witam... czytam z zapalem na biezaco,ale nie daje rady nic pisac...
wczoraj bylismy na usg polowkowym i widzielismy nasza kruszyne :-) ruszala sie tak,ze musze isc na ponowne usg za tydzien,bo techniczka nie mogla zrobic pomiarow,ale powiedziala nam,ze wyglada na to iz bedzie dziewcze:-) jestem przeszczesliwa

:-) u gina bylo ok, jestem znowu na antybiotyku i musze robic codziennie pomiary cisnienia i jesli bedzie sie utrzymywac tak wysoko to bede musiala brac leki… poza tym mam ciagle bakterie,na ktore wlasnie musze brac antybiotyk i wedlug gina wlasnie ta bakteria mogla sie przyczynic do poronienia w sierpniu… poza tym wszystko ok i kruszyna rowniez u niego podczas wizyty byla bardzo aktywna,bo on sam powiedzial…. jestesmy przeszczesliwi – Joe lekko zawiedziony,bo przyzwyczail sie do mysli,ze to chlopiec ( poprzednio na wizycie moja rodzinna zasugerowala,ze pewnie chlopiec bo serduszko bilo 136 uderzen na minute i wedle starych wierzen ponizej 140 sugeruje wlasnie chlopca)... jesli na usg za tydzien sie potwierdzi to mialam dobre przeczucia od poczatku ciazy :-)
zdjecia kruszyny wkleje za chwile do naszego watku zdjeciowego:-)