kemyt
Fanka BB :)
Zońka jestem jestem...:-) Oj to Zosiaczek naprawdę kruszynka jak jeszcze jeździ w pierwszym fotelku. Co prawda to prawda, że te pierwsze są najbezpieczniejsze. No ale jak się zmieni na ten drugi to może bardziej zainteresuje się drogą, będzie miała lepszą widoczność. My też robiliśmy grilla na roczek. Było super. Niepotrzebnie zrobiłam przystawki do tego mamy jeszcze napiekły mięs. Jednym słowem za duże tego było. Wystarczyło by mięso na grilla i sałątki oraz owoce. Oczyiwście tort i ciasta. To taka moja mała rada ;-)
Teraz jak piszecie o tej bliskości do morza to ja Wam powiem, że ja nigdy nie myśłałam w tych kategoriach, że to takie fajnie. Dla mnie to takie naturalne. Ba teraz to ja mam daleko...Jak mieszkałam w Koszalinie to miałam 10 km. Toż to była bliskość
Kooliber teraz czekaj na 2 latka. Zawsze to jakiś cel
Dzisiaj byłam z Tymciem u lekarza. Wysypka nie od owoców. Uff jak dobrze bo on je uwielbia:-) Wysypało jego od inhalacji. Póki co odstawiam. Właczyła nam na stałe jeden lek. Póki co bez inhalowania. Ciesze się bo trochę to było uciązliwe. 2 razy dziennie. Wczesniej jeszcze Mikołaj. Zajmowało to teochę czasu. Na jutro i piątek mąż wziął wolne :-) Musimy sie przygotować przed urodzinkami Mikusia. dzisaij dzień latania. Z Mikołajem byłam u fryzjera. O matko święta cały czas płakał. Babka, aż zamknęła drzwi. Śmiałam się że robi jej antyreklame
. Tymuś dzisiaj non stop się wspinał. Ma problem, że jak dłużej postoi to zaczyna płakać bo nie wie jak zejść. Płacz to sygnał: Mamo ratuj
On jeszcze tak śmiesznie sie wyciąga jak kot, takie jakby mostki. He Mikołaj oczywiscie jego naśladuje i to samo robi. Ubaw na całego:-)
zonka a na urlop jedźcie w czasie remontu. Raz tak zrobiliśmy. Facet dostał wcześniej wytyczne a my fruu w ciepłe kraje. Najgorsze, że jak wrócililismy po 2 tygodniach to do takiego syfu. Trzeba było zakasać rękawy
Buziaki
Teraz jak piszecie o tej bliskości do morza to ja Wam powiem, że ja nigdy nie myśłałam w tych kategoriach, że to takie fajnie. Dla mnie to takie naturalne. Ba teraz to ja mam daleko...Jak mieszkałam w Koszalinie to miałam 10 km. Toż to była bliskość

Kooliber teraz czekaj na 2 latka. Zawsze to jakiś cel

Dzisiaj byłam z Tymciem u lekarza. Wysypka nie od owoców. Uff jak dobrze bo on je uwielbia:-) Wysypało jego od inhalacji. Póki co odstawiam. Właczyła nam na stałe jeden lek. Póki co bez inhalowania. Ciesze się bo trochę to było uciązliwe. 2 razy dziennie. Wczesniej jeszcze Mikołaj. Zajmowało to teochę czasu. Na jutro i piątek mąż wziął wolne :-) Musimy sie przygotować przed urodzinkami Mikusia. dzisaij dzień latania. Z Mikołajem byłam u fryzjera. O matko święta cały czas płakał. Babka, aż zamknęła drzwi. Śmiałam się że robi jej antyreklame
. Tymuś dzisiaj non stop się wspinał. Ma problem, że jak dłużej postoi to zaczyna płakać bo nie wie jak zejść. Płacz to sygnał: Mamo ratuj
On jeszcze tak śmiesznie sie wyciąga jak kot, takie jakby mostki. He Mikołaj oczywiscie jego naśladuje i to samo robi. Ubaw na całego:-)zonka a na urlop jedźcie w czasie remontu. Raz tak zrobiliśmy. Facet dostał wcześniej wytyczne a my fruu w ciepłe kraje. Najgorsze, że jak wrócililismy po 2 tygodniach to do takiego syfu. Trzeba było zakasać rękawy

Buziaki

Wykupiliśmy last minute i długa. Nie żałuje. Urlop był extra. Facet zrobił wszystko idealnie. Do niczego nie można było się przyczepić. Szkoda bo wyjechał do pracy do Anglii. Teraz podczas wykańczania jak mielismy przeboje z ekipami to nieraz wspominamy jego. No ale cóż życie. W każdym bądź razie wróciliśmy zrelaksowai. Pełni werwy. Ech, jak to wspominm to zaczynam się uśmiechać pod nosem
poza tym wiecie, że ja miałam wózek 3w1, a chciałam go szybko sprzedać więc poszedł i fotelik