• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipcowe mamy 2022

Dlatego coraz mocniej sklaniam się ku takiej bocznej dostawce. Nie chcę kupować trzeciego wózka.
Jak urodze to synek będzie miał 31 lipca 2 urodzinki A termin mam na 12 lipca. I nawet zastanawiam się nad wózkiem dla bliźniaków tz głębokimi i spacerowka[emoji16] bo jak to na spacer iść samemu z dwójką dzieci
Screenshot_2021-11-27-14-04-37-936_com.android.chrome.jpeg
 
reklama
Ja też sprzątam na raty. 200m" no to fajny domek hehe. Ja mam niecałe 100m a i tak miejsca wydaje mi się że dużo. Schody to osobna bajka hehe. Od czasu gdy jestem w ciąży teściu zabronił mi sprzątania klatki schodowej i on to ogarnia hehe.

Ja dziś obiad zrobiłam, upiekłam ciasto ( biszkopt z kremem i galaretką z brzoskwiniami ), poodkurzałam , jedną pralkę machnęłam , zmywarkę .. i mój limit jest wyczerpany.
Po wczorajszym plamieniu mąż i tak jest ciut niezadowolony że za dużo dziś zrobiłam.

Także do końca dnia mam już labę.
 
Wśród dalszych znajomych kupowali taki dla dziewczynki:) jest bardzo uniwersalny. Ja mam spacerówkę granatowa i kupowałam już z myślą o drugiej ciąży bez względu na płeć:) a godnie mam szarą. Ja wolę takie kolory od różu
Nie nie, ja nie myślałam o różu :P raczej o szarym lub zielonym :P Ewentualnieeee ciemny fiolet jakby się znalazł jakiś super. No zobaczę. No i jedną rzeczą się martwię czy mi gondola się w bagażnik zmieści. Wcześniej miałam inny samochód i jedno dziecko, a teraz boję się, że przy dwójce ta gondola (która jest super bo jest obszerna a moje dziecko rosło w tempie błyskawicy) do samochodu po prostu z kołami nie wejdzie.
 
Powiem wam że odkąd jestem w ciąży nie sam rady odkurzyć domu, mamy duży dom 200 m2. No i mąż to robi. Tak mi głupio, ale dziś jak zwymiotowałam ta bułką z pasztetem siły jakiejś dostałam, mąż odkurzył a ja wkoncu podłogi umyłam. Teraz leżę i dycham jak stara babka 🤣
No ale dlaczego Ci głupio? Ja nawet nie myślę biegać z odkurzaczem po piętrach i się z nim siłować. Ogarniam pracę, pranie, zmywarkę, gotowanie, dziecko.. no jak ogarnie odkurzanie i mopa to świat się nie skończy. Jeszcze kibelki leci i ciężkie zakupy. Ja jednak jestem za wspólnym dzieleniem obowiązków.
 
No ale dlaczego Ci głupio? Ja nawet nie myślę biegać z odkurzaczem po piętrach i się z nim siłować. Ogarniam pracę, pranie, zmywarkę, gotowanie, dziecko.. no jak ogarnie odkurzanie i mopa to świat się nie skończy. Jeszcze kibelki leci i ciężkie zakupy. Ja jednak jestem za wspólnym dzieleniem obowiązków.
Otóż to. I teraz gdy leżałam to widziałam jakie to świetne, jest gdy w domu każdy ma swoje obowiązki i facet wie co i jak ma zrobić i że nie jest to dla niego nowością.

W domu było zawsze tak, że mama do pracy a potem w domu obiad, sprzątanie, zakupy, zmywanie itd ... a tata do pracy, ewentualnie takie typowo męskie rzeczy jak narąbać drewna, wrzucić węgiel do pywnicy , a poza tym to odpoczynek na kanapie ( no bo przecież on nie będzie prania rozwieszał albo kotletów smażył) .
I wiadomo że ja nie zajmuję się wrzucaniem ekogroszku do palarni czy czyszczeniem komina, ale i mąż nie zajmuje się np pieczeniem ciast .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry