reklama

Lipcówki 2012

paprotna ja już olewam ten temat, tzn. „teściowej”. Kobieta jest niereformowalna, choć można by stawać na głowie. Na mieszka daleko od nas i to jest dla mnie mega luksus.
Oooo to Emilka ma już dużo ząbków. Taka jestem nie w temacie przez tą moją nieobecność i czasami czuję, ze coś mnie ominęło, a nadrobić, to ja Was już nie dam rady.
My nadal mamy 4 ząbki. Jakoś się zatrzymało wyrzynania, choć jak sprawdzam dziąsełka, to widzę, że ząbki rosną. Na górze ma z każdej strony po wielkiej góle, więc pewnie to kwestia czasu. Na dole przez dziąsła też widać, że ząbki są, ale jakoś się nie spieszą do wyjścia, a i ja już tak nie czekam na nie, bo im później tym lepiej. Może będzie miała zdrowsze i mocniejsze ząbki niż mamusia.
Z tym spaniem to zazdroszczę. Ja nadal nie mogę się wyspać i rano się mojemu A za to zgarnęło. Że nie tylko ona pacuje i jest zmęczony, że ja jutro muszę wstać o 5, więc dziś jest ostatni dzień, żebym sobie choć godzinkę dłużej pospała. On to wysypia się do 8 rano, a ja wiecznie na rzęsach. Dzisiaj to chyba specjalnie udawał, ze jej nie słyszy, więc go opierd…łam. Wstał, ale oczywiście zamiast zająć czymś małą, to puścił ją na podłogę i ona za nim chodziła i marudziła. Tak z rana, to ona potrzebuję pogadać i pobawić się – z kimś. Więc i tak musiałam wstać, bo nie mogłam tego słuchać. Ech faceci.

No to ja się pochwalę, że Patrysi dostała śliczne kolczyki (złote kółeczka z z białymi i turkusowymi oczkami), ale nie będę jej przekuwała uszu, bo chcę zaczekać, żeby była tego świadoma. Zresztą ona się teraz dużo czochra za te uszka, więc byłby tylko kłopot. No i oczywiście nie podobają mi się dzieci – lalki. Dostała jeździk (różowe autko), jakieś klocki (tego nigdy za wiele, bo ma na to fazę i potrafi godzinami rozdzielać klocki aż się czasem dziwię, że potrafi na tak długo skupić uwagę), jakieś maskotki, kasę, aaa i jeszcze elektroniczną ramkę. Z tego to ja się najbardziej cieszę, bo się coś takiego już dawno czaiłam, ale zawsze szkoda mi było kasy. Problem wywoływania zdjęć mam z głowy.
Na chrzciny dostała od chrzestnej prześlicznego aniołka malowanego na płótnie, na grubej ramie. Wszystkie kwiatki i motylki są jakoś tak malowane, ze farba jest wypukła. Wrzucę fotkę, choć w rzeczywistości wygląda pięknie i jest taki oryginalny i dziewczęcy. Bardzo mi się podoba. Laska maluje takie anioły i nie tylko i sprzedaje na allegro. Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Z tego co widzę, to teraz nie ma takich aniołów, ale moja siostra jak chciała coś u niej kupić, bo wiecznie przegapiała aukcje, to do niej napisała na priw.
No to się pochwaliłam tak z grubsza.

optimistic Po prostu mi ręce opadły jak przeczytał ten komentarz teścia. Mógłby się powstrzymać od takich tekstów. Idź do tego lekarza z tym „przeziębieniem”, bo to nie ma żartów. Teraz te zarazki są jakieś zmutowane, więc lepiej dmuchać na zimne.
Cieszę się, ze impreza się udała, no i tyle prezentów. Uwielbiam minkę jak wyciągam jakąś nową zabawkę. Dzieci są takie ciekawe nowości, i takie szybkie w poznawaniu tych zabawek, że czasami sama nie nadążam.

Mała śpi ja mam chwilkę dla siebie, tzn pranie, gotowanie i komputer. Jak się obudzi, to wyruszymy gdzieś na miasto, bo szkoda pogody.
Udanej niedzieli


Zapomniałam Wam napisać jaką ja miałam dzisiaj awarię. Zawsze jak Patrycja zrobi rano kupkę, to jak ją przebieram zakładam jej na jakiś czas majteczki bez pieluszki. Jak zrobi siki, to wtedy jej tłumaczę, że zrobiła psi psi. Potem pytam gdzie jest siusiu, a gdzie powinna zrobić siusiu (pokazuje na nocnik), pytam gdzie mama robi siusiu, a ona mądrala wszystko wie. Wtedy ją przebieram w suche, żeby miała świadomość suche – mokre. Dzisiaj też jej założyłam majtki. Po drodze zjadła kaszkę i zrobiła się śpiąca, więc ją położyłam, a ona zasnęła. Zapomniałam o pieluszce. Po jakiejś pół godziny zaczęła coś marudzi. Ja patrzę, a tam całe łóżeczko zsikane. Ale byłam na siebie zła. Oczywiście było już po spaniu, a ja mam teraz pranie do wieszania.
Ok. zmykam
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja wpadam na chwileczke. Nie wiem czy uda mi sie napisać posta bo Tymek troche się kręci, jakiś niespokojny.
Urodziny Mikusia udane. On mega zadowolony. Oczywiście z dzieci, które do niego przyszły no i tortu, który sam wybierał. Czyli myszka miki. Wiecie jak miło bo jak przyszli znajomi to też pamiętali o Tymciu i on również dostał prezenty. Było naprawdę sympatycznie. Moje dzieci mają baaaardzo dużo klocków duplo. Było 4 dzieci. W sumie dostali 5 różnych :-D Wczesniej też mieli. Także duplo u nas pod dostatkiem. Jedne mamy z duplowane. Z dziećmi się bawilismy np. w ciuciu babke, chowanego. Mikołajowi tak się spodobała zabawa w chowanego, ze dzisiaj ledwo otworzyłm oczy i mówi mamunia bawimy się w chowanego ;-) Było mega wesoło. Zrobililiśmy grilla. Nie przesadziałm z przekąskami jak na roczek i było ok. Wszyscy zadowoleni, że takie fajna imprezka. Żnakomi śmieją się że ostatnio urodziny to tylko w bawialniach. A tu taki wypas.
Ciąg dalszy urodzin u mojej mamy w przyszłym tygodniu. Miki zażyczył sobie torta motylka. Tym razem moja mama upiecze.
Dzisiaj przyszła z prezentem jego chrzestna. Weekend minął niestety szybko ale bardzo sympatycznie.

Jutro się odezweę. Napisze więcej. papapa
 
Słodkie nic nierobienie rozpoczęte;-)a tak serio to milion spraw zalatwilam i mogę urlop uważać za otwarty;-)
Jutro lecimy nad morze z tego powodu miałam więcej do załatwienia dzisiaj ,tort ,porządki.prezenty małemu.

Ale słuchajcie tego.zaprosilam gości na środę,wczoraj rodzina była u nas na obiedzie i mówię twardo środa.wczoraj przypadkowo skapnelam się ze 25 jest we czwartek:szok:
Co mi się uzbierało to nie mam pojęcia.

Szybko napisze moje dziecko dzisiaj pokazywalo ,na słowa pokaż jaki jesteś duży wyciąga rączki na maxa do góry;-)raz chciałam go przytrzymac bo tak mocno je wyciąga żeby nie upadł do tylu,a on odetchnął mi raczke i pokazał,cały dzień się tym zachwycamy ;-)od kilku dni bierze samolot włącza dźwięk i lata nim rączką,nie wiem czy tego nie pisałam,jakoś tak mi się teraz skojarzylo ;-)fajnie ubiera zabawki i nie tylko,oby mu tak zostało,daje co mu powiem,dzisiaj udało mu się włożyć 3 na 5 klocków do sortera.ale tylko raz,później tylko ciągle 2.
A i dzisiaj chodził i robił nam tam gdzie mu się udało na naszym ciele pierdzioszka,a przy zastąpieniu zrobił sobie na przedramionku 2 razy,zasmiał się i usunął.

Optimistic o nocach już nic nie pisze bo jakoś się ustabilizowały,a noc kiedy wyjeżdżałam była masakryczna,ponoć jak nas nie było też kiepsko spał,noc jak wróciłam też tragedia.nie wiem czy tak się denerwuje,czy co chodzi.

