Dziękuję , stres już mnie strasznie zżera,od badań prenatalnych jestem kłębkiem nerwów.Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dziękuję , stres już mnie strasznie zżera,od badań prenatalnych jestem kłębkiem nerwów.Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze![]()
Bardzo szybko będziesz miała wynik z amnio ,mnie lekarz mówił , że około 3 tygodni .Jeśli poszerzymy badanie o mikromacierz to wtedy po kilku dniach będą wyniki z mikromacierzy a pełne i tak po 3 tygodniach .Dziękuję , stres już mnie strasznie zżera,od badań prenatalnych jestem kłębkiem nerwów.
Doskonale wiem co czujesz. Mnie również przeraża to wszytko. Nie mogę przestać myśleć, nie mogę spać. Chciałabym żeby już wszytko było jasne.Dziękuję , stres już mnie strasznie zżera,od badań prenatalnych jestem kłębkiem nerwów.
Ja mieszkam za granicą. Powiedzieli mi że wyniki będą po max trzech dniach, a jak to będzie w praktyce to zobaczymy.Bardzo szybko będziesz miała wynik z amnio ,mnie lekarz mówił , że około 3 tygodni .Jeśli poszerzymy badanie o mikromacierz to wtedy po kilku dniach będą wyniki z mikromacierzy a pełne i tak po 3 tygodniach .
Oby jak najszybciej bo te czekanie jest najgorsze .Ja mieszkam za granicą. Powiedzieli mi że wyniki będą po max trzech dniach, a jak to będzie w praktyce to zobaczymy.
Mi lekarz nie zlecał Pappa, a USG wyszło ok -tylko mam pusto w NT co mnie trochę martwi. Dziewczyny pisały, że Pappa to statystyka wiec ryzyko 1 ciąża na 20 przypadków. Nie musisz być ta jedna. Zobaczysz co lekarz dalej powie jak wyniki zobaczy.Cześć dziewczyny. Jestem tutaj nowa. Termin mam na 3 lipca. Proszę powiedzcie mi jak Wam wyszedł test pappa? Mi USG wyszło dobrze jednak ryzyko ZD 1:20...![]()
Jej nie jest przykro. Jesli ma problem to jest załamana, że chce a nie może. Wy się cieszycie, a ona się smuci bo też by chciała. Trudna sytuacja.Mam paczkę 5 kumpel, ja i jeszcze jedna jesteśmy w ciąży, jedna ma w nosie narazie macierzyństwo, inna problemy zdrowotne w związku z czym narazie nie planuje, z kolei kolejna od 4l stara się o dziecko. I jak tylko dowiedziała się, że jesteśmy w ciąży to nawet nie wiem jak to nazwać - odsunęła się od nas. Rozumiem, że jej przykro, ale też nie sądziłam, że tak to będzie wyglądać. W lutym tą całą paczką jedziemy w góry, jeden wspólny domek, może do tego czasu sytuacja się jakoś unormuje.
Słodko napisałaś, że śpisz po 11 godz i przerwą na karmienie zarodkaCześć! Dorzućcie mnie do grupy, czytam was już jakiś czas i chyba chcę dołączyć, dawno nie byłam na żadnym forum...
Termin między 01.07 - 04.07, gdybym miała patrzeć na miesiączkę, to rodziłabym chyba w marcuwiek 35, pierwsze dziecko, chyba chłopak, od zawsze miał być Kazik i tak już zostanie. Ciągnie mnie na słodkie, więc mam nadzieję, że to nie siusiak był, a pępowina.
W skrócie: chcieliśmy już założyć rodzinę, ale oboje mieliśmy tak kijowe wyniki (tarczyca, pcos, insulino, u mojego średnio- gin.coś o klinikach zaczął bąkać), że stwierdziliśmy, że jak się nie uda, to trudno. No i wzięło nas z zaskoczenia, pierwszy trymestr wiedzieliśmy tylko my i co jakiś czas pytaliśmy się, siebie nawzajem 'jak do tego doszło?', 'nie wierzę', 'alkohol to żadna antykoncepcja'. Akurat miałam miesiąc abstynencji po tej feralnej nocy.
14 tydzień leci, ±1,2kg, 0,50 euthyrox, pappa zrobione, dzwonię jutro sprawdzić, czy jest wynik. Żadnych objawów (oprócz przepięknych cycków i trądziku nastolatki). Śpię po 11h jak mam szansę, z przerwą na karmienie zarodka..tak ok.6 rano mam demoniczny głód, nigdy czegoś takiego nie miałam. NIGDY!