Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Super te zdrapki to mega pomysł. My też się na nie zdecydowaliśmy. Moja teściowa myślała, że przegrałaPowiedzieliśmy moim rodzicom! Kupiliśmy im zdrapki - będziesz babcią/dziadkiem, a nam zwykłe. Powiedziałam, że drapiemy bo miałam dzisiaj sen, że wygraliśmy kasę i przy okazji w żabce kupiłam nam dzisiaj zdrapki.
Ich miny po zdrapaniu był bezcenne ! Ja prawie zemdłałam ze stresuFinalnie było to cudowne przeżycie, wszyscy się popłakaliśmy, pośmialiśmy. Obserwowanie ich reakcji było prawie tak cudowne jak sam widok pierwszego pozytywnego testu
![]()
ja jabłka. Ale nie byle jakie. Tylko jabłka odmiany CortlandKtóraś z Was Złociutkie ma takie ciągoty na owoce cytrusowe, ogórki kiszone, soki pomarańczowe i kiwi? Z synem to najchętniej jadłam czekoladę i galaretki w czekoladzie oraz zapiekanki. Zero mięsa. Teraz mięso mi nie przeszkadza. Ale z owocami to przeginam.
Jaaa na pomarańczeKtóraś z Was Złociutkie ma takie ciągoty na owoce cytrusowe, ogórki kiszone, soki pomarańczowe i kiwi? Z synem to najchętniej jadłam czekoladę i galaretki w czekoladzie oraz zapiekanki. Zero mięsa. Teraz mięso mi nie przeszkadza. Ale z owocami to przeginam.
Podłe takie pieprzenie, mój charakter nie przeżył by tego i była by z tego niesamowita awanturaMam koleżankę która zachodziła w ciążę od razu jak tylko tego zapragnęła, śmialiśmy się że wystarczy że popatrzy na męża i już jest w ciąży. Pamiętam jak kpila ze mnie że coś jest ze mną nie tak skoro się staramy o dziecko, poroniłam i po poronieniu 3 miesiące nic się nie udawało. Było mi przykro ale milczałam i nie komentowałam tych głupich docinków. Dziś ona stara się o 3 dziecko, 3 rok za sobą ma 2 poronienia i płacze w poduszkę że ciężko jej zajść.
mi się jeszcze nie zdarzyło nic z takich rzeczy, wręcz odwrotnie, pierwszy lot samolotem z dzieckiem byłam tak posrana bo się słyszało, że ludzie są tacy i tacy jak widzą dziecko i słyszą płaczące w samolocie, a okazało się, że lecąc sama pomogło mi tyle osób, aż popłakałam się na koniec, że byli tak pomocni.a powiedzcie mi, jako już mamy - spotkałyście się kiedyś z jakimiś nieuprzejmościami, bo macie dziecko?
Co mam na myśli - może za dużo mediów społecznościowych, nie wiem, ale mam takie wrażenie, że w dzisiejszych czasach jest trochę "hejt" na matki.
Typu "nie ustątpię kobiecie w ciąży miejsca w autobusie bo ciąża to nie choroba i trzeba było nie rozkładac nóg". Albo podróż z dzieckiem, które zacznie płakać "trzeba było wychować tak, żeby nie płakało, a jak nie umeisz to w domu siedź". Tego typu rzeczy.
Tak nazwaliśmy pierwszego dzidziusia jak się dowiedziałam, że jestem w ciążynoo, juz jak krewetka wyglada![]()
mam to samoZazdroszczę tego "luzu", bo ja po swoich stratach, mimo jednej zdrowej donoszonej ciąży, nadal mam z tyłu głowy dużo lęków i obaw i jakoś jeszcze nie do końca potrafię się cieszyć i nie stresować.
mandarynkiiiKtóraś z Was Złociutkie ma takie ciągoty na owoce cytrusowe, ogórki kiszone, soki pomarańczowe i kiwi? Z synem to najchętniej jadłam czekoladę i galaretki w czekoladzie oraz zapiekanki. Zero mięsa. Teraz mięso mi nie przeszkadza. Ale z owocami to przeginam.