Cześć dziewczyny
To moja pierwsza w życiu ciąża, jestem teraz 10+2. Kolejną (trzecią już) wizytę u ginekologa mam 14.12, a badania prenatalne 19.12.
Powiem szczerze, że dopiero teraz zaczynam jako tako żyć, ponieważ od połowy 5 tygodnia miałam 24/7 mdłości, wymioty które pogłębiały się z każdym dniem i doszło do tego, że zwracałam wszystko co zjem. Dodatkowo dopiero teraz zaczynam myć w miarę normalnie zęby, ponieważ każdy dotyk szczoteczki w ustach powodował u mnie wymioty. W międzyczasie przeszłam jeszcze przeziębienie z temperaturą. Przez te 5 tygodni praktycznie nie byłam w stanie wstawać z łóżka.
Teraz jest już trochę lepiej, nadal jestem bardzo słaba, ale jestem w stanie wstać, wykapać się ubrać, cokolwiek zrobić itp.
Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż takiego hardcoru na początku ciąży.wszystko jest dla mnie nowe i myślałam ze jakoś to będzie, a tak naprawdę te pierwsze tygodnie to był obóz przetrwania.
Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
Dla dziewczyn, które mają problemy z wymiotami chciałabym polecić skuteczny sposób: zacznijcie zażywać witaminę B6. Na silne wymioty sam imbir i domowe sposoby nie pomogą, a zażywanie tej witaminy poleciła mi pani w aptece. Konsultowałam to z lekarzem oczywiście. Czytałam na internecie wiele artykułów i badań naukowych, które faktycznie potwierdzają pozytywny wpływ witaminy B6 na niepowsciagliwe wymioty. Mnie to uratowało życie tak naprawdę.
Pozdrawiam wszystkie i życzę wszystkiego dobrego![]()