reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Dziewczyny u nas też dziś ukrop okrpny, ja się urwałam wcześniej z pracy, D też i pojechaliśmy do MAksa na działkę, a ten nasz maluszek cały czas buszował w basenie, takiemu to dobrze, w końcu o 18.30 normalnie padł w wózku zasnął, tearz naszczęscie też już śpi. Dziś symbolicznie wypiliśmy lampkę szampana i zjedliśmy po babeczce z okazji roczku naszego słoneczka.
Tosika, a może ta zupka poprostu Tosi zaszkodziła,może ma tak delikatny żołądek
Antonio zdrowiej chłopcze
Julia dasz rade w pracy, dziewczny mają rację, trochę czasu i Zuzia się oswoi z nową sytuacją.
Julia pamietasz jak rok temu smsowałyśmy sobie ze szpitalnych łóżek?
Izabellka to sobie od męża odpoczniesz
 
reklama
Tosika, obstawiam paróweczkę... miesiąc temu jakiś się dość ostro strułam takimż hotdogiem z Orlenu:baffled: Ale jak zwymiotowała, to już się paskudztwa pozbyła, teraz dzień, dwa i powinno być ok;-)
 
Surv ja też to obstawiam, ale moja mama uważa, ze to jej nieszczęsna zupa:-( ale ona tak ma zawsze:no: nie zapomnę jak kiedyś wieczorem mama dzwoni do mnie i mowi' wiesz tatuś zasłabł w łazience!!" a ja na to, że to przeze mnie pewnie, bo dzisiaj zajechał do mnie do pracy i ja go poczęstowalam red bullem ( a on z tych co delikatne bardzo żołądki mają:tak:) a moja mama na to: och to dobrze, bo ja myślałam, ze to przez moją nową zupę:-p (a ona z tych co lubią eksperymentować w kuchni:cool2:)
Tosika - to się męczy ta Twoja dziewczynka!
ale nie rozumiem tego - jak to nie stoi długo na nózkach??? przecież jak dopiero zaczyna stawać to normalne że to tak krótko trwa. Moja dopiero teraz jak zaczęła chodzić to dłużej na nogach spędza czasu, tak więc chyba nie masz się czym martwić Kochana:-)
bo to mama mnie nakręcila:no: bo uważa, ze Tosia jak wstaje w łóżeczku, albo o jakieś inne przedmioty, to stoi pare chwil i siada i wg niej to za malo, oprocz tego ona nie chce stawiać kroczków jak ją trzymamy pod paszki:-( i tak mnie nagadała, że zdurnialam:baffled:
Kamu ale bym sobie szampana wypila:-) mam nadzieje, ze w imieniu cioć też wznieśliście szampana;-)
 
Tosika co do Tosinych kroczków to bez urazy ale nie słuchaj Mamy. Pabla ma rację. Najpierw będzie króciutko stać na nóżkach a później coraz dłużej. TO normalne.
Moje dziecko dzisiaj z okazji swoich 1 urodzin stanęło samo bez podparcia a wytrzymało tak z 20 sekund. Normalnie zuch chłopak.

Jutro ruszam na podbój W-wy i muszę wstać o 5:00 więc mam nadzieję że wszystkie lepiej się poczujecie że wy później. No ale poza tym ma to dobre strony bo Tatuś pierwszy raz zostanie z synkiem na cały dzień , zobaczymy co powie po całym dniu. A ja oczywiście jako wstrętna żona po powrocie mu powiem " przecież Ty nic nie robiłeś przez cały dzień tylko siedziałeś w domu " :-D Zobaczymy co on na to :-)
 
Liwus tak trzymac hihi
Tosika nie dawaj parowek....jak najpozniej, lepiej juz bulke; a mamy nie sluchaj we wszystkim-widze po moich "madrych" w kzdym temacie; jak myslisz ze za malo wazy czy je to przede wszystkim spytaj pediatry czy dobrze wyglada ;-)
dobranoc ;-)
 
Pierwsza:-) ale wcale nie chciałam... tyle, że najpierw M przed piątą rabanu narobił, a o szóstej z fasonem nadjechali śmieciarze i już spać nie szło:baffled:
Dziś znowu szykuje się amazonia, bo całą noc padało, a już jest 25 stopni:-( Zaplanopwałam grilla, ale przy takiej pogodzie komary jak Zeppeliny latają, więc chyba skonsumujemy go w domu, a tylko jakiś śmiały osobnik, okryty od stóp do głów bedzie wylatywać na dwór przerwacać karkówkę:-D

Tosika, mój dziadek też twierdził, że ja w wieku 10 mcy pomykałam jak łania (co nie było prawdą) i do samej śmierci strasznie się przejmował, że Florka niepełnosprawna...spokojnie, świeżo co spionizowane nóżki są strasznie słabe i trzebas czasu, żeby stanęły pewnie. Florce 2 tygodnie zajęła nauka stania dłużej niż 10 sekund, a nieporadnie za rączki chodzi dopiero od paru dni:tak:

Nic zmykam po kawę, żeby jakoś dzień przetrwać, zwłaszcza, że starsza Młoda napiera na wyprawę do miasta, a ja nie mam jej do zaoferowania żadnych rozrywek, które by ją od tego durnego pomysłu odciągnęły:-p
 
hej ja tez od 6 na nogach, jest tak cieplo,ze mala cala spocona sie obudzila i ryk
wypilam kawusie i mylse co dalej; Wercia bawi sie organkami :-p ciekawe kiedy tata wstanie :happy2:
milego dzionka
 
Hello!
Wczoraj wieczorkiem małż okupywał kompa i nie mogłam wejść na bb:dry:

Julia, początki są trudne, ale będzie dobrze. Zuzia na pewno sie przyzwyczai. Uściski dla szkrabika

Ja wczoraj na wieczór zapragnęłam sałatki. Mąż popukał mi w głowę, jak zobaczył, że na taki ukrop gotuję jajka i kalafiora:sorry2:Ale sałatkę zjadł:-p
U nas też już parno, a w nocy przeszła burza. Waliło strasznie:sorry2: Na szczęście dzieciaki spały twardo:tak:

Miłego dnia!
 
u nas też w nocy burza, waliło, grzmiało i lało...
a teraz znów parówa na dworze...
ja nieprzytomna, młoda wstala o 07:30, ale w nocy spała niespokojnie, około 1:00 koncert zrobiła i musiała spać z nami w łóżku bo inaczej płacz. Tak więc połamana jestem bo nie umiem z nią spać w łóżku. Po kaszce około 05:00 przeniosłam ją do łózeczka i spała już ok. a podejrzewam że jej gorąco było chociaż balkon i wszytskie okna otwarte były to ja obudziłam się mokra cała:baffled: okropna pogoda.....
Tosika - moja Lena w ogóle nie chciała chodzić za rączki lub pod paszki....i rehabilitantka powiedziała nam żeby nie prowadzać tylko czekać aż sama się nauczy. I dopiero jak zrobiła sama z 2-3 kroczki to wtedy za rączkę chętnie szła.
Liwus - gratki dla Adasia! i owocnego wyjazdu do wawy, szkoda że się nie zobaczymy.
 
reklama
witamy z rana:-)
u nas pogodowo też niezbyt miło - w nocy burza a teraz znowu parno
wczoraj w carefurze udało mi się kupić talerzyki i kubeczki urodzinowe, bo oczywiście zapomniałam zamówić:baffled:
kicuś widziałam tam też sprzęcior do pływania dla dzieciaczków - kto wie czy nie ma kamizelek
liwuś podoba mi się twoje podejście - pewnie że dasz radę:-)
Tosika u nas było tak samo ze staniem - chwilka i bach więc mamę uspokój:tak:
Post ale urodzinowe niespodzianki Ika porobiła - a mina Franka jak usłyszał w suchawce TATA - oj pięknie
Adasiu i Ty też zaszalałeś urodzinowo i prezent rodzicom zrobiłeś:-), za chwilę zacznie się dreptanie
Antonio zdrowiej bo niebawem imprezka i musisz tryskać energią
miłego dnia
 
Do góry