reklama

Lipcówki 2012

kropeleczka, gratuluję podpisania umowy i życzę szybko załatwienia formalności oraz sprawnej przeprowadzki. A co w ogóle teściowie na to, że się wyprowadzacie ??

aloha, możliwość zakupu mieszkania to mamy, ale osobiście wolałabym dom, a to już spory wydatek. Co tydzień zmieniam wizję raz, że mieszkanie, raz że dom:-D
ręcznym laktatorem to chyba ciężko jest cokolwiek ściągnąć, mam nadzieję, że uda Wam się i bez tego. Trzymam kciuki.

zońka, trafiłaś w sedno sprawy. Teść woli tematu unikać, a mój mąż też nie potrafi sprawy do końca załatwić, szkoda.
a Zosia tęskni za tatusiem ? Fajna z niej gaduła.

zuzaduza, Bartek teraz czasami o 5 się budzi :( bierzemy go do siebie ale nie bardzo chce spać tylko się kreci. W dodatku w ciągu dnia nie chce spać, dopiero jak padnie dosłownie to śpi, tylko, że często pada o 17.00 :( ale za to w nocy w miarę śpię :-D więc jakoś bardzo nie narzekam.

a co tam teściowa znowu coś narobiła ?
 
reklama
Optimistic Twoj tesciu przypomina mi mojego dziadka z takim wlasnie podejsciem.za zycia nikomu nie chce sie narazic,nikogo skrzywdzic wiec sprawe zostawia sama sobie.moj dziadek mowil ze dom po moim tacie i nim bedzie moj bo tylko ze mna mial cale zycie kontakt,dzieci po rozwodzie z ich matka odwrocily siie od niego.bylam pewna ze moj rodzinny dom bedzie moj rozmawialam z nim o tym moze z 3 razy,bo to byl bardzo delikatny temat.ciezko rozmawiac z kims w wieku w ktorym kazdy dzien moze byc ostatnim o tym zeby cos konkternie zapisal.oczywiscie moj dziadek byl w swietnej formie fizycznej i psychicznej i uwazal ze wszystko bedzie ok bo przeciez nikomu poza mna nic sie nikomu nie nalezy.
Po smierci dziadka okazalo sie ze plany wobec tego domu maja inne wnuki z drugiego konca Polski i tak zaczelo sie..ja po 3 rozmowach z rodzina zbastowalam,wyjechalam zostawilam to wszystko im.tak wiec bardzo bym namawiala Twojego meze azeby to walkowal i staral sie zalatwic bo pozniej to juz bedzie za pozno.jezeli obydwaj synowie nie chca tam mieszkac,to moze sprzedacie i podzielicie sie pieniazkami i bedzie problem z glowy.oczywiscie niech tesciu zyje jeszcze sto lat,ale Ty bys juz miala swoj dom i ewentualnie byloby z czego kredyt splacic.fakt ze ten moj dom byl dla mnie bardzo sentymentalny i nigdy bym go nie sprzedala,to u Was widac sytuacja jest inna.
Wlasnie jak Wiktor wierci sie u nas to juz dla mnie nie ma spania,choc czasem poloze go i spi.
Dzisiaj spal do 7;30 u siebie,teraz spi pierwsza drzemke a nie wiem jak bedzie z druga bo przesunie sie wszystko o 1,5 h.moze popoludniowy wyjazd zalatwi sprawe chociaz na 30-40 min.i wtedy da rade dotrwac do wieczora.chcielismy jechac nad morze,ale zarowka w aucie spalona i niestety nie wyrobimy sie z wymiana .

Co do tesciowej to oczywiscie niewiele od niej wiem.rano pobudka przed 6,ze bylo bardzo zimno w piatek i bardzo wialo i ze byla godzine na dworzu.ze w nocy czesto sie budzil nie wie dlaczego.
Rano maly zawsze robi kupke,wstal i placz ewidentnie na kupke ale taki paniczny,zrobil malutko z zatwardzeniem,pozniej znowu okropny placz,nigdy tak nie plakal i znowu zrobil malutko ,dawalam mu duzo pic i owoce i zrobil po poludniu z poczatkowym placzem.ewidentnie bylo widac niestrawione orzechy.po calej chacie bylo pelno syfu orzechowego i na ziemi znalazlam 2 sztuki laskowego.zapach mi podpadal bo bylo czuc jakby nie laskowym a sonecznikiem czy czyms specyficznym.dzisiaj rano znalazlam w przegrudkach lozeczka 2 orzechy wloskie i juz wiedzialam ze to byl wlasnie ten zapach kupki.
Ciotka przyjechala i pytam ja co maly jadl jak ona byla,bo w czasie jej wizyty powinien zjesc kolacje,powiedziala ze mleko i ze wypil 270 dorobila mu 90 i tez wypil. I w ta noc sie jej budzil czesto.niedosyc ze powinien zjesc kolacje,a mleko tylko na dopicie to powinien isc spac o 21,ale ona oczywiscie usypiala go po 19 ej.stad pobudka przed 6 sta.
Jak wyjezdzalam to maly mial juz malutko katarku i to samo geste wiec sadzilam ze bedzie tylko lepiej,a rano patre a mu znowu cieknie tak wiec od nowa sie zaczelo,dzisiaj ma juz duzo mniej.wiedziala ze jest zimno i wieje to po co z nim wychodzila???????

Nie wiem czy Wam to pisalam bo juz stracilam rachube kiedy ona co mowi,ale ostatni tekst od niej do mnie.
Jak jestem z malym mowie mu.mama nie pozwala Ci kamieni dotykac,a on na mnie patrzy i sie usmiecha mowie mu mama nie pozwala dotykac zegara a ona na mnie patrzy i sie usmiecha,mama zabrania dotykac lampy.mowi mi to z usmiechem na twarzy ze niby taka anegdote opowiada.zlosliwe babsko i co ja jej zrobilam takiego???co ona myslala ze jej synus nigdy nie bedzie mial dzieci czy co???bo ja dla niej konkurencja nie jestem i nie bylam a maly juz jest.
 
kemyt,pytałaś o to mleko. A nie wolisz od razu dawać krowiego? jeszcze pewnie parę miesięcy go pokarmisz, więc jest sens prowadzać jakieś inne mleko niż krowie?

zuzaduza, gadaj co teściowa wymyśliła. No i kiedy pokażesz jakieś swoje foto? bo cały czas mnie ignorujesz w tym temacie:-D to koło u Wiktora to jak u nas buła:tak: super, każde dziecko ma inne zainteresowania:-) na Emilkę panie w piekarni mówią, że jest ich żywą reklamą:-) Wiktorek też mógłby śmiało auta prezentować:-D zarówno ze kierownicą jak i z zewnątrz:-D

zońka,mi też Zosia przypomina Emilkę. My psa nie mamy, ale mamy węża:-D również jest pojony, karmiony i czesany. Często zakłada go sobie na szyję jak szal (bo to pluszowy wąż, ma ok 2m) i chodzi z nim po domu. albo biega za nami z tym wężem w ręce i woła 'sssss':-D też jest śmiesznie. Aż strach pomyśleć co by wymyśliły we dwie, taka Zosia i Emilka razem:-D
jak znajdziesz dywan to daj znać, bo na tą chwilę też planuję różowe lub fioletowe dodatki. no i zdjęcia nie mogę się doczekać, coś mi mówi, że Zosi pokoik może być podobny do tego który ja mam w głowie;-)
co do picia to Emilka ostatnio pije bardzo dużo, dzieje się tak od kiedy umie sama trzymać butelkę. Na spacer biorę jej dwie butelki z piciem bo jedna 240ml to za mało:szok: nie liczyłam nigdy ile wypija ale może być tego nawet więcej niż poł litra.
ona cały czas pije melisa+rumianek+koper włoski. dosładzam jej jedną łyżeczką cukru trzcinowego. Może Zosi też by posmakowało?
a na czystą wodę mam taki patent, że daję jej butelkę z ustnikiem. Cała się pooblewa ale radości przy tym ogrom. No i całkiem sporo uda jej się wypić.
a tak poza tym to czy 200ml to jakoś bardzo mało? znam dzieci które piją jeszcze mniej.

optimistic, Bartuś do 17 wytrzyma bez snu?:szok::szok: i to jeszcze musi paść? masakra. To musi być już trochę nieznośny jak tak długo nie śpi, co? Emilka chodzi spać ok 11:30 i u nas to wygląda tak, że siadamy na nocnik, przebieramy się piżamkę, robię jej mleko, mówię żeby dała babci czy tacie buziaka bo idziemy już spać i ona pędzi sama do 'swojego' pokoju. Zjada mleko, odkładam ją do łóżeczka i wychodzę. 20minut i śpi ale bez płaczu czy marudzenia, przeważnie umie sama się wyciszyć. Na noc zasypia tak samo, z tym, że pada od razu. Nie czytam jej bajek, raz próboawłam i bardzo mi tedy płakała, nie mogła zasnąć. Odkładam ją, gaszę światło i czekam aż zaśnie.
Właśnie zrozumiałam, że mam dużo szczęścia:tak: do 17 bym nie dała rady.

kropeleczka ja staram się nie odkładać żadnego zakupu bo później mi będzie szkoda na to kasy. Bardzo bym chciała spłacić ten kredyt szybciej, odsetki są miażdżące. My dziś idziemy właśnie podpisać papiery o uruchomienie ostatniej transzy kredytu, czyli w końcu ruszy nam cały bo teraz płaciliśmy jakieś grosze.
A jak tam imprezka? :-D
a jak mała Ci się budzi o 6 to nie chcesz jej przestawić na wcześniejsze wstawanie a tym samym zasypianie? do 23 to ja sama często nie siedzę:-D:-):-)
 
paprotna, zońka to niech prędko wychodzą te ząbki i dziewczyny się nie męczą.
zońka to na ręke teściowej, myślałam, że ma o to pretensje. To dobrze, bynajmniej jest jasna sytuacja. Miłe to jak ktoś chwali nasze dzieci :tak: Bo to, że nasze dzici są zdolne to my wiemy ale jak ktoś zauważa to jaka radość :-)
Tymek tez taki chętny do pomocy. Jak np. wyciera ze mną kurze a później bije brawvo to on, aż piszczy :-) Fajnie jak dziecko odkrywa nowe rzeczy a przy tym ma tyle radosci.
paprotna
nie chciałam aby ich pokój w jakiś sposób był spójny. Mam nadziej, że Tymuś nigdy mi tego nie wypomni :-) Za dwa lata planujemy zrobić im oddzielne pokoje. Także wtedy poznam Tymusia zainteresowania a Mikołaja być moze zmieni się na inne.
zuzaduza pewnie kropeleczka z mężem zrobiła sobie prezent kupując mieszkanie. :-)
Co tym razem teściowa zmalowała...? Wyjazd udany...?
Kredki to ja kupiłąm 2 lata temu w smyku. Było ich 16 sztuk. Nie mam opakowania także Ci nie podam firmy. Być może też są od 3 roku.
http://lampy-kinkiety-oswietlenie.do...aca-zoo-2.html to jest oświetlenie do chłopców pokoju.
kropeleczka hip hip hurra!!! czyli macie mieszkanie! Ciesze się razem z Wami. Będziecie na swoim. Super!!!
aloha już się pogubiłam, kiedy Ty dokładnie wyjeżdzasz ??? Jestem dlatego ciekawa czy Zosia będzie chciała piersi bo u nas tak było że po tygodniu od odstawienia chciałam jemu dać to Miki już nie wziął. Czy zapomniał to pewnie nie, uważam, że bardziej się obraził. Teraz wychodzi ile zaoszczędziłyśmy karmiąć piersią :-D:tak:

Znalazłam opiekunke!!! Już jakiś czas temu pisałam Wam, że chcę mieć kogoś od czasu do czasu. Rozmawiałam z koleżanką i do niej przychodzi dziewczyna 2 razy w tygodniu na parę godzin. Bardzo z niej jest zadowolona i ona chętnie jeszcze by zajeła się innym dzieckiem. Jak był mój brat to się okazało, że to jest jego kolezanka z LO. Bardzo dobrze się znają. Wczoraj się z nią widziałam. Póki co wydaje się bardzo w porządku. Robi magisterkę z położnictwa. Jutro Tymek zostaje z nią na 2 godziny. Ciesze się bardzo. Ciężko mi było się do tego zabrać. Nie potrafiłabym zaufać komuś z ogłoszenia. Tak jest łatwiej, lepiej...

Pisałam Wam, że wystawiam rzeczy na allegro. Jak ludzie potrafią wkurzyć. Nie daje wygórowanych cen. Wolę pozbyć się wszystkiego za cokolwiek niż ma mi to zalegać. W opisie nie mam, że za przesyłke płaci się tylko raz oraz wysyłam przesyłką priorytetową. Niektórzy bez problemu płacą bez żadnego ale. Wtedy nawet dodaje ciuszek gratis. No ale są ludzie którzy doprowadzają mnie do szału. Od wczoraj ciągle pisze do mnie laska, która najpierw kupiła 3 rzeczy. Za przesyłke wyszło 8+8+6. Po zakończonych aukcjach zaczęło się ile3 za przesyłke. Powinna zapłacić 22. Napisałam, że w drodze wyjątku moze zapłacić 16. ona mi, że to nie wyjątek. Jak taka cena to musi być kurier...a nie paczka pocztowa. Napisałam jej aby sprawdziła cennik poczty polskiej + doliczyła dużą kopertę bąbelkową... Poza tym to nie paczka tylko przesyłka Wku....niesamowicie. A to problem, że musi zapłacic przez payu. Ja inaczej nie chcę ponieważ później mi się ta kasa myli a to co sprzedam to odkładam dla chłopaków na wyposarzenie pokoju. Jakby ludzie nie mogli czytać ze zrozumieniem albo wcześniej zapytać a nie po zkończonej aukcji miec o wszystko pretensje. Było parę takich perełek ale ta dzisiejsza to wybitnie mnie wymęczyła :wściekła/y:

Wczoraj siedzą chłopcy w pokoju i słyszę jak Miki mówi do brata. Tymuś pokaż gdzie masz oczko, nosek, buzie. To tak komicznie wyglądało. Zawołałam męża i zaczęliśmy się smiać. Ja kto dzieci potrafią naśladować dosrosłych.


paprotna a ja właściwie to nie wiem co chcę jeżeli chodzi o mleko. Najpierw muszę nauczyć Tymka pić z butelki. Tak tak nie potrafi. Przy odstawianiu Mikołaj pił kaszke. Teraz może za bardzo kombinuje:-D
:-DJak czytałam o wężu to się wkręciłam, że macie prawdziwego:-D Tak czytam z nie dowierzaniem- bierze na ręce:-D
 
Ostatnia edycja:
Kemyt, też bym trochę marudziła przy takich kosztach transportu :-D ale masz rację sprawę kupujący powinien wyjaśnić przed zakupem i jak się nie podoba to po prostu nie kupować. Z ludzmi już tak jest, ja dostawałam mnóstwo e-mailu już po wygranej aukcji z prośbą o rabat gratis czy coś :-D

Miki jest super :-D i fajnie że ma taki super kontakt z Tymkiem, aż chce się mieć dwójkę dzieci :-D

zońka, nie wiem ile pije Bartuś jakoś tego nie zliczam. Pije obecnie z bidonu albo ze szklanki a tam nie mam miarki, ale wydaje mi się, że niewiele. Nadrabia trochę mlekiem. Jak były upały to pił zdecydowanie więcej, na pewno więcej niż pół litra, teraz ciężko powiedzieć. Jeśli Zosia nie chce więcej pić, to w jej nie zmusisz, chyba, że dostanie coś trochę słodkiego, to myślę mogłoby ją przekonać :-D



paprotna, Emilka jest super grzeczna i pięknie zasypia, przynajmniej w porównaniu z Bartusiem :-D a wiesz, że on jakoś strasznie może marudny się nie robi, chociaż trochę tak. Jak już jest mocno senny to bawi się spokojnie na dywanie zabawkami, ale muszę być przy nim i patrzeć, nie ma opcji wyjścia nawet do łazienki.

Piszecie o etapie mama mama, a u nas ten etap już chyba z pół roku trwa. Z jednej strony fajnie, że tak mamusię kocha, ale z drugiej uciążliwe, bo nie jestem w stanie nic zrobić. Nawet jak się bawi z tatusiem albo dziadkiem to ja mam patrzeć i innej opcji nie ma, awantura nie z tej ziemi.
Bartuś podobnie uwielbia pomagać w pracach domowych :-D wycieranie odkurzanie układanie ubrań :-D ciekawe czy będzie taki chętny do pomocy jak dorośnie. Niestety z tym budzieniem o 5 czy 6 to już reguła, dzisiaj pobudka o 5, wzięłam go do nas ale spać nie chciał, tylko wielkie przytulanie. Słodziak słodziak, ale chętnie bym pospała chociaż do tej 6.00.
Dzisiaj kolejny dzień, kiedy chyba po 17,00 pójdzie spać :( nie wiem ale może niedługo to on już w ogóle nie będzie spał w dzień :(
 
optymistic jakby nie było punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :-D Tak jak pisałam ok, mogą się zapytać. Lecz nie lubię jak ktoś pisze roszczeniowo. Tak laska dzisiaj ze mną polemizuje a przesyłka wyniosła 13,10 za przesyłkę + 3,80 za kopeerte bąbelkową. W sumie 16,90. He i musiałam dołożyć 90 groszy :tak: Ona mi jeszcze z kurierem wylatuje. Zapytałam się na poczcie z ciekawości ile kosztuje pocztex. Za koperte firmową 34,44. Wiadomo, że inne ceny mają kurierzy jak mają umowy podpisane z firmami. Lecz co ja mogę biedny żuczek...:-)

Powiem Ci, że z później z pomaganiem jest różnie. Przy Miki na starcie też myslałam, że mi pomocnik rośnie. Wiele razy się zawiodłam jak prosiłam o pomoc a w odpowiedzi usłyszałam NIE bądź zaraz :-) Lecz nie każde dzicko jest takie samo i być może u Bartusia tak zostanie na stałe. Zawsze będziesz słyszała - tak mamusiu już idę odkurzyć, umyć podłoge, wyrzucić śmieci...:tak:
 
zuzaduza, :szok::szok::szok::szok: no nie wiem co powiedzieć na tą kobietę:szok: to już chyba podchodzi pod robieniu dziecku krzywdy. Po co mu dorabiała tyle mleka? nie dziwne, że się budził. Od tego mógł mieć również zatwardzenie, bo ewidentnie miał. Dobrze, że obeszło się bez szpitala. I jeszcze te orzechu, głupia baba się na nie uparła. I jaka krowa, na złość Ci robi, wiedziała przecież jakie jest Toje zdanie o tych orzechach:no::wściekła/y: syf pewnie też zostawiła specjalnie:wściekła/y: a co mnie najbardziej uderzyło to ten zwrot, 'mama Ci tego zabrania' no ja pier**** , bo krew mnie załała w tym momencie. Po co go tak buntuje? Przecież wiadomo, że dziecko niedługo będzie starało się robić co mu się podoba, nikt nie powinien podważać Twojego autorytetu jako rodzica, NIGDY:wściekła/y::wściekła/y: może ona liczy, że kiedyś mały Ci powie, że woli babcie niż Ciebie??
szukaj niani. A jak babcia chce się widzieć z wnukiem to niech się zachowuje tak jak tego od niej wymagacie, w końcu nikt jej nie zmusza do zajmowania się Wiktorkiem.
I nie dołuj się pytaniem co jej zrobiłaś. Wyszłaś za jej syna, ot cała Twoja zbrodnia.
Myślę, że czas abyście powiedzieli jakie zasady panują w WASZYM domu, a jak się nie podoba, to niech z teściem nie przychodzą. Jeśli się ONA obrazi, no to cóż. Moim zdaniem obrażona teściowa to teściowa idealna;-)

kemyt
hahaha no nie mamy żywego węża i mam nadzieję, że nigdy nie będziemy mieć:-D a picie z czego Ci Tymek pije? z niekapka? Uczyć go teraz butelki to też kiszka, czy nie? ja tam bym chyba już butli nie uczyła. Jak nadejdzie odpowiedni czas to na pewno będziesz wiedziała czym zastąpić mu cyca. Dla mnie kaszka to pomysł najlepszy:tak:

nie wiem czy celowo ustawiłaś, że za każda paczkę osobno się płaci, ale w ustawieniach da się określić ile kosztuje wysłanie kolejnej rzeczy w tej samej paczce. Mnie denerwuje np. jak ktoś liczy nowy koszt pakowania i wysłania a później i tak wszytsko przychdzi w jednej paczce, skoro są 3 koszty to powinny być 3 paczki:tak: tyle, że 8zł to za mały koszt, no chyba, że ktoś kupuje jedną rzecz a wyślesz to listem poleconym a nie paczką, tedy starczy. a co do płacenia payu to mnie np. dziwi, że ktoś woli płacić zwykłym przelewem. Ale są tacy co idą wysłać przelew na pocztę, nie mają konta albo jeszcze coś innego.

optimistic tak, jak piszesz o Bartusiu to mam wrażenie, że mam aniołka w domu:-D może powinnaś wysłać go do mnie na wakacje, dzieci lubią naśladować, może by coś podpatrzył u Emilki. Gorzej jak on byłby idolem dla niej haha myślę, że jakby się nasze wszytskie maluchy spotkały to byłoby przezabanie:-D Bartuś to by pewnie nimi zarządzał, taki temperamentny:-D
 
Ostatnia edycja:
paprotna, ale mnie rozbawiłaś :-D uwielbiam się tak pośmiać do monitora :-D taki "aniołek" mi się trafił, ale źle nie jest :-D o dziwo on przy obcych czasami potrafi się zachowywać jak najgrzeczniejsze dziecko na świecie i każdy patrzy na mnie jak na wariatke, skąd ja te historię biorę.

zuza, nie wiem czy już pisałam i się przypadkiem się nie powtarzam, ale może ona jest ogólnie obrażona, że babcią została. Może dla niej to synonim starości, czy zakończenia pewnego etapu, może po prostu nie lubi być babcią, wolałaby np. być ciocią. Z tymi orzechami to jakaś mocna przesada. Szukaj opiekunki, wiem że łatwo nie jest, ale jak dla mnie opiekunka będzie Wam niezbędne bo wszystkie te konflikty tylko narastają a i ona chyba jakaś już złośliwa zaczyna być mocno.

z tym domem to jest tak, że ja do niego sentymentu nie mam, ale teść mój mąż i pewnie jego brat owszem mają. Mój mąż zawsze mówił, że nie chce się stąd wyprowadzać, ale po ostatnich konfliktach to nawet on widzi, że innego wyjścia to chyba nie będzie, bo teść unika tematu jak tylko może. Z jednej strony mu się nie dziwię a z drugiej mam trochę żal.
Sama widzisz jak to w rodzinie jest jeśli chodzi o jakieś majątki pieniądze itp itd. mnie kompletnie nie zależy, wiem, że w życiu nic za darmo się nie dostaję, może na chwilę o tym zapomniałam, ale szybko wróciłam na ziemię.

Kemyt, dokładnie tak jak pisze paprotna, może wysyłaj to listami poleconymi taniej wychodzi a do 2 kg można wysyłać. Jak masz jeszcze sporo rzeczy to warto kupić koperty na allegro, sporo taniej wychodzi.
 
Zuzaduza Masakra z tą Twoją teściową, żeby dziecku szkodzić aby Tobie zrobić na złość. Przecież Wiktorek może być uczulony na orzechy, u mnie nie ma opcji aby małej dać orzechy. R jest alergikiem a mała może po nim mieć też takie skłonności, R ma alergie na słonecznik i jakieś pyłki. Trzymaj się kochana i nie pozwól wejść sobie na głowę , ja tak myślę że może chodzi o zazdrość, o to że Wy jesteście młodzi macie małe dziecko, jesteście na początku tej całej drogi a ona jest już po tym wszystkim co najpiękniejsze. Ona powinna skupić się na ty że jest Wiktorek i budować z nim i z Wami dobre relacje bo na stare lata odpokutuje za tą swoją złośliwość.
Optimistic, Teściowie od początku wiedzieli że my mieszkamy u nich chwilowo, to że nam zaproponowali taką opcję to był ładny gest z ich strony, my chcieliśmy coś wynająć aby zamieszkać razem jeszcze przed ślubem.
Ja na to nalegałam, żeby najpierw razem zamieszkać i sprawdzić czy wszystko będzie grało, jak powiedzieliśmy o tym wynajmie teściowej to stwierdziła że może lepiej będzie dla nas jak ja zamieszkam u nich i nie będzie trzeba płacić za wynajem. Przemyśleliśmy sprawę i postanowiliśmy że tak łatwiej nam będzie uzbierać kasę na wesele. Mieliśmy mieszkać tu krócej, maksymalnie mieliśmy kupować mieszkanie rok po ślubie ale się nieco wydłużyło bo Julcia była w drodze. Myślę że trochę będzie im smutno samym, ale w końcu oni też potrzebują trochę prywatności. Całe życie z kimś mieszkają na początku z rodzicami teściowej a teraz z nami, to też łatwo nie mają.
Paprotna, posiedzieliśmy chwilkę przy drinku i pogadaliśmy ale nie długo bo R do pracy na 8 chodzi. Przestawienie malej to trudna sprawa, wiele razy próbowaliśmy i nic, bo można ją rano obudzić albo wstać o tej 5 lub 6 ale to nic nie zmienia bo zasypia o tej samej porze a usypiać można ją godzinami i nic. W takie dni jak wcześniej ją się ściągnie z wyrka to daje tak popalić że ryczeć się człowiekowi chce, przyznam się że dzisiaj sobie trochę popłakałam bo tak mnie plecy bolały a mała marudziła i trzeba było nosić a spała w ciągu dnia tylko pół godziny, dawno tak krótko w dzień nie spała. Ona potrzebuje 1,5 godziny spania w dzień żeby być wesołą i grzeczną dziewczynką.
Kemyt super że znalazłaś opiekunkę, taką z polecenia to najlepiej bo będziesz spokojniejsza. Dobrą opiekunkę nie łatwo znaleźć, fajnie że trafiłaś na kogoś sprawdzonego:) Fajnie się chłopaki bawią, widzę że Miki świetnie się wczuł w rolę starszego brata.
Zońka, moja Jula na początku nic nie chciała pić. Lekarka mnie uspokajała że jak karmię piersią to ok bo w mleku dostaje to co trzeba. Problem pojawił się jak Jula przestała ssać pierś, nic nie chciała pić ani herbatek ani soczków tylko mleko. Na początku ją oszukiwałam i dawałam soczek na łyżeczce aż kiedyś spróbowałam i dałam wody mineralnej oczywiście bez gazu z butelki z takim dzióbkiem, któraś z dziewczyn o tym pisała i u nas to podziałało i sprawdzało się przez całe wakacje, czasami piła z butelki trochę soczku maksymalnie udało jej się wybić 2 X 150 w ciągu dnia ale często mniej piła. Jak zrobiło się zimno, Jula zaczęła pić coraz mniej małe łyczki i bardzo rzadko, spróbowałam z herbatkami w kubeczku i pięknie pije robię jej teraz cieplejsze i widzę że to jej pasuje. Ostatnio piła koper włoski a teraz mamy rumiankową sprawdzę też jakieś owocowe. Pije różnie raz mniej raz więcej, nie umiem powiedzieć ile dokładnie ale czasami tak mało że się martwię a kiedy indziej tak dużo że jetem w szoku. Lekarka mówi żeby się nie martwić bo przecież dziecko pije mleko, je zupkę tam też jest woda i w deserku, więc odpuszczam i staram się wyluzować:blink:
 
reklama
kropeleczka, ojć jeśli musisz ją wciąż nosić to współczuję, wiem jak potrafią od tego boleć plecy. My na szczęście się już nie nosimy, no chyba, że chce żeby ją podsadzić do okna. Emilka też czasem śpi w dzień pół godziny ale mimo tego nie marudzi:tak: jest mamina, tak jak Wasze, ale nie tak żeby płakała jak idę do wc. już tu kiedyś pisałam, że odkąd mała jest samodzielna czuję się jak na wakacjach.
ciężka sprawa z tym spaniem. co ja mogę wiedzieć, u nas zawsze był problem ze wstawaniem za wcześnie;-) koliber chyba Lilkę przestawiała niedawno na wcześniejsze spanie, może coś napisze.

a czy wiecie, że na drzwi się czeka ok 6tygodni? Bo wiele osób nie wie i później trzeba czekać. JA się np. niedawno dowiedziałam, że drzwi się zakłada po położeniu płytek i podłogi:-D zawsze myślałam, że drzwi idą pierwsze.

optimistic, to cieszę się bardzo, że udało mi się Ciebie rozbawić:-D muszę Ci powiedzieć, że rzeczywiście to krowie mleko chyba dobrze działa na sen. Przyzwyczajam małą i wsypuję jej 5 miarek mm, 120ml zalewam wodą a resztę dolewam mleka krowiego i śpi w nocy jak kamień, w ogóle się nie kręci.


w sobotę przyjeżdża do nas moja babcia:-D zostanie na parę tygodni, będzie jeszcze ciaśniej ale przynajmniej będę miała z kim wyjść na spacer bo sama nie lubię chodzić okropnie. Ponoć teściowa kazała nam wracać:-D że niby nie mamy tu warunków, że ciasno. Może i tak, ale przynajmniej tu jest spokojnie i CIEPŁO, nie wyobrażam sobie drugiej zimy bez ogrzewania:happy2:
nie wiem czy Wam pisałam, ale ostatnio jak Emilka była z mężem u teściów to na starcie przepłakała mu 20minut, a ona naprawdę mało płacze. Tydzień temu poszłam z nimi i mała od razu po wejściu świeczki w oczach i rzuca mi się na szyję. Zagadałam ją i się uspokoiła, później już było normalnie. Tak to właśnie jest jak się wnuczkę widzi raz na ruski rok i to jescze jak sama przyjdzie w odwiedziny:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry