reklama

Lipcówki 2012

aloha, u nas cały czas szału nie ma. w prawdzie nie płacze na jego widok, ale jak Marcin jest w domu to chwilę się z nim pobawi a później wdrapuje mi się na kolana albo zaczyna się za mną szwendać po domu. Ostatnio chciałam sobie dłużej pospać a Emilka się rozpłakała, nie chciała iść z mężem:-( na spacerze często muszę ją nieść, bo w wózku nie pojedzie do Marcina też nie pójdzie. Mam nadzieję, że jej to minie bo zaczyna być uciążliwe.
Spoko, że udało się z ginem i szczepionką. A kiedy będą wyniki i zaczniecie starania?

zuzaduza, fajnie Ci, że masz męża w domu, mój jest dla Emilki dostępny 3-5h dziennie. Na spacer go wypchnąć to dramat, obraża się, lamentuje, że będzie musiał pchać wózek i małą nieść (a ja to mogę jak idę sama?). Czasem się aż o to kłócimy, no bo bez przesady. My wychodzimy na spacer dwa razy dziennie, też bym wolała zostać, posprzątać w spokoju, umyć podłogi czy naczynia bez Emilki - ona we wszystkim mi pomaga, a później jest cała do przebrania no i wszystko trwa dwa razy dłużej.

kemyt, myślałam dziś o Tobie rano, jak Emilka wstała o 5:40;-) no i muszę Ci powiedzieć, że z nami mała też śpi, zasypia 20-20:30 a o 22 już się budzi, staje w łóżeczku bierze podusie i popłakując czeka aż po nią przyjdę, kładę w naszym łóżku i od razu zasypia. Szkoda tylko, że budzi się jeszcze parę razy w nocy i wstaje przed wschodem słońca.
 
reklama
Paprotna to slabo spi Emilka,tym bardziej ze z Wami i szybko budzi sie po zasnieciu bo juz po 2 h.ciekawe dlaczego?
Wiktor wczoraj spal 1 raz do po 12 pare minut i pozniej musial wytrzymac do 21.bo niestety jak idzie nawet 30 min wczesniej to w nocy sto razy sie budzi.a 21 i spi do rana tfu tfu tfu :) dzisiaj spal do 7 wiec super,M pracowal krocej wiec rano wstal bez gadania,a ja ogarnelam pranie :)
To prawda ze mam super ze M jest duzo w domu,ale codziennie nie ma go tez po kilka godzin sluzbowo raz wiecej raz mniej,ale staramy sie wszystko ukladac tak zeby malemu bylo jak najlepiej.
 
zuzaduza, ja Emilkę budzę max o 13:30 czyli po 1,5h. Wiem, że jak śpi dłużej to później w nocy nie dość, że się budzi to jescze nie może zasnąć. Nie mogę jej niestety położyć na drzemkę wcześniej niż 11:30-12 bo ona po prostu nie zaśnie. Mogłabym ją budzić po godzinie ale mi jej szkoda, zwłaszcza teraz, jak w nocy słabo śpi, też jest tym zmęczona. Marcin dziś spał na podłodze, myślał, że może jej za ciasno z nami czy coś - budziła się i tak. Zastanawiam się czy to może przez to krowie mleko, bo w sumie już tylko takie jej daję, może jest za tłuste i boli ją brzuch. Albo przeciwnie - nie najada się nim, bo w nocy pije dużo i łapczywie. Zęby idą ale nie sądzę żeby to o to chodziło, czasem daję jej na noc przeciwbólowy syrop a i tak się budzi, płacze, pije, zasypia i tak kilka razy.
Ręce mi już opadają, nie pamiętam kiedy spała całą noc. Nie wiem, zmęczona jestem - to wiem na pewno.
 
Ostatnia edycja:
u nas tak sobie, Bartuś w nocy kiepsko spał, pewnie przeżywa ten żłobek. Parotna, podobnie jak Emilka, obudził się po dwóch godzinach, spał z nami ale co z tego jak się kręcił strasznie i pół nocy nie przespałam.

Rano chyba już trochę czuł, że gdzieś jedzie, bo nei bardzo się chciał ubierać, i trochę płakał jak go mąż zostawiał. Później podobno nie no ale właśnie "podobno". Jak przyjechałam to spał, ogólnie to jest własnie czas kiedy jeszcze spią i trochę kiepsko bo zawsze wychodzi, że go budzę, ale to tylko do końca grudnia, bo od stycznia będę po niego przyjeżdzać o 16.

Byliśmy u tego doradcy kredytowego i możemy spokojnie starać się o kredyt. Oczywiście formalności milion. Opłaty straszne, ogólnie wszystko przerażające.

aloha, nam 95m wystarczy, mamy znajomych którzy mają taki domek i dla mnie super, ale pewnie dla kogos innego już nie. Kwestia tego co kto potrzebuje.

Bartuś bardzo przywiązał się do tatusia, jak spędził z nim więcej czasu (maż był na L4). Dzieciaki są po prostu bardziej przywiązane do tego osoby z która spędzają więcej czasu, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.

Dziewczyny, czy Wasze dzieci budują z klocków wieze ??, dzisiaj wyczytałam, ze takie budowanie wieży, spore zainteresowanie muzyką może być objawem autyzmu.Do tego Bartuś jakoś niespacjalnie chce mówić cos nowego i już sobie albo wkręcam chorobę albo może faktycznie coś się dzieje :(
 
Ostatnia edycja:
U nas nocna powtórka z rozrywki ale jest ząb. Górna trójka. Mam nadzieję, że niedługo ten koszmar się skończy bo idą jej jeszcze dolne dwójki.

optimistic, o rany, nie wkręcaj sobie autyzmu. Każde dziecko rozwija się inaczej, chłopcy na ogół później chodzą czy mówią - tak mi mówiła koleżanka ze żłobka. Dom jak dla mnie super. Kredyt jak to kredyt, łatwo nie ma. A Twój mąż zrobił się bardziej rozmowny w temacie kupna, czy nadal udaje, że nie ma problemu z mieszkaniem u teścia?

Jescze Wam nie pisałam, że zepsuło nam się auto:no: dopiero co mówiłam Marcinowi tydzień temu żeby jechał do mechanika bo samochód dziwnie chodzi. Nie pojechał no i mamy, wczoraj kolega musiał do holować. Że też Ci faceci to zawsze muszą czekać do ostateniej, kurde, chwili:wściekła/y:

ale, ale.. za godzinę i 5 minut będziemy mieć klucz do mieszkania:-D

aloha, wrzucilam foty na zamknięty, Emilka w kombinezonie:-D powiem Ci, że na dworze to faktyczie te kolory biją w oczy. W zimie przynajmniej będzie ją widać jak wpadnie w zaspę;-)
 
Ostatnia edycja:
Paprotna SUUUUUUUUPER!!!!!!!!!!!!!!! to co dzisiaj czeka Was opijanie :-)
Z samochodoem niefajnie. Zwłaszcza teraz przy mieszkaniu wkurzają takie niespodziewanie wydatki.
Ja też wczoraj myślałam o Tobie :-D Tymek obudził się o 6:30. Dla nas stanowczo za wcześnie. Jesteśmy przyzwyczajeni na późniejsze wstawanie :-D Ja biorę jego na prztrzymanie i nic się nie odzywam. On potrafi grzecznie poleżeć, poprzytulać się.
Może jest szansa, że jak wyszedł ząbek to zacznie ładnie spać. Tego Wam życzę.

optymistic daj spokój z czytaniem głupot. Po co się wkręcasz. Tfu tfu odpędzam od Ciebie takie głupie myśli. To jest prawda co pisze Paprotna, że chłopcy zaczyanją wszystko później.

Tymuś p dwóch dnaich bycia niegrzecznym wróćił znowu do normalności. Uff a ja odetchnełam z ulgą. Nie powiem było ciężko słuchać jego marudzenia.
Zabawne jest jak dzieci naśladują czynności dorosłych. Rano jak jestem w łazience z tymuśiem i uzywam kulki pod pachy on oczywiście też chce. Próbuje robić to samo tyle, że nie pod pachami a na szyi. Komicznie to wygląda.
U nas od jakiegoś czasu jak J siada do kompa albo chce coś zjeść to oboje do niego przylatują i siadają na kolanach. Śmiejemy się jak byłoby trzecie to chyba siedziałoby na barana :-D Mówimy, że trzeba cieszyć się tymi chwilami bo czas płynie bardzo szybko a za pare lat może już tak chętnie nie będą biec do nas :-(
Mikołaj jak widzi, że się przytulamy albo buzi dajemy to on mówi, żebym zostawiła tate/ albo mame bo jest jego.

W końcu weekend się zaczyna :-)
 
paprotna, to ja dzisiaj piję winko na to Wasze nowe mieszkanko:-D mam nadzieję, że super się Wam tam będzie mieszkać, trzymam mocno kciuki za szybką przeprowadzkę na "swoje"

ahh nie wiem po co to czytałam, wszystko jest ok :-D tak się nakręciłam, że w nocy spać nie mogłam

jutro jedziemy oglądać domek :-D zobaczymy czy jest coś wart i czy o nim poważnie myśleć. Jeśli będzie ok, to następny krok oglądziny z jakimś inspektorem budowy, sprawdzenie dokumentacji.

miłego weekendu :)
 
kemyt, haha no to przez chwilę czułaś to co ja każdego ranka:-D fajne się robią nasze dzieciaki, takie duże a jednocześnie jescze takie maluszki.
Samochód mnie wkurzył, to prawda. Naprawa kosztowała 600zł. Mam wrażenie, że każdy wjazd auta do mechanika kosztuje we Wro 600zł:wściekła/y:

optimistic, my też pijemy winko, dostaliśmy od ziomka z posprzedażowej, taki podarunek od dewelopera, tak więc stukam się z Tobą kielichem:-D fajnie, że jedziecie jutro oglądać dom. Napisz jak wrażenia.

A wiecie, że byliśmy drugą rodziną odbierającą mieszkanie? Oficjalne odbiory zaczynają się w poniedziałek:-D
 
kropeleczka, wierzę że jest ci ciężko. Ja walczyłam bez skutku wiele tygodni bo Zosia też mi pić nie chciała. Przyjdzie moment że Julka załapie. A ile teraz waży? Mnie lekarka powiedziała że Zosia ma tyle zapasu że teraz może przez rok nie przytyć i że to jest ok. Dzieci podobno naprawdę niewiele potrzebują. A sama z miseczki albo widelcem takim dla dzieci (z małą pomocą) by nie jadła? u nas to jest rada jak coś marnie idzie.
O, i zrób jej może morfologię dla świętego spokoju.
I nie słuchaj innych, tak jak kemyt radzi.

optimistic, wydaje mi się że Bartusiowi jest dobrze w tym żłobku. A nawet jak rano będzie płakał to to nie znaczy wcale że mu tam jest źle. Chyba trzeba tak ogólnie obserwować. Co do domu to ja myślę, że ogólnie teraz nieruchomości nie idą za dobrze w mniejszych miastach a nie wiem jakie ceny sa w Bielsku. U mnie w rodzinnym mieście 50 tyś mieszkańców cena 3,5 tyś to wcale nie najmniej, raczej ponad przeciętnie.
NIe wkręcaj się z tym autyzmem. Zosia buduje wieże z lego:)

paprotna, ja akurat nie radziłabym karmic przy bajce (mam na myśli tv), no chyba że sytuacja będzie drastyczna - tzn. wagowo będzie naprawdę kiepsko. Potem trudno odzwyczaić, a to nie są dobre nawyki żywieniowe.
Jeszcze jednak dawka szczepień, potem badania,wyniki pod koniec grudnia około. Jak będzie dobrze to mamy jakieś pół roku, więc zaczniemy działać od stycznia:)
Ciekawe co Emilkę tak męczy że chce z wami spać. MOże się przyzwyczaiła?
 
reklama
kropeleczka, odnośnie tego jedzenia, to u nas działa własna miseczka i łyżeczka. Daję mu troszeczkę jedzenie, on sobie to próbuje jeść, a ja w między czasie go karmię. Nie zawsze jest tak kolorowa, ale zazwyczaj działa, a też cuda przechodzimy z jedzeniem niestety.

byliśmy oglądać ten dom i jakoś nie mam przekonania. Na ten moment i na ile mąż się orientuje (pracował w czasie studiów w firmie budowlanej) to dom wykonany porządnie, z dobrych materiałów, ale cóż widać, żę to jest 95 m, nie wiem jak to możliwe, że znajomi mają ten sam metraż a dom wydaję śię dużo większy. Może kwestia układu głównie na parterze. Działka też hmm nieustawna, długa i wąska Nie będę owijać w bawełnę, nie bardzo mi się podoba :( chyba uświadomiłam sobie, ze ma za dużo minusów. Jeszcze będziemy oglądać jeden dom, niestety już droższy, ale przy takich decyzjach nie mogę się tylko ceną sugerować i może byśmy jeszcze negocjowali :) albo będziemy jeszcze czekać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry