reklama

Lipcowe Mamy 2020r

reklama
Cześć Dziewczyny!
U nas noc przespana, ale oczywiście sny wyjęte prosto z horrorów (zacznę je chyba zapisywać bo z niektórych byłaby baza pod nowy scenariusz)...
Apetyt w kratkę, mdłości o poranku, od kilku dni coraz silniejsze. Dziś zamiast witamin wzięłam tylko kwas foliowy, żeby nie pogarszać sytuacji.
Nie mam pojęcia co jeść na obiady czy kolacje, bo smaki/zachcianki już parę razy mnie oszukały i później mnie żołądek bolał.
Wg aplikacji zaczynamy dziś 8 tydzień, więc można się spodziewać że to się jeszcze pogłębi :o
Ale... Trzeba się wziąć za życie i nie zmarnować wolnego dnia ;) miłej niedzieli wszystkim życzę i dużo dużo zdrowia!

Witam też nowe dziewczyny! :)
 
I wyszukałam coś takiego i mam stes:


Zagrożenia związane z jedzeniem mięsa jelenia podczas ciąży?
Czy możesz jeść mięso jelenia w ciąży? Jedzenie niegotowanej lub surowej dziczy prowadzi do chorób, które są szkodliwe dla nienarodzonego dziecka. Toksoplazmoza jest jedną z takich chorób, która występuje z powodu pasożyta Toxoplasma gondii. Choroba jest zakażeniem krwi i może powodować wiele powikłań ciąży. W przypadku wystąpienia toksoplazmozy, ryzyko związane z tym samym obejmuje:

  • Niska masa urodzeniowa
  • Zaburzenie oka
  • Żółtaczka
  • Gorączka
  • Konwulsje
  • Upośledzenie umysłowe
Oprócz toksoplazmozy, inne choroby, które występują z powodu niegotowanego mięsa jelenia, obejmują salmonellozę i E. Coli. Te infekcje zagrażają życiu płodu
Jeśli masz się stresować to lepiej odwołaj
Tymbardziej, że to mój tata nas zaprosił i nie wiem jak mu powiedzieć, że może lepiej nie - a przecież nie powiem mu o ciąży 😂
No to teraz jesteś w kropce. Juz wyobrażam sobie jak Twój tata szykuje to wszystko żeby wyszło super bo przecież przyjdziecie. Nie wypada napisać że nie przyjdziesz. Jedź i zobacz na miejscu co to będzie :D
 
reklama
a mięso ma od kolegi, myśliwego, który mu przywiózł "na spróbowanie" więc nie jest sklepowy.
Teoretycznie myśliwi mają swojego weta który bada mięso. Teoretycznie.
Mięso surowe nie będzie więc większość ryzyka też odpada.

Ja dziczyzny nie lubię więc nikogo z rodziny by nie zdziwiło że jej nie jem...

Idziesz z partnerem? Może uda się Mu podrzucić trochę tego mięsa a samej pojesz dodatki? Albo pozostaje udawać problemy żołądkowe i unikać "ciężkiego" jedzenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry