reklama

Lipcowe mamy 2019

Hey laski

Nie, nie obraziłam się. Dużo się dzieje. Owszem trochę mi się przykro zrobiło że moja wizja perfekcyjnego macierzyństwa się wam nie podoba ale spoko [emoji23] hormony.

A potem poszło... Chłop miał "wypadek" w pracy. Jego, jego ojca i innego z firmy chłopa zaatakowano podczas pracy. Zakładali kamery w jakimś hotelu co bank przejął no i podobno były właściciel zlecił napad i chłop teraz jak galareta. Też bym była jakby mi pistolet do łba przyłożyli.
Ogólnie fizycznie tylko ich trochę skopali ale psychicznie chłop jest w rozsypce. Chodzi teraz na terapię, ma wolne i siedzi że mną w domu.
Ja 3 dni w szpitalu siedziałam bo myśleli że wody mi odeszły. Teraz mam leżeć.

I tak nawet nie ma czasu się cieszyć z tego że będzie chłopak.

Martwię się o chłopa no ale jakoś damy radę. Nie ma wyboru. Najważniejsze że chodzi na terapię i trochę mu to pomaga.


Gratuluję wszystkich udanych wizyt.

Idę dalej czytać co u was

Co za historia..trzymaj się w takim razie ciepło, dbaj o siebie i maluszka i mam nadzieje, ze z czasem terapia pomoże i będzie lepiej[emoji4]
 
reklama
@Ennis92 wierzyłam , że się nie obraziłaś [emoji6]. Super że jesteś z powrotem.

Ja dziś cały dzień w łóżku. Przez weekend caaaaly dzień w IKEA i Agata meble. Kupowaliśmy wszystkie meble do domu więc emocji co nie miara [emoji16] I chyba dziś to zmęczenie i emocje wychodzą bokiem. Spałam do 9, po śniadaniu znów zasnęłam i tak co chwilę śpię i wstaje jeść .
Przede mną ciężki czas-przeprowadzka do nowego domu. Muszę się powoli zacząć pakować bo musimy się wprowadzić do 20 lutego. Nie chcę zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.
Mam ustaloną wizytę z moją gin dopiero na 7marca. W międzyczasie mam połówkowe u innej gin. Ale jeszcze nie dostałam zlecenia na obciążenie glukozą. A 7 marca już będzie 24 tydzień. Chyba pójdę na to badanie przed tą wizyta sama bo zawsze miałam problemy z cukrem.
 
Hey laski

Nie, nie obraziłam się. Dużo się dzieje. Owszem trochę mi się przykro zrobiło że moja wizja perfekcyjnego macierzyństwa się wam nie podoba ale spoko [emoji23] hormony.

A potem poszło... Chłop miał "wypadek" w pracy. Jego, jego ojca i innego z firmy chłopa zaatakowano podczas pracy. Zakładali kamery w jakimś hotelu co bank przejął no i podobno były właściciel zlecił napad i chłop teraz jak galareta. Też bym była jakby mi pistolet do łba przyłożyli.
Ogólnie fizycznie tylko ich trochę skopali ale psychicznie chłop jest w rozsypce. Chodzi teraz na terapię, ma wolne i siedzi że mną w domu.
Ja 3 dni w szpitalu siedziałam bo myśleli że wody mi odeszły. Teraz mam leżeć.

I tak nawet nie ma czasu się cieszyć z tego że będzie chłopak.

Martwię się o chłopa no ale jakoś damy radę. Nie ma wyboru. Najważniejsze że chodzi na terapię i trochę mu to pomaga.


Gratuluję wszystkich udanych wizyt.

Idę dalej czytać co u was

O matko @Ennis92 współczuję przejść ale mam nadzieję że teraz będzie już tylko lepiej:)
Gratuluję synusia, skupcie się na maleństwie to może wszystkie troski szybciej przejdą :tak:

Ja właśnie wysprzątałam sypialnie, pościel zmieniłam i wywietrzyłam więc będzie się przyjemnie spało ;) teraz odpoczywamy z maleństwem.
 
A na następnej wizycie będzie 22 tydzień :)
Ja mam wizytę z usg połówkowym 22 lutego ale to będzie 19w3d dziwne że tak wcześnie. Niby można od 18 tygodnia robić...
Ja też mam 22.02 polowkowe [emoji4] tyle że u mnie wtedy wypada równo 20 tydzień [emoji6] polowkowe można już od 18 więc u Ciebie normalne [emoji6]
Ja mam połówkowe dopiero 20 marca,.to będzie już 22+3. Tyle czekania, ale w międzyczasie myślę, że ze dwie wizyty zaliczę u swojego gina [emoji3]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry