reklama

Lipcowe mamy 2021

@Eveline.eve strasznie ci współczuję. Przecież takie wystawienie na temperaturę naprawdę mocno obciąża organizm, zwłaszcza po porodzie! Nie podali ci żadnej kroplówki wzmacniającej ani nic?

U mnie od 2:00 wróciły bóle jelit, połączone z ich czyszczeniem i stały ból krzyża - nie jakiś super mocny, ale mimo wszystko uciążliwy. Tylko nie nastawiam się na to, że to zapowiedź czegoś większego, bo taką samą sytuację miałam tydzień temu i guzik z tego wyszło. Wszystko minęło niemal równocześnie.
 
reklama
@Eveline.eve , współczuję. Najgorsze jest to, że lekarze powinni przewidzieć, że akurat u Ciebie może dojść do komplikacji, ze względu na obciążenie organizmu i robić wszystko, żeby temu zapobiec, a nie zafundować Ci leżenie po cesarce w takim miejscu.
Ale mam nadzieję, że dziś już czujesz się lepiej, bo Ty i malutka jesteście teraz najważniejsze
 
Dziewczyny u mnie też jako takich objawów nie było. Jedynie to mrowienie w podbrzuszu w nocy. A tak to apetyt duży, mała nocami wariowała, że spać nie mogłam. Jedynie co, to ja od miesięcy byłam nastawiona na koniec czerwca początek lipca, takie przeczucie i chęć, no i ginka też mi tak mówiła, że do 40 tc nie dojdę. Skąd wiedziała nie wiem. I w kalendarzu mam na dziś wpisane : "38tc można rodzić" 🤣🤣. Może to siła sugestii, nastawienia psychicznego. Narazie czekam na skurcze, tzn są już ale takie jak na okres, niby coraz wyraźniejsze ale wciąż mimo wszystko delikatne. Jak się same nie pojawią to jutro wywoływanie. Ale myślę, że się w końcu pojawią :).
 
reklama
Dziękuję wszystkim za miłe słowa! ❤️ Dzisiaj wychodzimy ze szpitala, jeszcze podają mi ostatnia z 3 kroplówek z białkiem. Jestem szczęśliwa że wychodzimy, nie spodziewałam się że dziś ale z małą wszystko super ja jakoś się podciągnę 😊 gratulacje dla nowych Mamuś i trzymam kciuki za wyczekujących 😉
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry