Zonka Zosia przecudowna,az sie zachcialo taka dziewczyneczke miec
urocza
Pokoik piekny,uwielbiam takie klimaty.spokoj ,spokoj i jeszcze raz spokoj.az zastanowilam sie czy odebrac ten dywan co zamowilam,
bo jest kompletnie nie w moim guscie,ale pomyslalam tutaj o Wiktorku.
Slodko bardzo u WAs
i Zosia taka madrutka,super ze wszystko gra
WIktor do niedawna jak robil wilka to robil llllluuuuuuuuuuuu,a teraz robi allluuuuuuu
Wczoraj przezylam chwile grozy,maly juz praktycznie spal,mialam juz wyjsc z pokoju,ale wrocilam sie zeby zostac chwile dluzej niz za szybko wyjsc i stac kolejne 15.wrocilam sie podchodze do lozeczka,a maly akurat sie ukladal i zwymiotowal,podnioslam go wyzej a on tak wymiotowal ze szok.M rozebral cale bety ja z malym na rekach,dobrze ze mielismy poduszeczke dodatkowa i spiworek w ktorym maly nigdy nie spi .polozylam go i spal,dzieki bogu w takich chwilach za suszarke i po 1,5 godzinie wszystko bylo czyste i suchutkie,zmartwilam sie czy to nie wirus,ale nic sie pozniej nie dzialo,oprocz pobudek co chwile.
Dzisiaj wstal 6;40 i ubierajac mu spodenki i buty na dwor pokazywal mi lozeczko i mowi tu.wiec zdjelam mu to i wlozylam,a on poprostu chcial spac.wiec spi wczesniej niz od kilku dni i plan wziol w leb bo na 100 procent bedzie musial isc 2 raz spac,a tym samym na noc zasnie pewnie o 21.
Pokoik piekny,uwielbiam takie klimaty.spokoj ,spokoj i jeszcze raz spokoj.az zastanowilam sie czy odebrac ten dywan co zamowilam,
Slodko bardzo u WAs
WIktor do niedawna jak robil wilka to robil llllluuuuuuuuuuuu,a teraz robi allluuuuuuu
Wczoraj przezylam chwile grozy,maly juz praktycznie spal,mialam juz wyjsc z pokoju,ale wrocilam sie zeby zostac chwile dluzej niz za szybko wyjsc i stac kolejne 15.wrocilam sie podchodze do lozeczka,a maly akurat sie ukladal i zwymiotowal,podnioslam go wyzej a on tak wymiotowal ze szok.M rozebral cale bety ja z malym na rekach,dobrze ze mielismy poduszeczke dodatkowa i spiworek w ktorym maly nigdy nie spi .polozylam go i spal,dzieki bogu w takich chwilach za suszarke i po 1,5 godzinie wszystko bylo czyste i suchutkie,zmartwilam sie czy to nie wirus,ale nic sie pozniej nie dzialo,oprocz pobudek co chwile.
Dzisiaj wstal 6;40 i ubierajac mu spodenki i buty na dwor pokazywal mi lozeczko i mowi tu.wiec zdjelam mu to i wlozylam,a on poprostu chcial spac.wiec spi wczesniej niz od kilku dni i plan wziol w leb bo na 100 procent bedzie musial isc 2 raz spac,a tym samym na noc zasnie pewnie o 21.


Na szczęscie brat zrozumiał swój bład, przeprosił, pocałował, wysciskał iobiecał, ze to był mostatni wybryk z jego strony. 