Witam! My byliśmy w ośrodku z spa!Zabiegi super

i nawet było nieźle, choć to ze znajomymi z pracy mojego męża! Pierwszy wyjazd z rodzinami i byłam w szoku, bo o ile popili w piątek (hmmm, na maksa

) to wczoraj i dzisiaj było bardzo spokojnie! W piątek wyszłam z małą z imprezy o 20, wykapaliśmy małą i mój mąż poszedł się sponiewierać (a sądząc po formie w sobotę, musiało być ciężko), a w sobotę ja miałam wychodne i imprezkę:-) Karmię piersią jeszcze 2, 3 razy dziennie, ale wypiłam 3 piwka i forma nie ta, dopadł mnie kac-morderca

W sumie nie było tak źle, choć miałam obawy co do wyjazdu z mała... ale była bardzo grzeczna... Zresztą jak miała 5 miesięcy pojechaliśmy w góry i też daliśmy radę... Jedynym mankamentem były wieczory

Przyzwyczajona jest do zasypiania w ciszy, więc czytaliśmy i rozwiązywaliśmy krzyżówki, bojąc się poruszyć, bo każdy szelest ją wybudzal

Takie uroki wyjazdów z dzieckiem! Koniec z romantycznymi wiecorami, czy upijaniem się

Ale i tak dotarliśmy na szczyt i do schroniska, pierwszego, w którym była

, więc wyjazd był udany... A teraz problem z przemieszczaniem się... Zabraliśmy wielkie koce, żeby nie trymać jej na kolanach... Jechaliśmy na weekend, a bagaży jak na miesiąc
