reklama

Lipcowe mamy 2022

reklama
Po prostu nie chciałabym żeby rodzina dowiedziała się z innego źródła niż ja…

I zastanawiam się czy jak zadzwonię po receptę na leki stałe czy on to od razu zobaczy…:(
Ale nawet jak zobaczy to chyba obowiązuje go tajemnica lekarska nie powinien zaraz wydzwaniać i mówić to by było nieprofesjonalne?
Zresztą ostatnio lekarze mnie zaskakuja czytałam taka historie na forum mojej okolicy. Jedna kobieta opisywała ze poszła do pediatry z dzieckiem i dostala opierdziel ze nie chodzi się z dziećmi teraz nigdzie bo takie czasy sa ze trzeba mieć je zamkniete w domu. Później od słowa do słowa lekarka zaczęła się wypytywać czy rodzice są szczepieni na co ta kobieta odpowiedziała że nie wiec lekarka zapytała dlaczego to ta kobieta odpowiedziała że nie wierzy tym szczepienia. To lekarka na to z krzykiem " to idz kur.... na odział covidowy to uwierzysz i zobaczysz ". Ta kobieta pisał ze była w szoku ze lekarka obca dla niej osoba przy dziecku takie rzeczy mówi i tak się zwraca do pacjenta. Wiec teraz dla mnie profesjonalizm niektórych lekarzy stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Szczepienie szczepieniem covid covidem ale niektóre stanowiska nie pozwalają na takie zachowania i w tym przypadku lekarz nie powinien tak
 
Po prostu nie chciałabym żeby rodzina dowiedziała się z innego źródła niż ja…

I zastanawiam się czy jak zadzwonię po receptę na leki stałe czy on to od razu zobaczy…:(
Jeżeli nie będzie grzebał sam z siebie w systemie to nie zobaczy. Poza tym, nawet jak będzie grzebał i zobaczy nie może nic nikomu powiedzieć, bo te informacje są poufne - poza tym tajemnica lekarska go obowiązuje i może mieć kłopoty jak zgłosisz, że jej nie dotrzymał.
 
Jestem po wizycie) 5+4, widać pęcherzyk ciążowy i żółtkowy) lekarz powiedział ze jak na ten termin wszystko prawidłowo i mam kolejną wizytę za 3 tygodnie 21 grudnia) dziewczyny, ja będę pojawiać się tutaj rzadko, będę was na bieżąco informować co i jak , ale czytać będę mało bo mi głowa nie puszcza, wolę być w spokoju:) A tak ogólnie nie dolega mi nic, piersi raz powiększone raz nie, raz bardziej tkliwe raz mniej, No i tyle z objawów :) wierzę że u mnie będzie wszystko dobrze i wam tego życzę 😘❤️
 
Ale nawet jak zobaczy to chyba obowiązuje go tajemnica lekarska nie powinien zaraz wydzwaniać i mówić to by było nieprofesjonalne?
Zresztą ostatnio lekarze mnie zaskakuja czytałam taka historie na forum mojej okolicy. Jedna kobieta opisywała ze poszła do pediatry z dzieckiem i dostala opierdziel ze nie chodzi się z dziećmi teraz nigdzie bo takie czasy sa ze trzeba mieć je zamkniete w domu. Później od słowa do słowa lekarka zaczęła się wypytywać czy rodzice są szczepieni na co ta kobieta odpowiedziała że nie wiec lekarka zapytała dlaczego to ta kobieta odpowiedziała że nie wierzy tym szczepienia. To lekarka na to z krzykiem " to idz kur.... na odział covidowy to uwierzysz i zobaczysz ". Ta kobieta pisał ze była w szoku ze lekarka obca dla niej osoba przy dziecku takie rzeczy mówi i tak się zwraca do pacjenta. Wiec teraz dla mnie profesjonalizm niektórych lekarzy stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Szczepienie szczepieniem covid covidem ale niektóre stanowiska nie pozwalają na takie zachowania i w tym przypadku lekarz nie powinien tak
Lekarze to ludzie jak wszyscy inni, jedni z powołania, drudzy są jacy są. Zawsze powtarzam, że wszystko zależy od ludzi, od tego na kogo się trafi.
Sama też mam dramatyczne doświadczenia związane ze szpitalami.
Jak za pierwszym razem poroniłam trafiłam do szpitala, w którym pracował kiedyś mój mąż, znał prawie wszystkich lekarzy. Pamiętam że większość personelu była dla mnie totalnie bez empatii (poza jedną pielęgniarką), nie wykazali się ani odrobiną zrozumienia (byłam po prostu histeryczką), wszystkie kroplówki nawadniające, czy przeciwbólowe załatwiał mi mąż.
Drugi raz przytrafił mi się gdy byłam na wakacjach z siostrą. Trafiłam do zupełnie obcego szpitala. Wszyscy byli bardzo serdeczni, rozumiejąc moją trudną sytuację dali mi osobną salę, a panie pielęgniarki co chwilę pytały czy czegoś nie potrzebuję.
Tak więc wszystko zależy od tego na jakich ludzi trafimy.
 
reklama
Mam dylemat [emoji85] wizyte planowa mam 10.12 aby sprawdzić, czy jest zarodek i serduszko. Jednak mam też umówiona już wcześniej do tego samego lekarza wizytę na sobotę 4.12 - lecz na wizycie powiedział, że to za wcześnie jeszcze będzie. Nie wiem czy wytrzymam w tej niepewności jeszcze 9 dni czy lepiej iść dodatkowo tego 04.12 (wg om będzie 7+2 choć moje cykle były ok 31 dniowe więc ciaza trochę młodsza). Teoretycznie lekarz mówił, że za szybko to będzie, ale płaci mu pzu (mam pakiet) więc chyba dla niego to nie będzie problem jak się zjawię tydzień szybciej ? [emoji85][emoji85][emoji85]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry