k_asica83
Fanka BB :)
paprotna ja już olewam ten temat, tzn. „teściowej”. Kobieta jest niereformowalna, choć można by stawać na głowie. Na mieszka daleko od nas i to jest dla mnie mega luksus.
Oooo to Emilka ma już dużo ząbków. Taka jestem nie w temacie przez tą moją nieobecność i czasami czuję, ze coś mnie ominęło, a nadrobić, to ja Was już nie dam rady.
My nadal mamy 4 ząbki. Jakoś się zatrzymało wyrzynania, choć jak sprawdzam dziąsełka, to widzę, że ząbki rosną. Na górze ma z każdej strony po wielkiej góle, więc pewnie to kwestia czasu. Na dole przez dziąsła też widać, że ząbki są, ale jakoś się nie spieszą do wyjścia, a i ja już tak nie czekam na nie, bo im później tym lepiej. Może będzie miała zdrowsze i mocniejsze ząbki niż mamusia.
Z tym spaniem to zazdroszczę. Ja nadal nie mogę się wyspać i rano się mojemu A za to zgarnęło. Że nie tylko ona pacuje i jest zmęczony, że ja jutro muszę wstać o 5, więc dziś jest ostatni dzień, żebym sobie choć godzinkę dłużej pospała. On to wysypia się do 8 rano, a ja wiecznie na rzęsach. Dzisiaj to chyba specjalnie udawał, ze jej nie słyszy, więc go opierd…łam. Wstał, ale oczywiście zamiast zająć czymś małą, to puścił ją na podłogę i ona za nim chodziła i marudziła. Tak z rana, to ona potrzebuję pogadać i pobawić się – z kimś. Więc i tak musiałam wstać, bo nie mogłam tego słuchać. Ech faceci.
No to ja się pochwalę, że Patrysi dostała śliczne kolczyki (złote kółeczka z z białymi i turkusowymi oczkami), ale nie będę jej przekuwała uszu, bo chcę zaczekać, żeby była tego świadoma. Zresztą ona się teraz dużo czochra za te uszka, więc byłby tylko kłopot. No i oczywiście nie podobają mi się dzieci – lalki. Dostała jeździk (różowe autko), jakieś klocki (tego nigdy za wiele, bo ma na to fazę i potrafi godzinami rozdzielać klocki aż się czasem dziwię, że potrafi na tak długo skupić uwagę), jakieś maskotki, kasę, aaa i jeszcze elektroniczną ramkę. Z tego to ja się najbardziej cieszę, bo się coś takiego już dawno czaiłam, ale zawsze szkoda mi było kasy. Problem wywoływania zdjęć mam z głowy.
Na chrzciny dostała od chrzestnej prześlicznego aniołka malowanego na płótnie, na grubej ramie. Wszystkie kwiatki i motylki są jakoś tak malowane, ze farba jest wypukła. Wrzucę fotkę, choć w rzeczywistości wygląda pięknie i jest taki oryginalny i dziewczęcy. Bardzo mi się podoba. Laska maluje takie anioły i nie tylko i sprzedaje na allegro. Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Z tego co widzę, to teraz nie ma takich aniołów, ale moja siostra jak chciała coś u niej kupić, bo wiecznie przegapiała aukcje, to do niej napisała na priw.
No to się pochwaliłam tak z grubsza.
optimistic Po prostu mi ręce opadły jak przeczytał ten komentarz teścia. Mógłby się powstrzymać od takich tekstów. Idź do tego lekarza z tym „przeziębieniem”, bo to nie ma żartów. Teraz te zarazki są jakieś zmutowane, więc lepiej dmuchać na zimne.
Cieszę się, ze impreza się udała, no i tyle prezentów. Uwielbiam minkę jak wyciągam jakąś nową zabawkę. Dzieci są takie ciekawe nowości, i takie szybkie w poznawaniu tych zabawek, że czasami sama nie nadążam.
Mała śpi ja mam chwilkę dla siebie, tzn pranie, gotowanie i komputer. Jak się obudzi, to wyruszymy gdzieś na miasto, bo szkoda pogody.
Udanej niedzieli
Zapomniałam Wam napisać jaką ja miałam dzisiaj awarię. Zawsze jak Patrycja zrobi rano kupkę, to jak ją przebieram zakładam jej na jakiś czas majteczki bez pieluszki. Jak zrobi siki, to wtedy jej tłumaczę, że zrobiła psi psi. Potem pytam gdzie jest siusiu, a gdzie powinna zrobić siusiu (pokazuje na nocnik), pytam gdzie mama robi siusiu, a ona mądrala wszystko wie. Wtedy ją przebieram w suche, żeby miała świadomość suche – mokre. Dzisiaj też jej założyłam majtki. Po drodze zjadła kaszkę i zrobiła się śpiąca, więc ją położyłam, a ona zasnęła. Zapomniałam o pieluszce. Po jakiejś pół godziny zaczęła coś marudzi. Ja patrzę, a tam całe łóżeczko zsikane. Ale byłam na siebie zła. Oczywiście było już po spaniu, a ja mam teraz pranie do wieszania.
Ok. zmykam
Oooo to Emilka ma już dużo ząbków. Taka jestem nie w temacie przez tą moją nieobecność i czasami czuję, ze coś mnie ominęło, a nadrobić, to ja Was już nie dam rady.
My nadal mamy 4 ząbki. Jakoś się zatrzymało wyrzynania, choć jak sprawdzam dziąsełka, to widzę, że ząbki rosną. Na górze ma z każdej strony po wielkiej góle, więc pewnie to kwestia czasu. Na dole przez dziąsła też widać, że ząbki są, ale jakoś się nie spieszą do wyjścia, a i ja już tak nie czekam na nie, bo im później tym lepiej. Może będzie miała zdrowsze i mocniejsze ząbki niż mamusia.
Z tym spaniem to zazdroszczę. Ja nadal nie mogę się wyspać i rano się mojemu A za to zgarnęło. Że nie tylko ona pacuje i jest zmęczony, że ja jutro muszę wstać o 5, więc dziś jest ostatni dzień, żebym sobie choć godzinkę dłużej pospała. On to wysypia się do 8 rano, a ja wiecznie na rzęsach. Dzisiaj to chyba specjalnie udawał, ze jej nie słyszy, więc go opierd…łam. Wstał, ale oczywiście zamiast zająć czymś małą, to puścił ją na podłogę i ona za nim chodziła i marudziła. Tak z rana, to ona potrzebuję pogadać i pobawić się – z kimś. Więc i tak musiałam wstać, bo nie mogłam tego słuchać. Ech faceci.
No to ja się pochwalę, że Patrysi dostała śliczne kolczyki (złote kółeczka z z białymi i turkusowymi oczkami), ale nie będę jej przekuwała uszu, bo chcę zaczekać, żeby była tego świadoma. Zresztą ona się teraz dużo czochra za te uszka, więc byłby tylko kłopot. No i oczywiście nie podobają mi się dzieci – lalki. Dostała jeździk (różowe autko), jakieś klocki (tego nigdy za wiele, bo ma na to fazę i potrafi godzinami rozdzielać klocki aż się czasem dziwię, że potrafi na tak długo skupić uwagę), jakieś maskotki, kasę, aaa i jeszcze elektroniczną ramkę. Z tego to ja się najbardziej cieszę, bo się coś takiego już dawno czaiłam, ale zawsze szkoda mi było kasy. Problem wywoływania zdjęć mam z głowy.
Na chrzciny dostała od chrzestnej prześlicznego aniołka malowanego na płótnie, na grubej ramie. Wszystkie kwiatki i motylki są jakoś tak malowane, ze farba jest wypukła. Wrzucę fotkę, choć w rzeczywistości wygląda pięknie i jest taki oryginalny i dziewczęcy. Bardzo mi się podoba. Laska maluje takie anioły i nie tylko i sprzedaje na allegro. Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Z tego co widzę, to teraz nie ma takich aniołów, ale moja siostra jak chciała coś u niej kupić, bo wiecznie przegapiała aukcje, to do niej napisała na priw.
No to się pochwaliłam tak z grubsza.
optimistic Po prostu mi ręce opadły jak przeczytał ten komentarz teścia. Mógłby się powstrzymać od takich tekstów. Idź do tego lekarza z tym „przeziębieniem”, bo to nie ma żartów. Teraz te zarazki są jakieś zmutowane, więc lepiej dmuchać na zimne.
Cieszę się, ze impreza się udała, no i tyle prezentów. Uwielbiam minkę jak wyciągam jakąś nową zabawkę. Dzieci są takie ciekawe nowości, i takie szybkie w poznawaniu tych zabawek, że czasami sama nie nadążam.
Mała śpi ja mam chwilkę dla siebie, tzn pranie, gotowanie i komputer. Jak się obudzi, to wyruszymy gdzieś na miasto, bo szkoda pogody.
Udanej niedzieli
Zapomniałam Wam napisać jaką ja miałam dzisiaj awarię. Zawsze jak Patrycja zrobi rano kupkę, to jak ją przebieram zakładam jej na jakiś czas majteczki bez pieluszki. Jak zrobi siki, to wtedy jej tłumaczę, że zrobiła psi psi. Potem pytam gdzie jest siusiu, a gdzie powinna zrobić siusiu (pokazuje na nocnik), pytam gdzie mama robi siusiu, a ona mądrala wszystko wie. Wtedy ją przebieram w suche, żeby miała świadomość suche – mokre. Dzisiaj też jej założyłam majtki. Po drodze zjadła kaszkę i zrobiła się śpiąca, więc ją położyłam, a ona zasnęła. Zapomniałam o pieluszce. Po jakiejś pół godziny zaczęła coś marudzi. Ja patrzę, a tam całe łóżeczko zsikane. Ale byłam na siebie zła. Oczywiście było już po spaniu, a ja mam teraz pranie do wieszania.
Ok. zmykam
Ostatnia edycja:
Wczesniej też mieli. Także duplo u nas pod dostatkiem. Jedne mamy z duplowane. Z dziećmi się bawilismy np. w ciuciu babke, chowanego. Mikołajowi tak się spodobała zabawa w chowanego, ze dzisiaj ledwo otworzyłm oczy i mówi mamunia bawimy się w chowanego ;-) Było mega wesoło. Zrobililiśmy grilla. Nie przesadziałm z przekąskami jak na roczek i było ok. Wszyscy zadowoleni, że takie fajna imprezka. Żnakomi śmieją się że ostatnio urodziny to tylko w bawialniach. A tu taki wypas. 

brak słów, jeżeli chodzi o Twoją teściową. Dla mnie to jakaś abstrakcje. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, że babcia, mama tak olewa swoich najbliższych. Alkohol numer 1! Dobrze, że mieszkacie daleko od niej. Wydaje mi się że gorzej by było jakby była na miejscu piła i wpieprzała się w Wasze życie. Teraz jest szanas, że zobaczysz ją na komuni Patrycji ;-) Mężowi jest przykro czy się przyzwyczaił do takiej mamy?
ma jednego ząbka na wagę złota