reklama
Mondzi
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 30 Listopad 2005
- Postów
- 1 961
Andula, nie jeden raz miałam ochotę kopnąć M w d..., zabrać dzieci i iść... Ba jestem pewna, że gdybym miała gdzie (mieszkamy w moim rodzinnym domu), to bym poszła, może nie na zawsze, ale jednak. Może i u Was to przejściowy kryzys? Ja z tym akurat nie mam problemów, bo zawsze jasno stawiałam sprawę - dzieci są nasze, a nie tylko moje, więc albo wychodzimy razem, albo razem z nimi siedzimy. Jasne, że raz na jakiś czas zdarzają się wyjątki, ale dość rzadko. Zresztą M ostatnio bardzo zapracowany i jak wraca, to już chyba ma dość.
Jak masz gdzie pojechać, to pojedź - zaproponowałabym Wieliczkę, ale to jeszcze dalej, niż do Tosiki. Może taka rozłąka dobrze Wam zrobi. Albo w imię przetrwania tego kryzysu do tej Turcji pojedźcie... W każdym razie trzymaj się dzielnie!
Tosika, no poświęcenie z mej strony było spore - ale bluzeczkę mam. A co się umarudził, że mieliśmy kupować dla niego, a ja chodzę i mierzę sukienki... Uch...
Fajnie, że wróciłyście i że jesteście zadowolone... Jakąś szczegółową relację chętnie poczytam...
U nas dzisiaj bardzo gościnnie. Najpierw wpadła znajoma, z którą się nie widziałam kilka lat, z mężem i z 8 miesięczną Emilką - wykorzystaliśmy zdolności naszego gościa i zrobiłam nam sesyjkę foto, tzn nam i dzieciom. Już nie pamiętam kiedy ostatnio z moim M się do zdjęcia ustawiałam...
A potem wpadł Tymcia chrzestny z rodzinką swoją i tematem przewodnim był nasz wspólny wyjazd do Turcji - normalnie jeszcze prawie dwa miesiące, a ja się doczekać nie mogę. Zmęczona już jestem tym wszystkim i chętnie bym jakąś saunę zaliczyła, że o leżeniu na plaży nie wspomnę. Wybieramy się w tym roku w cztery pary (z dziećmi) i jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądało...
Dobra, idę na przyjemności, no chłop od rana się na mnie czai. Miłego wieczoru! ;-)
Jak masz gdzie pojechać, to pojedź - zaproponowałabym Wieliczkę, ale to jeszcze dalej, niż do Tosiki. Może taka rozłąka dobrze Wam zrobi. Albo w imię przetrwania tego kryzysu do tej Turcji pojedźcie... W każdym razie trzymaj się dzielnie!
Tosika, no poświęcenie z mej strony było spore - ale bluzeczkę mam. A co się umarudził, że mieliśmy kupować dla niego, a ja chodzę i mierzę sukienki... Uch...
Fajnie, że wróciłyście i że jesteście zadowolone... Jakąś szczegółową relację chętnie poczytam...
U nas dzisiaj bardzo gościnnie. Najpierw wpadła znajoma, z którą się nie widziałam kilka lat, z mężem i z 8 miesięczną Emilką - wykorzystaliśmy zdolności naszego gościa i zrobiłam nam sesyjkę foto, tzn nam i dzieciom. Już nie pamiętam kiedy ostatnio z moim M się do zdjęcia ustawiałam...
A potem wpadł Tymcia chrzestny z rodzinką swoją i tematem przewodnim był nasz wspólny wyjazd do Turcji - normalnie jeszcze prawie dwa miesiące, a ja się doczekać nie mogę. Zmęczona już jestem tym wszystkim i chętnie bym jakąś saunę zaliczyła, że o leżeniu na plaży nie wspomnę. Wybieramy się w tym roku w cztery pary (z dziećmi) i jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądało...
Dobra, idę na przyjemności, no chłop od rana się na mnie czai. Miłego wieczoru! ;-)
bry dobry:-)
fajnie, że stary skład juz jest


i czytam, ze było bajecznie, ale wiecie mam taki niedosyt i proszę o bardziej szczegółowe relacje




i a droga do nas jest prościutka







a z reguły to są nocne jazdy, czyli Misiek będzie spal (albo zabawiał towarzystwo, nie dając im spać
) zastanów się a ja postaram się zaklepać domek nad jeziorem
a Rentyny są bardzo ładne
:-)
Dorka tzn, że Seba zadowolony jak nie ma czasu aby z mamą porozmawiać






Pabla zdroweczka!!!!
hmmmm...... może w sierpniu
Kasiu to dzisiaj przegoniłaś diabełka od swojej chrześniaczki
a mnie coś dzisiaj dzieciaki się pochorowały
mały kaszle, a Tosia od rana ma katar, i po połludniu jak wracaliśmy od teściowej to nam zwymiotowała:-
-( i tak się zastanawiam, czy mogla jej zaszkodzić wczorajsza nektarynka (pierwszy raz ją wcinała i to z wielkim apetytem) a teraz jak ją ukladaliśmy do snu to miala 37,5
dałam jej czopka i poczekam do jutra i jak coś to do lekarza:-(
no dobra lecę walczyc z prasowankiem a poźniej w ramach nagrody za dobre sprawowanie=prasowanie wskoczę na zamknięty porelaksować się i pooglodać i pozłościć się, że mnie tam nie bylo
fajnie, że stary skład juz jest



i czytam, ze było bajecznie, ale wiecie mam taki niedosyt i proszę o bardziej szczegółowe relacje


kochana będę zaszczyconaTosika no wiesz może ja cię odwiedzę jak będzie chwilka wolnego czasu żeby zajechać do Olsztyna z Suwałk![]()


i a droga do nas jest prościutka




Andula Dorka ma racjeAndula nie zastanawiaj sie i jedz do Tosiki. Wbrew pozorom w pociagu jepiej sie podrozoje z malym dzieckiem niz w samochodzieA co do M to dziewczyny juz wszystko napisaly i zgadzam sie z nimi
Tosika rozmawialam z Seba przez skeypa ale on cos malo zainteresowany rozmowa ze mnaPrawie caly czas rozmawialam z siostrami
![]()



a z reguły to są nocne jazdy, czyli Misiek będzie spal (albo zabawiał towarzystwo, nie dając im spać
) zastanów się a ja postaram się zaklepać domek nad jeziorem
a Rentyny są bardzo ładne
:-)Dorka tzn, że Seba zadowolony jak nie ma czasu aby z mamą porozmawiać







Pabla zdroweczka!!!!
Pozdrawia Was Kamu - narazie jest bez netu, ale napisała sms że też dotarli i mąż jej zachwycony pytał kiedy kolejny zjazd :-)
hmmmm...... może w sierpniu

Kasiu to dzisiaj przegoniłaś diabełka od swojej chrześniaczki

a mnie coś dzisiaj dzieciaki się pochorowały
mały kaszle, a Tosia od rana ma katar, i po połludniu jak wracaliśmy od teściowej to nam zwymiotowała:-
dałam jej czopka i poczekam do jutra i jak coś to do lekarza:-(no dobra lecę walczyc z prasowankiem a poźniej w ramach nagrody za dobre sprawowanie=prasowanie wskoczę na zamknięty porelaksować się i pooglodać i pozłościć się, że mnie tam nie bylo

Dobra, idę na przyjemności, no chłop od rana się na mnie czai. Miłego wieczoru! ;-)
Mondzi dobrze, ze dla przyjemności, a nie ku chwale ojczyzny












jak się już ogarnę to opiszę szcegołowo nasz wypad, ale powiem Tobie Mondzi, że reasumując w skrócie wyjazd to z M stwierdziliśmy jednoglośnie, że nie tyle ważne jest miejsce pobytu a co towarzystwo




ta ekipa byla bombowa, dlatego dziewczyny następnym razem zbieramy jeszcze większą, co?? ;-)No to czas i na nas:-):-):-)
Dotarliśmy do domu błyskiem cali i zdrowi. Żal było jechać, oj żal..............
Niestety na 12.45 miałam do pracy, więc z bólem serca zebraliśmy się ze zlotu do Krakowa. Całe szczęści, że daleko nie mieliśmy

Ja powoziłam, bo Marcin nie do końca teges był mimo, iż nic po nim widać nie było. No ale jakieś promile we krwi na pewno się ukryły, więc nie ryzykowaliśmy
Do domu wróciłam po 19, tak więc jestem lekko zmięta. Zaglądam jednak poczytać co tam u Was i kilka słów od siebie napisać
Dzięki dziewczynki za super imprezkę - Wam, Waszym Panom i Szkrabkom kochanym. Było super, Marcin już się szykuje na kolejne spotkanie
Wrażeń we mnie jest tyle, że ciężko coś składnego napisać:-) Integracja damska była oczywistą oczywistością. Integracja w gronie męskim poważnie mi zaimponowała. Naprawdę Panowie spisali się na medal i swoim Paniom piweczko i inne trunki donosili. Dzieciaki hasały na trawie, ojjjjjjj.....................

Żal, że już koniec. Na pewno jednak wkrótce spotkamy się w szerszym gronie i wszystkie dziewczyny, które nie dały rady się pojawić, tym razem na pewno będą


Zdjęć mam całą furę tyle tyko, że wkleję je później. Pędzę oglądać zdęcia innych..
renia - naszą chustkę zostwiłam??? Torba straszna ze mnie

Dziekuję za przetrzymanie
Dobrej nocy:-) Do jutra
Dotarliśmy do domu błyskiem cali i zdrowi. Żal było jechać, oj żal..............
Niestety na 12.45 miałam do pracy, więc z bólem serca zebraliśmy się ze zlotu do Krakowa. Całe szczęści, że daleko nie mieliśmy

Ja powoziłam, bo Marcin nie do końca teges był mimo, iż nic po nim widać nie było. No ale jakieś promile we krwi na pewno się ukryły, więc nie ryzykowaliśmy
Do domu wróciłam po 19, tak więc jestem lekko zmięta. Zaglądam jednak poczytać co tam u Was i kilka słów od siebie napisać
Dzięki dziewczynki za super imprezkę - Wam, Waszym Panom i Szkrabkom kochanym. Było super, Marcin już się szykuje na kolejne spotkanie
Wrażeń we mnie jest tyle, że ciężko coś składnego napisać:-) Integracja damska była oczywistą oczywistością. Integracja w gronie męskim poważnie mi zaimponowała. Naprawdę Panowie spisali się na medal i swoim Paniom piweczko i inne trunki donosili. Dzieciaki hasały na trawie, ojjjjjjj.....................

Żal, że już koniec. Na pewno jednak wkrótce spotkamy się w szerszym gronie i wszystkie dziewczyny, które nie dały rady się pojawić, tym razem na pewno będą


Zdjęć mam całą furę tyle tyko, że wkleję je później. Pędzę oglądać zdęcia innych..
renia - naszą chustkę zostwiłam??? Torba straszna ze mnie


Dziekuję za przetrzymanie
Dobrej nocy:-) Do jutra

Andula
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 23 Lipiec 2008
- Postów
- 2 509
Mondzi milego wieczorku;-)

Tosika ciagle mysle i mysle,chcialabym bardzo ale ja z tych strachliwych i juz sobie siebie wyobrazam z wozkiem z klockiem pod pacha i torba wypakowana po brzegi ;-);-);-):-):-) Zdrowka dla dzieci ,wydaje mi sie ze jakby to byla nektarynka szybciej bylyby objawy
moze zabki ,,Zdrowka dla Was!


Tosika ciagle mysle i mysle,chcialabym bardzo ale ja z tych strachliwych i juz sobie siebie wyobrazam z wozkiem z klockiem pod pacha i torba wypakowana po brzegi ;-);-);-):-):-) Zdrowka dla dzieci ,wydaje mi sie ze jakby to byla nektarynka szybciej bylyby objawy
moze zabki ,,Zdrowka dla Was!Hej!!! To ja pierwsza??? Niemożliwe


Po weekendzie pełnym wrażeń wracamy do rzeczywistości
Dzisiaj znowu do pracy (n szczęście nie na długo). Potem wpadnę do rodziców, bo już kilka dni wnusi nie widzieli
Może się załapię na jakiś dobry obiadek
W Krakowie pogoda przepiękna. Oby się taka utrzymała do końca dnia, to sobie pospacerujemy
Zaglądnę wieczorkiem, miłego dnia



Po weekendzie pełnym wrażeń wracamy do rzeczywistości
Dzisiaj znowu do pracy (n szczęście nie na długo). Potem wpadnę do rodziców, bo już kilka dni wnusi nie widzieli
Może się załapię na jakiś dobry obiadek
W Krakowie pogoda przepiękna. Oby się taka utrzymała do końca dnia, to sobie pospacerujemy

Zaglądnę wieczorkiem, miłego dnia

I ja się witam!
Jadąc do pracy samochodem miałam banana na twarzy, bo przypomniałam sobie Florkę skaczącą jak popkorn na patelni i rozbawioną tym faktem na maksa

Dla niewtajemniczonych - widziałyście tę wielką trampolinę? Bartuś skakał, a dzieciaczki podskakiwały;-)
Ale było fajnie! Co chwilę komuś opowiadam o spotkaniu
:-)
Jadąc do pracy samochodem miałam banana na twarzy, bo przypomniałam sobie Florkę skaczącą jak popkorn na patelni i rozbawioną tym faktem na maksa


Dla niewtajemniczonych - widziałyście tę wielką trampolinę? Bartuś skakał, a dzieciaczki podskakiwały;-)Ale było fajnie! Co chwilę komuś opowiadam o spotkaniu
:-)survivor26
Mamy lipcowe'08
No my nie pierwsze tym razem...Florka chciała co prawda przypomnieć, że to od niej Ika się nauczyła o 6 rano wstawać, ale szybko wyperswadowałam takie numery
Pogoda przepiękna i żal straszliwy, że trzeba w mieście siedzieć...M po pobycie na wsi powrócił do tematu domu i sugeruje jakiś napad na bank albo zdobycie sponsora, bylebyśmy tylko się w mieście dusić nie musili:-)
Tak jak dziewczyny piszą, ciężko jest składną relację ze spotkania napisać, bo obiektywnie patrząc nic szczególnego nie robiliśmy, a było super;-) Już nawet M odpuściłam pogadankę antyalkoholową, bo w sumie lepiej, że się tak totalnie zintegrował, niż miałby marudzić, że się nudzi, nie?
No a ja jestem zachwycona tym, jak Florka się przy innych dzieciakach rozwinęła! Mimo, że niby siedziała cichutko z boczku i obserwowała, to teraz widzę, jak z niej wychodzą nowe umiejętności....normalnie 2 dni z rówieśnikami dały więcej niż miesiąc latania na ćwiczenia
No i zaczynamy zbierać na trampolinę, bo w życiu swojego dziecka tak szczęśliwego nie widziałam, jak wtedy gdy lewitowało pod chmurami:-)
Uważam, że naszym obowiązkiem jako świadomych Matek-Polek jest znacznie częstsze organizowanie takich spotkań

O, ktoś mnie basem woła, muszę lecieć, bo gotowa sama na dwóch nogach do mnie przyjść:-) Miłego dnia!
Pogoda przepiękna i żal straszliwy, że trzeba w mieście siedzieć...M po pobycie na wsi powrócił do tematu domu i sugeruje jakiś napad na bank albo zdobycie sponsora, bylebyśmy tylko się w mieście dusić nie musili:-)Tak jak dziewczyny piszą, ciężko jest składną relację ze spotkania napisać, bo obiektywnie patrząc nic szczególnego nie robiliśmy, a było super;-) Już nawet M odpuściłam pogadankę antyalkoholową, bo w sumie lepiej, że się tak totalnie zintegrował, niż miałby marudzić, że się nudzi, nie?

No a ja jestem zachwycona tym, jak Florka się przy innych dzieciakach rozwinęła! Mimo, że niby siedziała cichutko z boczku i obserwowała, to teraz widzę, jak z niej wychodzą nowe umiejętności....normalnie 2 dni z rówieśnikami dały więcej niż miesiąc latania na ćwiczenia
No i zaczynamy zbierać na trampolinę, bo w życiu swojego dziecka tak szczęśliwego nie widziałam, jak wtedy gdy lewitowało pod chmurami:-)Uważam, że naszym obowiązkiem jako świadomych Matek-Polek jest znacznie częstsze organizowanie takich spotkań


O, ktoś mnie basem woła, muszę lecieć, bo gotowa sama na dwóch nogach do mnie przyjść:-) Miłego dnia!
reklama
pabla27
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 11 Listopad 2007
- Postów
- 4 400
i ja się witam...
ja na nogach od 06:20 - wstałam wcześniej żeby do lekarza się umówić w przychodni obok, ale jak zobaczyłam tłum kłębiących się staruszków to dałam sobie spokój. Umówiłam się prywatnie na popołudnie, gardło mnie boli na maksa, już ledwo mówię.
Młoda wstała po 07:00, już buszuje po podłodze, M zaraz do pracy.
co do zjazdu - było fantastycznie, mimo że ja lekko niedomagałam w sobotę przez to gardło ale i tak bawiłam się super. Mi też bardzo się spodobała integracja męska, bo nasza to była faktycznie taka jakbyśmy się znały lata:-) a panowie super się bawili, widać to było gołym okiem. Mój też już pyta kiedy znów się widzimy i kazał już zarezerwować pokoje na Wawrzkowiźnie:-):-)
dobra, zaraz zmykam do sklepu bo lodówka pusta, ani dla nas nie ma jedzenia ani dla młodej.
ja na nogach od 06:20 - wstałam wcześniej żeby do lekarza się umówić w przychodni obok, ale jak zobaczyłam tłum kłębiących się staruszków to dałam sobie spokój. Umówiłam się prywatnie na popołudnie, gardło mnie boli na maksa, już ledwo mówię.
Młoda wstała po 07:00, już buszuje po podłodze, M zaraz do pracy.
co do zjazdu - było fantastycznie, mimo że ja lekko niedomagałam w sobotę przez to gardło ale i tak bawiłam się super. Mi też bardzo się spodobała integracja męska, bo nasza to była faktycznie taka jakbyśmy się znały lata:-) a panowie super się bawili, widać to było gołym okiem. Mój też już pyta kiedy znów się widzimy i kazał już zarezerwować pokoje na Wawrzkowiźnie:-):-)
dobra, zaraz zmykam do sklepu bo lodówka pusta, ani dla nas nie ma jedzenia ani dla młodej.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 9
- Wyświetleń
- 9 tys
- Odpowiedzi
- 3
- Wyświetleń
- 10 tys
- Odpowiedzi
- 25 tys
- Wyświetleń
- 2M
- Odpowiedzi
- 26
- Wyświetleń
- 9 tys
Podziel się:
Prawie caly czas rozmawialam z siostrami