Zamykam pakować rzeczy.
Spokojnej nocy,buzka
 
Ostatnia edycja:
Uhuhu ale tutaj pustki.....Niesamowite....... :no:

kasica :angry:brak słów, jeżeli chodzi o Twoją teściową. Dla mnie to jakaś abstrakcje. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, że babcia, mama tak olewa swoich najbliższych. Alkohol numer 1! Dobrze, że mieszkacie daleko od niej. Wydaje mi się że gorzej by było jakby była na miejscu piła i wpieprzała się w Wasze życie. Teraz jest szanas, że zobaczysz ją na komuni Patrycji ;-) Mężowi jest przykro czy się przyzwyczaił do takiej mamy?
zonku gdzie byłaś na weekend?
optymistic o to jeśnie Pan chrzestny raczył przyjść na urodziny....:szok::-D Tekst teścia zostawiam bez komentarza. Najważniejsze, że Bartuś zadowolony z urodzin i oczywiście prezentów:-) Zrobiłam sałątke. Smakowała. Mojemu mężowi naprawdę podpasowała bo chyba z 5 razy powiedział, że smaczna. Także dziękuje ;-)

Tymek ma 7 ząbka :-) Mi ostatnio nie chce się siedzieć w domu to rano chodze na zakupy, później popracuje, w między czasie chłopcy śpią. Po drzemce pakuje ich i jedziemy do domu na ogród. Tam to odpoczywam. Kurcze ja już chce tam mieszkać. Czekam na montaż drzwi. Mają mega duże opóźnienie :angry: Ostatnio mnie nerwy na to biorą.
Poza tym dzisiaj mam urodziny. Jakoś nie lubię swoich urodzin. Zawsze dopada mnie zły nastrój. Sama nie wiem dlaczego. Ech, może dlatego, że się starzeje.......:tak::szok::-D Któż to wie.....?


Każdego dnia mnie dzieci zaskakują. Dzisiaj mówię do Mikołaja Mikuś zobacz ale betoniara jedzie. On spojrzał na mnie i mówi mamuś przecież to cysterna. Normalnie głupio mi się zrobiło :szok::-D
 
Ostatnia edycja:
:-D kemyt jak mogłaś pomylić betoniarę z cysterną :-D hahaha ale mi humor poprawiłaś ...

zuzaduza, czasami każdemu zdarza się coś pomylić, dobrze że się zorientowałaś wcześniej a nie tak na ostatnią chwilę

putki straszne, chyba pogoda dopisuje bo nikt przy komputerze nie siedzi i w sumie dobrze :-D trzeba korzystać z pogody

u nas hmm wczoraj byłam mocno załamana bo Bartuś był mocno niegrzeczny, sceny płaczu wrzasku jak tylko coś było nie po jego myśłi. Dzisiaj nie to dziecko grzeczny ładnie się bawi hmm ktoś mi go podmienił czy o co chodzi, ale nie chwalę bo zawsze jak pochwalę to wraca mój złośnik. Noce nadal niebardzo :(

kasica, Bartek też nie bardzo umie naśladować zwierzątka, bardziej paluszkiem pokazuje na kotka jak jakiegoś widzimy ale miau miau nie robi :( w ogóle do nie jest skory do nauki takich rzeczy, za to bardzo szybko pojmuje wszystkie niepotrzebne.

Dziewczyny, czy Wasze dzieci lubią myć zęby ? mojemu za nic w świecie nie można włożył szczoteczki :wściekła/y: ma jednego ząbka na wagę złota :-D i jeszcze nie chce o niego dbać. Trochę jestem załaman, bo pije mleko w nocy do tego nie chce myć więc za chwilę na tym ząbku to się pewnie próchnica pojawi :(

Poza tym Bartuś znowu strajkuje z jedzeniem. Książę nie chce obiadków, tylko mleko, kaszka ewentualnie i owoce ale już też nei wszystkie (malinami to się chyba przejadl bo tyle ich pochłaniał). Nie wiem o co znowu chodzi, ładnie jadł a znowu kicha.

U lekarza byłam i co ?? :-D wielka mi diagnoza, że to pozostałość po infekcji i trzeba poczekać. Może szybciej przejdzie po inhalacji którą mi zaleciła. Tyle to ja ogólnie wiedziałam przed pójściem do lekarza i tylko straciłam czas bo jacyś znajomi weszli przede mną :wściekła/y: mimo, że ja byłam na tą godzinę umówiona i siedzieli tam ponad pół godziny :wściekła/y: w ogóle nie szanują w tej służbie zdrowia czasu pacjenta
 
zuzaduza Czyli imprezę przesuwasz na czwartek, czy już zostaje ta środa?
Wiktorek to duży chłopak i taki starszy mi się wydaje za zdjęciach. Pewnie jakbym Was spotkała na ulicy, to uznałabym, że ma co najmniej 1,5 roczku. Do tego jaki bystrzak. Pierdzoszek na ciele hahahaha ale musieliście mieć z tego ubaw.
Moja ostatnio coś sobie ubzdurała i zamiast buziaczka, które nam tak pięknie dawała w policzek, od kilku dni gryzie. Już 2 razy tak uchlała w policzek. Pierwszym razem to odruchowo krzyknęłam z bólu i mała się popłakała, bo nie wiedziała co się stało. W końcu mama prosiła o buziaczka, więc go dała po swojemu, a tu mama krzyczy. Za drugim razem zacisnęłam zęby i nie zareagowałam w żaden sposób. Ale tak czy inaczej dawanie buziaków mamy na jakiś czas z głowy, a szkoda, bo były słodziutkie.

kemyt zupełnie nie rozumiem dlaczego masz zły humor w rodzinki? Przecież 18 lat to cudowny wiek. Więc wszystkiego naj naj najlepszego. Buziaki od Patrycji. Właśnie wznoszę za Ciebie toast lampką winka J
Co do teściowej i mojego A, to ja już nie wiem. Na pewno jest mu w jakiś sposób przykro, ale mu mamy obie mamy „specyficzne”, więc ja zazwyczaj obracam wszystko w żart i na tym się kończy. Zresztą, żeby się od mojego A coś dowiedzieć, to trzeba wołami wyciągać, bo on z tych raczej nie wylewnych.
Jejjjju 7 ząbków. To Tymuś i Emilka wymiatają jeśli chodzi o ilość ząbków.
Ja próbowałam dać mojej Pyśce obraną marchewkę do rączki, żeby sobie nią może te dziąsełka troszkę pomasowała, ale oczywiście moja Księżniczka marchewki też się boi i za żadne skarby nie dała się namówić, żeby ją wziąć choćby do rączki. Czasami juz mnie to jej niedotykalstwo denerwuje.
A tak w ogólę, to optimistic ma rację: jak mogłaś się tak pomylić? To jest niewybaczalne. Hehehehe


optimistic Ten Twój Bartuś, to rzeczywiście ma humory. Moja tez potrafi mieć takie napady, ze jej nie poznaję, bo jej wszystko nie pasuje, ale u mnie to zazwyczaj jest wtedy jak ma taki dzień śpiocha i śpi mi za dnia jak niemowlak. Wtedy to mi marudzi, bo albo jest śpiąca, albo zaspana i nie kuma o co kaman.
Co do ząbków, to swojej prawie nie myję zębów, bo też sobie za bardzo nie daje. Ja po każdym jedzeniu (oprócz mleka na noc i z rana) daję szczoteczkę do ręki. Na początku uda mi się kilka razy przelecieć w jedną i drugą stronę po ząbkach, ale zaraz potem szczoteczkę przechwytuje Młoda i sama sobie miętoli ją w buźce. Może właśnie spróbuj najpierw mu dawać tą szczoteczkę do rączki i niech się nią tam pobawi. Z czasem się do niej przyzwyczai.
Może to niejedzenie, to właśnie przez ząbki. Jak rosną jeszcze pod dziąsłami, to też dzieci nie chcą za bardzo jeść. DO tego jeszcze ta pogoda. Ja sama też nie mam apetytu.
Lekarza już nie komentuje, bo to jakaś masakra.

Ja się pochwalę, że jak pisałam, że mała nie naśladuje żadnych zwierzątek, tak dzisiaj doznałam szoku. Na spacerze jak zobaczyła pieska, to zaczęła krzyczeć ha ha ha ha. Dopiero za trzecim psem zajarzyłam. Ech zmieniają się te dzieci z dnia na dzień
Zmyka i miłej nocy życzę
 
Witam bb cioteczki.
Wczoraj po pracy dzwoni do mnie mąż i mówi żebym przyjechała do domu.(byłam w nowym) Musi coś ze mną ustalić. Strasznie mi się nie chciało. Dzieciaki w piaskownicy ja leże na kocyku. Żyćie jak w madrycie a on abym przyjechała do domu. Przyjeżdzam jego nie ma. Wkurzona na maxa. Zaraz przyjechał z bukietem słoneczników i po różyczce od chłopców. Mówi maleńka ubieraj się noc jest nasza jedziemy poszaleć. Uznałam to za żart. Nie żartował. Wcześniej zadzwonił po koleżanke(ta co kiedyś przyszła na noc do dzieci). He i wyszliśmy do restauracji. Wskoczyłam w sukienke, szpilki. Jezu od razu zmiana nastroju o 180 stopni. Kocham swoje dzieci ale kurcze fajnie jest tak wyjść bez nich. Zaczynam poszukiwania opiekunki. Chcemy aby tak wpadała od czasu do czasu. We wrzesnmiu zacznie mi się więcej pracy. Tymka nie chcę dawać do żłobka jak Mikusia. Z racji jego astmy. Dlatego fajnie abym znalazła jakąś babeczke. Noi i oczywiscie aby mogła też zostawać wieczorami. A my byśmy mogli sobi czasami gdzieś wyskoczyć. Mąż zaskoczył mnie niesamowicie. O a już myślałam, że nie myśli o mnie :-D

kasica 18 lat hehe, kiedy to było....Już niedługo drugie tyle stuknie :-D O to naprawde masz księżniczke. Pewnie myśli co się będę brudzić, nich inni mnie nakarmią :-) Mój Tymek z kolei to jak widzi jedzenie robi pisk. Trzeba dać jemu bo nie ma spokoju. Ostatnio w natarciu są lody. On skubany nie da założyć sobie sliniaka. To wyobrażasz sobie jak wygląda po zjedzeniu. Cały umorusany. No ale czy to ważne. Ważne aby dziecko było szczęśliwe.
Tymek ostatnio jak coś chce to mówi daj :-)

optymistic może nie ma apetytu przez upały. Moje ostatnio też mniej jedzą. Odnośnie mycia zębów to tak jak pisze kasica daj jemu do zabawy. Niech się oswoi ze szczoteczką. Myłaś wczesniej dziąsł nakładką silikonową? Jak nie to może zacznik od niej. Mój Tymek bardzo ją lubił. Miałąm wrazżenie, ze jak jemu nią czyściłam to jakby przynosiła ukojenie.
 
Wszystkiego najlepszego dla wiktorka I mikiego;d

Ja tak na szybko bo jade w tramwsju do pracy a poza zyczeniami chciałam się pochwalic, zr emilka przesypia noce;d ale się cieszę, w końcu się doczrkalam.
Ptzepraszam ze mnie nie ma ale czasu mi troche brakuje;(

Buziaki dla urodzinowcow;**
 
Do Wiktorka:
Idzie miś,żyrafa wielka,
lew grzywiasty,
mysz maleńka,
wszyscy razem z prezentami,
z najlepszymi życzeniami.
Bo to dzień radosny wielce
- masz o jeden roczek więcej!
Wszystkiego naj, naj, naj od Tymka i jego rodzinki :-)
 
reklama
Buziaczki urodzinowe dla naszych dwóch przystojniaczków: Wiktorka i Mikiego! Rośnijcie zdrowo chłopaki i bądźcie baaardzo szczęśliwi! Wszystkiego najlepszego!


Żyję, ale w tym tygodniu kompletnie nie mam czasu, trwa remont, ja u rodziców z Zosią, trochę już wzięłam sobie pracy zawodowej na głowę...Odezwę się jak złapię trochę oddechu. Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry