Kasia De, Magdzik, fajnie, że udało Wam się spotkać.
Surv, cieszę się, że byłam dla Ciebie natchnieniem zakupowym :-) Ja wczoraj musiałam do galerii wpaść do wpłatomatu, no i oczywiście nie udało się wyjść od razu. Mam nową narzutkę Promodową, do tego naszyjnik pasujący i 4 pary majtasów z H&M (każde za całe 10 zł :-))... Potem jeszcze wylądowałam w Tesco i tam przy okazji Donna - biustonosz za pół ceny nawet Michała ucieszył, zwłaszcza, że biały był konieczny.
Poza tym byłam z dzieciakami u pani rehabilitantki i jak dla niej zarówno płaskostopie i koślawość Tymka są ok, jak i to, że Julka w ogóle nie przebiera nogami, jak chcę ją pod paszki chwycić. News jest taki, że powinnam jej kupić buty i w tych butach powinna chodzić nawet po domu. Zdziwiłam się bardzo, bo jak dotąd wyznawałam teorię, że przez pierwsze miesiące dziecko powinno chodzić na bosaka. A jak się dowiedziała, że karmię, to były dopiero oczy, aż głowę podniosła z nad papierów. Zatem wyjaśniłam, że zamierzam jeszcze trochę to pociągnąć.
Plus jest taki, że żadna rehabilitacja nie jest potrzebna, chociaż mam wrażenie, ba jestem pewna, że gdybym z Tymim pojechała gdzie indziej, to byśmy mieli ćwiczenia.