reklama

Lipcówki 2012

kasica dobrze, że się odezwałaś. Myślałam, że się na nas kchana obraziłaś :( Myślałam, że jak zabraliście Patrysie ze żłobka to choróbska minęły. Dobrze, że Twój A ma chociaż jakąś prace. Wiadomo niefajnie jest jak się mijacie ale i praca to praca. Trzymam kciuki aby znalazł coś innego. Jestem jeszcze ciekawa jak Twój Dyrektor? Przestał szaleć? W chwili wolnej napisz o teściówce. Co odwaliła. Opiekunka totalnie olewa prace. Głupia baba. Nie możesz jej powiedzieć aby nie właczała tv. Wyłącz z kontaktu. Irytują mnie ludzie z takim podejściem. Zero zaangażowania aby dzień zleciał.
Ściskam i pozdrawiam Patrysie.
 
reklama
Kasica super ze napisalas,wszystkie tutaj bardzo na Ciebie czekamy i oczywiscie na wiesci co u Pysi.zaraz zobacze foto .
Zycze zeby nastepna Twoja wiadomosc byla bardziej optymistyczna :)wedlug Ciebie :)
Z ta niania to faktycznie nie ciekawie ,ale jak wiesz-wyjscia nie masz i oby do powroty Wisienki :)zdrowka dla Waszej calej rodzinki,zyczonka na chrzciny Patrysi i Trzymaj sie mocno,w koncu wszystko sie pouklada tego Ci zycze z calego serca,udanej imprezki urodzinowej dla malej i z gory skladam zyczonka bo mnie nie bedzie w dzien jej 1 urodzin,wiec zeby zdrowa,duza i zawsze wesola rosla.buziaki

Kemyt troszke stalismy,a raczej bardzo wolno jechalismy,ale nie bylo zle,bywalo duzo gorzej.jechalismy 2,20 h do Pobierowa,a powrot to juz szybciutko.
Jutro znowu jedziemy,ale jeszcze nie wiem gdzie bo chcemy zostac na noc i ja zamiast pakowac rzeczy zamulam przed tabletem.

Okazalo sie ze moja sasiadka robi zaproszenia roznego rodzaju,fajnie bo rozkrecila sobie taki dodatkowy biznesik,najpierw poczta pantoflowa a teraz juz dostaje calkiem sporo zlecen.tak wiec nie moglam sie powstrzymac i zlecilam jej dzisiaj zrobienie na Wiktorkowy roczek,pomysl powiedzialam i mam nadzieje ze wyjda super.troche glupio ze akurat wypada we srode bo rodzinka pracuje do popoludnia,ale tak wypada wiec tak bedzie.

WIktor jak widzi lwa to robi wrrrrrrrr.na kotka miiiiiiiiii,pieska aaa tak krotko i glosniej niz na kotka:)
Dzisiaj zamarlismy z M.ja w gospodarczym wstawialam pranie,M w sypialni cos robil skad mamy wyjscie na taras ,a maly na tarasie sie bawil.slyszymy pisk taki specyficzny zadowolenia M mnie wola a maly stoi na fotelu przy balustradzie i sobie grzebie w donicy zawieszonej.wypasc by nie wypadl z tego miejsca,ale jak by wpadl na to zeby stanac na podlokietniku to bylby calkiem wysoko.szok jak kazdego dnia cos nowego sie uczy.dzisiaj nakrecal sobie takiego strazaka co rusza nozkami i chodzi i to z taka latwoscia jakby nie pierwszy raz,a nigdy wczesniej tego nie zrobil.rozumie mega duzo,mowie mu patrz do gory i on patrzy,albo dzisiaj tez mnie zszokowal lekko bo ma pudlo z zabawkami i do helikopterka sa pileczki.helikopter stoi na jego dywaniku,a pileczki zakopane w tym kartonie,tyjal poraczkowal do helikopterka i sobie powkladal gdzie trzeba.rozumie jak mu mowie zeby polezal spokojnie i dostanie mleko,ze idzie na dwor ,na hustawki,ze pojedzie autem.generalnie duzo by pisac.ostatnio wchodzi po schodach z czyms co mu sie aktualnie podoba i twardo do samej gory to ciagnie ze soba,smiesznie to wyglada bo nie raz mu wypadnie a on wytrwale to podnosi i wklada na kolejne stopnie,tym bardziej jak to jest cos duzego.
A i ostatnio maly wklada zabawki do swoich pudelek,nie zawsze ale czesto bijemy przy tym brawo i mamy mega radoche.przychodza do niego sasiedzi starsi o conajmiej 3 lata,krzycza pod balkonem zeby pokazac im Wiktorka,przytulaja go jak wychodzimy na dwor to bardzo mile.fajne te nasze dzieciaczki osiedlowe,a juz w poniedzialek urodzi sie Bartus sasiadow pod nami,bardzo sie cieszymy,oni bardzo czekali na naszego Wiktorka i tak im sie spodobal ze po 13 latach postanowili urodzic drugiego dzieciaczka :)teraz my czekamy na ich Bartusia :)bardzo to ekscytujace,nie sadzilam ze az tak bardzo mnie to zabierze.ciekawa jestem takiego malenstwa.
Pozbylam sie kilku rzeczy ,a przy tym kartonow ktorych mamy caly sklad,a i skarbonka malego troszke sie wypelnila.
Lece spac bo od rana pakowania ciag dalszy i w droge.
Pozdrawiam
 
chyba za szybko się pochwaliłam, że to wychodzenie ząbków odbywa się bezproblemowo :( dzisiaj Bartuś obudził się z gorączką 39 stopni. Ale tak mi chodzi po głowie, czy to też nie angina jak u Emilki paprotnej.
Jutro czeka nas wizyta u lekarza :( bo gorączkę zbijam ale po 6 godzinach znowu temperatura się podnosi.
Poza tym żadnych objawów, ahh co tydzień siedzimy u lekarza :wściekła/y: dzisiaj zostałam z nim w domu, bo nie chciałam go zostawiać z kuzynką, ale jutro do pracy muszę iść więc mąż pójdzie do lekarza. Znając życie nie będzie się mu to uśmiechać.

Kemyt, Ciebie to rozpieszczają Twoi synowie :) do 9,30 ahh od urodzenia Bartusia chyba tak długo nie spałam:-D

a tak mi się przypomniało, że sss16 dawno nie pisała. Co tam u Was ?

kasica, fajnie, że się odezwałaś. Przypuszczałam, że zajęta jesteś, więc dlatego nie piszesz, ale my się tu mocno martwimy, więc może chociaż raz w tygodniu coś tak skrobniesz.
Opiekunka tragedia :( życzę szybkiego powrotu "wisienki". Teraz ciężko o kogoś fajnego do opieki nad dzieckiem. Dobrze, że mąż w ogóle coś znalazł, zawsze coś wpadnie do domowego budżetu, szkoda tylko, że w tym kraju tak ciężko o jakąś dobrą pracę. życzę żeby szybko coś fajnego znalazł.
A tesciowa nie zaoferowała, że trochę zajmie się Pysią, skoro już ją raczyła zobaczyć ??

zuzaduza, aa to Wiktorek też niezły numer :-D ale tak serio to ja w szoku jestem jak bardzo na te dzieciaki trzeba teraz uważać, takich pomysłów to ja się w wieku 2 latek spodziewałam, a nie już teraz. Mój tez z dnia na dzień coraz więcej rozumie. Dzisiaj sprzątaliśmy klocki i mówię mu Bartuś podaj klocka i pięknie wszystkie klocki podawał i wrzucaliśmy do pudełka. Wcześniej jakoś nie był skory do pomocy. Sporo rozumie, ale coś ostatnio mało mówi :( przypuszczam, że z mówieniem będziemy czekać jak z ząbkami.

miłego dnia życzę i biorę się za układanie menu na Roczek Bartusia
 
Ostatnia edycja:
optymistic jak to mówią: nie chwal dnia przed zachodem słońca. Coś w tym jest. Oby jednak tak gorączka jak ma być to niech będzie od zębów a nie jakieś choróbsko przypałętało. A co Twój mąż taki oporny na wizyty u lekarza?

zuzaduza no to faktycznie dobrze, że nic się nie stało Wiktorkowi. Oj te dzieciaczki. Zawsze coś wykombinują :szok:. Pytałam się bo znajomi tydzień temu do nas dojechali w sobotę i dosłownie stali w korku :tak:.

U nas ok. W sumie to nic się nie dzieje. Czekam na męża i jedziemy kupić Mikołajowi kask na rower.
W sobotę robimy urodziny dla Mikołaja. Przyjdą jego koledzy i koleżanki :-) .

optymistic co wymyślasz dobrego na roczek. Może coś podkradne. My co prawda robimy grilla ale jakieś przystawki też zrobię. Od kolibber chyba podkradnę krokodyla z ogórka. Własnie kolibber jak wyjazd? Zdjęcia obejrzane na fb :-)Chyba udany.
 
Kemyt, ja tak tradycyjnie, bo rodzina męża jak i moja za nowościami nie przepada a szkoda, ale co zrobię coś nowego no to jemy później to sami przez kolejne kilka dni. Będę robić sałatkę z tortellini z porem i ananasem, sałatkę grecka i brokułową (chyba koliberr podawała bardzo podobny przepis do tego co ja robię), do tego jajka faszerowane łosiem, wędliny, schab pieczony ze śliwką, ser camembert z winogronem, pomidory z mozzarella i świeża bazylią, szynka faszerowana kremem chrzanowym i chyba wszystko z takich zimnych przystawek.

Mąż nie lubi takich spraw sam załatwiać :-D a ja tam zadowolona jestem, ze on jedzie. Nie żebym się cieszyła, że Bartusiowi coś jest, tylko że już dawno planowałam, żeby mój mąż takie sprawy też załatwiał. Wszystkie takie sprawy zakupy, wizyty u lekarza itp itd wszelkie załatwianie spraw jest na mojej głowie. A ze mam zły humor i wredna ogólnie ostatnio jestem, to nie odpuszczę tym razem, szczególnie, że do pracy muszę iść.
Mam jednak nadzieję, że Bartkowi przejdzie chociaż jakoś się nie bardzo na to zanosi. :(
 
optimistic, ja to cały czas mam w głowie słowa lekarki, że dzieci na zeby nie gorączkują powyżej 38 stopni, dlatego od razu gnam do lekarza jak Emilka gorączkuje. Napisz koniecznie co dolega Bartusiowi. Dobrze, że przymuszasz męża do takich rzeczy jak lekarz. Mój to jest akurat taki, że jak trzeba to weźmie wolne i pójdzie do lekarza, ale oczywiście nie sam - muszę go eskortować. Ale dobre i tyle;-)

aloha, ja to mam wrażenie, że właśnie nasze dzieciaki znam bardziej niż inne, już kawałek ze sobą tutaj piszemy. Wiadomo, że nie ma co porównywać, ale ja bardzo lubie czytać o waszych dzieciach, czego się nauczyły, jakie są, co lubią itp. O chłopcach kemyt, mogę czytać i czytać:-D:-D swoją drogą, super Tymuś się rozkręcił, pewnie masz rację i rzeczywiście pójdzie szybciej:tak:
zuzaduza, hehe no to śmiesznie musiało wyglądać jak on tak ciągnął tą zabawkę za sobą:-D Emilka też ma taki czas, widziałaś na filmiku - miś w łapkę i heja:tak::-D:-D też jestem w szoku ile te dzieci już rozumieją. Nalepsze, że na słowa 'chodz do mnie' już ruszają z miejsca, a nie siedzą jak kłody i trzeba samemu podejść:-D Mówicie, że umieją naśladować psy, koty. A moja dla odmiany umie naśladować barana i koze:-D:-D:-D to najpewniej wpływ zoo. i jak tu nie porównywać, skoro takie zabawne te nasze dzieci:-)

wchodzę na zamknięty, są nowe zdjęcia. Wiecie ile czasu mi zajęło zanim obczaiłam, że to kasica i Pysia Patrysia:-D:-D myślałam, że przepadłaś na amen. Fajnie, że jesteś:tak: No i Patrycja wyrosła na śliczną dziewczynkę - podoba jest do Ciebie bardzo:tak: widzę, że życie na wysokich obrotach u Ciebie nadal w toku. Eh. Mam nadzieję, że niedługo się uspokoi. A co to za mała firma? Kurcze tyle pytań mamy do Ciebie, a Ty z czasem stoisz kiepsko. Dawaj na zamkniętym jakiś namiar na Cię, fb wiem, że masz:-D

koliber, ale Lilka jest już fajna. A jakie ma piękne sukieneczki:-D

kemyt, spaliście do 9...:szok: no miej, że litość kobieto. Śpiąc do 9 to chyba bym odleżyn dostała. U nas od tygodnia budzi się normalnie na mleko jak zawsze (optimistic, tak Emilka cały czas je w nocy. Wstaje raz, czasem o 1 czasem o 3) tyle tylko, że godzine,półtorej nie może zasnąć, biorę ją do naszego łóżka i tak leżymy, głaskamy się, aż padnie. Pobudka standardowo 5:30- 6. Na szczęście nie mardzi, ale ja śpię po 4- 5h a później oczywiście na pół dnia do pracy:-(

Jutro mam wolne, ale idziemy z mamą na spotkanie z dyrem, będziemy oglądać potencjalne miejsce nowego sklepu, ale mi się ono wydaje dość słabe więc nie wiem co z tego będzie. No i muszę Emilkę zapisać na wizytę do lekarza, mam nadzieję, że jest już zdrowa i pójdziemy w końcu zobaczyć tego maluszka mojej koleżanki.
Miłej nocki dziewczyny, ja już chyba muszę iść spać:tak:
 
Ostatnia edycja:
Oj Paprotna a Ty zawsze miło piszesz o moich chłopcach. Na serduchu odrazu weselej i tak miło mi się robi :-) Kochana jesteś. Chyba przejade sie do Wrocławia na tego browara tudzież wódke ;-)
Wiecie ja też mam wrażenie,że my się świetnie znamy. Tylko później się łapie, że to znajomość wirtualna :-p. Kochana a spanie to było do 9:30:-) A nie do 9:00 :szok::-D:szok:He ale od niedzieli po 8 pobódka. Rozpusta trwała aż 1 dzień :-) Paprtona trzymam kciuki abyś z mamą wynegocjowała dobre warunki. Tęsknie za Tobą :tak:
Jakbyś dawała Emilce jedzenie np. przez sen zanim się obudzi może wtedy by się nie wybudziła...?
optymistic no to mój mąż bez problemu sam chodzi do lekarza. Ty wredna? Kurcze tyle spraw masz na głowie. Niech Cię Twój szanowny małżonek trochę odciąży. Robisz trochę tych przystawek.:szok: Zainteresowała mnie ta sałatka z tortelini. Jakbyś mogła to napisz przepis. Może zabłysnę czymś nowym :-D Napisz jeszcze czy brat męża przyjdzie na urodziny?
paprotna a Kasicy biznes to chyba ten co rozkręcała czyli sprzedaż internetowa? Tak mi się wydaje.

Muszę iść z Tymkiem do lekarza, bardzo wysypało jego na buźce. Ostatnio dużo je owoców. Nie wiem czy to od nich. Najgorsze, że on je uwielbia i jak tu ich nie dawać....

Kolorowych snów
 
hejka,

napisze posta i lece spać, bo oczy mi sie juz zamykaja.
kasica, no odezwałaś sie, dobrze, bo juz sie martwiłyśmy. Widziałam na zamku zdjecia Pysi, ale urosła!!!Troche w typie mojej Zosi, taka jasna główka:)Wpadaj do nas, jak tylko czas ci pozwoli. I buziaki dla małej.

paprotna, i co przyszedł wam juz ten rowerek dla Emi? Widziałam taki na zywo na ulicy, fioletowy, bardzo fajnie wygladał, więc powinna byc Emilka zadowolona.

zuzaduza, optimistic, szok z tymi urwisami, naprawde teraz to trzeba te nasze dzieciaczki pilnować. Moja Zosia póki co nie ma takich zapędów, obecnie powróciła fascynacja bębnem pralki.
My zabezpieczone gniazdka mamy juz od pół roku, ale teraz poszukuje tych zabezpieczeń do szuflad, musze wybrac sie do castoramy. Mieszkanie mamy juz całe praktycznie przystosowane pod Zosię i jej możliwości, więc nie muszę jej tak non stop pilnować, jak mi na chwilę zniknie z oczu, ale jak cisza jest za długa to jest to bardzo podejrzana sprawa:-D:-D

A już wcześniej miałam wam napisać, że Zosia strasznie nam sie buntuje jadac samochodem, do tej pory przewaznie spała jadac, a teraz płacze, nudzi się, muszą być zabawki i chrupki (niestety), zeby jakos wytrwac podróż. Pojechalismy do sklepu po ten nastepny fotelik, bo Zosi cały czas jeździ jeszcze w 1., bo myśleliśmy, ze to może kwestia tego, że w tym starym foteliku ona nic nie widzi i sie już nudzi, ale sprzedawca jak ja zobaczył to powiedział, że aje jej jeszcze z 1,5 miesiaca na nowy fotelik, bo to drobinka i że nie ma potrzeby jej przesadzać teraz, zwłaszcza, że ten pierwszy ponoc najbezpieczniejszy. Tak więc jakoś się przemęczymy. Przy okazji napiszcie jakie wy macie te nastepne foteliki, musze coś wybrać, wiem, że Paprotna i aloha macie chyba Romera king plus, tak? Sprawdza się?

A poza tym to u nas zaczyna sie druga część remontu, ehhh, duzo sie teraz u nas dzieję, doba za krótka, ale chcemy zdążyć zanim wróce do pracy, a i jeszcze gdzieś musimy upchnąć tygodniowy wyjazd, bo chcemy we trójeczke gdzies wyskoczyć odpocząć. Non stop jeździmy po marketach budowlanych, juz mam dosyć:(

Zuzaduza, kemyt, zazdroszczę wam, że tak blisko macie nad morze, że sobie jeździcie na weekend, albo na dzień, fajoska sprawa.

Optimistic, my roczek dopiero w sierpniu, ale juz po mału czuję ciężar przygotowań, i tak sobie kombinuję, że chyba zrobie na działce grilla plus jakieś przekąski, w plenerze chyba fajniej, a i mniej będzie szykowania.

Dobra, uciekam spać.

P.S. Ja też mam wrazenie że znamy sie bardzo dobrze i nasze dzieciaczki tez. To juz kawał czasu tej naszej pisaniny:-)trzeba pomysleć o jakims zlocie chyba???
 
Ostatnia edycja:
Hej
Dziewczyny coś więcej o wyjeździe napiszę Wam jutro, bo dzisiaj musze wyliczyć rachunki, w ogóle mam straszne zaległości w domu, a jeszcze do kina dziś wyskoczyliśmy :P Generalnie było ok, z małymi zgrzytami.. Muszę Wam jeszcze kilka zdjęć z roczku przesłac :P Jeeej ale ten czas leci.
Super kasica że wróciłaś! Ładnie wyglądasz, ale na początku Cię nie poznałam ;) Biedna Pysia, przykro słuchać że tak ciągle choruje :( Kemyt dobrze napisała - nie możesz zabrac niani kabla od TV? Albo jej nagadaj, może się babsztyl posłucha..
zuzaduza - sprzedawałaś rzeczy na allegro? Kurcze, ja też mam już 5 wielkich pudeł ciuchów i zabawek po Lilce, muszę to w końcu ogarnąć, bo juz mi miejsca brakuje.
zońka - my mamy Maxi Cosi Tobi. Zmieniliśmy odkąd podróże zaczęły być płaczem od punktu A do punktu B :P
paprotna - zawsze taka serdeczna jesteś, i humor mi poprawiasz :) Lilka dostała ostatnio masę sukienek na urodziny (część jest z metek na 2 lata, ale już dobra :P), a większość kupiłam na wyprzedażach jeszcze w styczniu ;) Widziałam filmik - malutka to chodzi jak torpeda, Lilka to kroczki robiła w miejscu praktycznie, a tu od razu bieg O.o :D
Oj zmieniła mi się córka przez ten tydzień... opanowała wchodzenie na schody (glówna atrakcja - bieganie w te i wewte),miauczy na kota, szczeka na pieska, cyka jak zegarek (nie robi cyk cyk tylko dźwięk taki jak robi zegarek :), pokazuje wszystko co chce, ciągnie mnie za rękę do miejsca które ją interesuje a nie umie go "użyć", gwiżdże gwizdkiem, skacze na łóżku, wspina się na łóżko, WYMUSZA. Nie da sobie w kaszę dmuchać..

Piszecie o roczkach, a ja Wam powiem że tak czekałam na ten roczek i czekałam - "jeszcze pół roku i już roczek", "o miesiąc i roczek", a teraz już nie mam do czego odliczać :p A jednocześnie czuję, że ta moja dziewczynka już taka "duża" i mądra. Eh, dobra uciekam ! Buźka i do jutra!
 
reklama
laski, gdzie sie podziałyście wszystkie?
Optimistic, no i jak Bartuś? Co powiedział lekarz na wizycie? I jak, mąż przeżył wizytę?
Paprotna, a jak u was to spotkanie z dyrem? Fajne miejsce na ewentualny sklep?
kemyt, a ty chyba zapracowana...jak chłopaki? och jak fajnie czytać, że oni juz sie tak swietnie razem bawią, szybciutko zatarła sie różnica wieku.
zuzaduza, a Ty jeszcze nad morzem?
koliberr, dzięki za info o foteliku, my w przyszłym miesiacu zrobimy ponownie przymiarkę, bo teraz to po prostu sie w nim topiła:tak::-DAle marzą mi sie spokojne podróże bez ryku. A Liluś super sie rozwija, no niesamowicie po prostu. A z tym chodzeniem po schodach to juz w ogóle:szok::-)

aloha, ty pewnie w wirze pracy.

Ja dziś rano pozalatwiałam sprawy administracyjne związane z remontem, a potem z koleżanką i naszymi dziećmi wybrałyśmy się do naleśnikarni. Zosia już mi coraz krócej chce siedzieć w wózku, nosi ją, chce chodzić i wkurza się, jak za długo w nim siedzi. Jutro chyba wyjdziemy na naszej mrówie, żeby odpoczęła od wózka.
Od jakiegoś czasu stosuję to 'nie wolno', i przy tym grożę palcem wskazującym i mówię'nie, nie'. I teraz moja Zosieńka chodzi po domu i tez grozi paluszkiem i mówi 'nio, nio, nio" o jakie to słodkie. No i jest bardzo grzeczna, bo od razu rozumie zakaz, marudzi, ale się słucha. Jedynie olewa mój zakaz i wrzuca wszystko co stoi na wannie, wszystkie flakoniki i obserwuje jak spadają, a potem leżą, no ale to wiadomo, że zamykam łazienkę i finito, po prostu czasem jej pozwole na ta odrobine przyjemności zrzucania:-D
Dzieciaki są juz takie kumate, ja w ogóle widze, że Zosia ma fazę na naśladowanie mnie, ja chrzaknę, to ona tez, ja kaszlnę, ona tez itp. :-DNo i jest bardzo łasa pochwał, jak ładnie ułozy np. wieże z klocków to od razu sie patrzy czy krzyknę brawo!Oj słodziak z niej jest, moja mądralka kochana.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry