optimistic
Fanka BB :)
zuza, też nie lubię takich dziwnych fochów, nic nikomu nie można powiedzieć bo od razu obraza.
kropeleczka, to trzymam kciuki bardzo mocno. Też mi się marzy hmm dom ale przeanalizowałam nasz budżet i chyba o domu muszę zapomnieć
to jednak są kolosalne koszty, Gdybym od razu po ślubie wiedziała, że się nastawiamy na budowę to co innego, pewnie miałabym już spore oszczędności.
paprotna, ja mam szarą łazienkę z białymi mebelkami i do tego czerwone dodatki. Wszystkim podobno się podoba, ale najważniejsze, że ja jestem zadowolona bardzo z efektu, to chyba na razie jedyne pomieszczenie w 100% tak jakbym chciała.
kemyt, nie nie nie myślę, żeby kłamała, tylko pewnie się przesłyszała, bo bardzo chciała usłyszeć
a może faktycznie powiedział. Dzieci tak bardzo nas zaskakują, że wszystko możliwe.
Ten tydzień zleciał błyskawicznie
ale jest jeden pozytywny aspekt pierwszy raz jestem wyspana. Od tygodnia właściwie śpimy całą noc
liczę na to, że sprawa spania się rozwiązała i teraz już tylko tak pozostanie. Jedyny minus, że teraz nie potrzebuję budzika do pracy bo Bartuś budzi się o 6,00. Ciekawa jak będzie w czasie weekendu, ale to myślę, że o 6,00 możemy go zabrać do siebie.
Przyznam się szczerze, że wczoraj cały dzień myślałam, że dzisiaj będzie czwartek. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się ze piątek
jestem już mocno zakręcona.
kemyt, też ostatnio sprzedawałam sporo rzeczy Bartusia i jestem bardzo zadowolona bo wróciło do mnie 700-800 zł to wydaje mi się całkiem sporo.
p.s. Bartuś identycznie daje buziaka, kochany mój słodziak.
kropeleczka, to trzymam kciuki bardzo mocno. Też mi się marzy hmm dom ale przeanalizowałam nasz budżet i chyba o domu muszę zapomnieć
paprotna, ja mam szarą łazienkę z białymi mebelkami i do tego czerwone dodatki. Wszystkim podobno się podoba, ale najważniejsze, że ja jestem zadowolona bardzo z efektu, to chyba na razie jedyne pomieszczenie w 100% tak jakbym chciała.
kemyt, nie nie nie myślę, żeby kłamała, tylko pewnie się przesłyszała, bo bardzo chciała usłyszeć
a może faktycznie powiedział. Dzieci tak bardzo nas zaskakują, że wszystko możliwe. Ten tydzień zleciał błyskawicznie
liczę na to, że sprawa spania się rozwiązała i teraz już tylko tak pozostanie. Jedyny minus, że teraz nie potrzebuję budzika do pracy bo Bartuś budzi się o 6,00. Ciekawa jak będzie w czasie weekendu, ale to myślę, że o 6,00 możemy go zabrać do siebie. Przyznam się szczerze, że wczoraj cały dzień myślałam, że dzisiaj będzie czwartek. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się ze piątek
jestem już mocno zakręcona. kemyt, też ostatnio sprzedawałam sporo rzeczy Bartusia i jestem bardzo zadowolona bo wróciło do mnie 700-800 zł to wydaje mi się całkiem sporo.
p.s. Bartuś identycznie daje buziaka, kochany mój słodziak.

Ostatnia edycja:
na noc daję jej mm z kaszą manną, zjada 270ml w nocy już od jakiegoś czasu nie je. teraz staram się ją właśnie przerzucić na krowie mleko, ale ciężko to idzie. a mieszałaś mu te mleka czy nie wyczuł różnicy? bo krowie jednak takie słodkie nie jest.
może pierwsza będziesz urządzać niż ja
umowę przedwstępną podpisaliśmy w październiku a kredyt dostaliśmy dopiero w styczniu... nie chcę nawet tego wspominać, tyle nerwów. Myślę, że do grudnia się uporacie
Bałam się jego odłożyć i 2 godziny spał mi na rękach. Jak już jego położyłam to zaczęłam przy nim czuwać. Dzisiaj jestem śnięta. Potrzebuje snu. Mąż musiał skoczyć do firmy a ja siedzę z dziećmi. Dla tego optymistic przydał by się taki dziadek , który wyszedłby z Mikołajem na spacer