Ja w pierwszej ciąży Boże pochłonęłam z tonę Michałków, serio, budziłam się w nocy siku i musiałam nawet zjeść.Nie obrażaj moich mandarynek hehehw najgorszych momentach one były najlepszym moim przyjacielem hehe. Serio lepsze one niż jak 7 lat temu kebsy masakra ile ja wtedy kebsow zjadłam a później 25 kg przez ciążę przybyło