reklama

Lipcowe mamy 2019

reklama
Martka nie tylko Ty masz takie baterie :) ja dzis się zmogłAM - wyprawilam dzieci do szkoły i pojechalam do dziewczyn do pracy i ubezpieczyc dom po drodze zaliczyłam sklep i jestem flak. Dosłownie nie mam siły na nic..... Nawet przelewów nie mam siły zrobić a miałam rachunki popłacić - chyba walne się do łóżka :) :D

dziewczyny gratulacje udanych wizyt:)
 
No zobaczymy jak u mnie bedzie skakać. Być może ze wzgledu na to, że Twój organizm pracuje za trzech tak Ci skoczyło? Ja osobiscie nie miałam nigdy z tarczycą problemów...
Ja teraz przy ciąży dowiedziałam się, że coś tam się dzieje z tarczycą. Endo twierdzi, że pewnie chorowałam już przed ciążą, ale noe zwracałam uwagi na sygnały. Ciężko stwierdzić, bo tsh nigdy nie badałam. A teraz też wyników nie mam bardzo złych, ale jednak leczyć trzeba. Ciekawe czy po ciąży się unormuje.... Chociaż mnie wyszło jeszcze zapalenie i mała tarczyca, a to chyba już nieodwracalne.
 
Ja wyznaję zasadę „zamykam drzwi i tego nie ma” [emoji23]. Chłopaki mają swój pokój i córka ma swój i tam dziada z babą brakuje. Wszystko powywalane. Mają powiedziane: bajzel robicie u siebie i nie roznosicie swoich bambetli po domu. I o dziwo do tej zasady się stosują [emoji23]. Także jak coś - to zamykam drzwi od ich pokoi i się nie denerwuję. Wieczorem wchodzimy z mężem na wielkie odgruzowanie i od rana znowu to samo. Córka może tak wielką bałaganiarą nie jest, jak się pobawi czymś to potem to odłoży, ale chłopaki.... zgroza. Staram się ich uczyć porządku, ale niestety na razie na tym polu ponoszę klęskę :/.

Zazdroszczę tego zamykania drzwi. Moja jeszcze wciąż za mała na to i swój kącik zabaw ma w salonie No i na dodatek mama musi brać udział w każdej zabawie wiec kawę pije na raty i musiałam się do chaosu przyzwyczaić[emoji6]

Z dzidzia wszystko ok, jak zobaczyłam jak sobie macha tymi rączkami, nóżkami myślałam, ze się popłacze. Prawdopodobnie chłopak i jak to usłyszałam, to już wgl płakać mi się chce. [emoji23]
Na początku chciałam miec syna, ale nastawiłam się ostatnio na corke, ale to te hormony pewnie. [emoji23]

Gratuluje synka[emoji4]

Luduuu znowu mam krwotok z nosa... Zastanawia mnie tylko czemu wiecznie z prawej dziurki... Mój mąż oczywiście panikuje, ja mu mówię, że to normalne ale jakiś panikarz się z niego zrobił w tej ciąży...

Najprawdopodobniej po prawej stronie masz jakieś naczynie krwionośne które ma większe tendencje do krwawienia. Krwotoki z nosa w ciąży to nic groźnego. Zwiększa się objętość krwi, śluzówki są fizjologicznie przekrwione wiec i łatwiej o krwawienie. Tym samym można sobie wytłumaczyć ciężej przebiegające przeziębienia a dokładniej wiecznie zatkany nos.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry