jest nieocenioną pomocą przy wnukach, ale oczywiście nie tylko dla tego jest ważna.
Natalia 458 ja bym się chyba nie przynała rodzinie do planowanej cesarski, teściowa i tak patrzyła krzywo na cc z przyczyn medycznych... Taa bardzo miło to wspominam. Jednak rozumiem paraliżujący strach i życzę Ci żeby wszystko udało się po Twojej myśli :) Rodzice na pewno będą nad Tobą czuwać :)
 
reklama
U mnie libido na szczęście zaczęło rosnąć, bo zbliżenia w pierwszej ciąży były rewelacyjne. Jednak teraz cały czas mi towarzyszy obawa o ciążę, chociaż medycznie wszystko ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry