reklama

Lipcowe Mamy 2020r

A zmieniając temat to dziś po raz pierwszy obudziły mnie mdłości w nocy. Mdliło mnie okropnie, czułam jak mi wszystko podchodzi do gardła ale zwymiotować nie mogłam. Aż mnie później żołądek rozbolał. A chłop mnie przy okazji doprowadzał do szału bo chrapał w najlepsze co też nie pomagało mi usnąć...

A ja dzisiaj dla odmiany zaczęłam wymioty 🤦‍♀️🤦‍♀️ cudownie po prostu 🤣🤣
 
reklama
Ja tymczasowo nie wymiotuję, ale mdłości nie odpuszczają i atakują znienacka :P - w pracy, w domu, w samochodzie. Część to same mdłości, ale części towarzyszy odruch wymiotny i rzucanie żołądkiem więc bywa wesoło...
 
Ja to jak wstaje rano to tylko mówię do starego głowa nie boli mdłości nie ma. Rob jajecznicę [emoji23][emoji23][emoji23] zjadłam i tyle było mojej radości 🤣🤣
Ale zaraz zjem zupkę kalafiorowa i zrobiłam makaron ze szpinakiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry