reklama

Lipcowe Mamy 2020r

reklama
Teoretycznie myśliwi mają swojego weta który bada mięso. Teoretycznie.
Mięso surowe nie będzie więc większość ryzyka też odpada.

Ja dziczyzny nie lubię więc nikogo z rodziny by nie zdziwiło że jej nie jem...

Idziesz z partnerem? Może uda się Mu podrzucić trochę tego mięsa a samej pojesz dodatki? Albo pozostaje udawać problemy żołądkowe i unikać "ciężkiego" jedzenia.
ja nawet nie wiem czy nie lubie, bo nigdy nie jadałam i sama bym nie wpadła na to żeby kupić do domu dziczyznę, tak, z mężem ale on jest dość hmm.. specyficzny w kwestii jedzeniowej, nie wiem czy będzie miał ochotę spróbować nawet.
 
Kobitki kochane.
Jak już wcześniej pisałam pierwszym razem mi nie poszło.
Teraz czekam na te serduszko.
Następnie nadanie 29.11
Pracuje jako kierownik magazynu. Mam pod sobą 20 osób którymi kieruje i w zależności od produkcji są dni kiedy brakuje mi towaru na wysyłkę co liczy się z e stresem i ciulowymi rozmowami z klientami.
Nie wiem co mam robić względem szefa.
Czy Waszym zadaniem powinnam mu powiedzieć na tym etapie kiedy sama nie jestem niczego pewna? Być może trochę mnie odciąży. Czy może powinnam ścisnąć poslady i poczekać. Najgorsze jest te współczucie innnych osób gdy coś nie pójdzie :(
Trudno mi coś poradzić. Ty musisz ocenić czy jest to stres znośny (w końcu codziennie czymś się denerwujemy) czy jednak zbyt intensywny. I jeśli masz obawy że to może zagrozić ciąży to powiedz szefowi i poproś o zmianę obowiązków.
Nie ma co z góry zakładać, że coś pójdzie nie tak i obawiać się na zapas współczucia. Myśl pozytywnie!
 
reklama
Witam! Wczoraj dowiedziałam się że będę drugi raz mamą. Zrobiłam test, dziś powtórzyłam. Moja data to 17.07. Mam 37 lat i córkę Polę 5 lat. Nie byłam jeszcze u lekarza. Wszystko na spokojnie. To druga ciąża także luz. Wychodzę z założenia że wszystko będzie dobrze. Mam zamiar pracować do porodu i po porodzie jak najszybciej wrócić do pracy. Jak będzie czas pokaże. Pozdrawiam Was wszystkie ciepło i życzę zdrowia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry