reklama

Lipiec 2008

ja -wiatr
tak, jestem zołza :-pale jak tu nie przekazać dalej jak się takie piękności znalazło
tylko napisze, że do firanek są takie zapinki drewniane czasem:-D wypisz wymaluj jak te uszka:-) ale wychodzą pewnie drożej niż te co post znalazła:tak:
znikam, dzieci w niwecz właśnie obracają mój umiłowany porządek [tjaa umiłowany bp trwa zwykle przez 5 min od zakończenia porządków] a małż zaraz powinien wrócić.
 
reklama
Hej!
Haszi, ale cudności pokazujesz. Babeczki do dzieła! Ja mogę tylko kibicować i podziwiać:tak:
Izabelka, mam nadzieję, że na zamkniętym zdjęcie już jest:tak:
U nas dziś pierwsze Mikołaje były ;-) Zaraz będę pakować te od nas. A miejsca w mieszkaniu nie przybywa:eek:
 
A u nas młoda choć nie czai bazy wcale to jednak instytntkownie już czuwa...skąd ona wie, że dziś Mikołaj tego nei wiem, ale mimo zmęczenia zakupami, pieczeniem pierników i małym przemeblowankiem jest podekscytowana i radosna, no i oczywiście jeszcze nie śpi:-p Ale trudno, w taki dzień nie bedę jej gonić na siłę do łóżka, najwyżej nad ranem z oczami na zapałki będziemy prezenty dla niej pakować:-D

A myśmy w Ikei oprócz tablicy dla małej nabyli w końcu stół do salonu, bo skoro mamy mieć pierwszą wigilię w domu, to wypadałoby ją jednak nie w kuchni urządzać;-) W sklepach szaleństwo kompletne, ale na szczęście wstrzeliliśmy się w porę obiadową, więc było luźniej. Kupiliśmy też regały do łazienki, więc potem całe popołudnie tata wszystko skręcał, a Flo 2 minuty pobawiła się ze mną piernikami po czym pognała tacie w śrubkach grzebać....jak chłopak:-D

Wyjechana już lekko jestem, ale kończę zlecenie i sklep obrabiam, bo jutro siostra z Niemiec wraca i chcemy spędzić trochę czasu razem:tak:

Tosika, czyli jest nadzieja, że niania się przyjmie u Was na dobre?;-) No i ja przypominam, że Ty tu tak rozjazdy planujesz, a na Śląsku to kiedy miałaś być, co?:-p

Hashi, uchwyty, tam gdzie Post znalazła i w większości innych sklepów handmadowych w sieci - nie pamiętam w tej chwili gdzie, ale gdzieś widziałam całkiem spory wybór.

Dobra, spadam kończyć roboty, bo podsypiam lekko. miłego wieczoru!;-)
 
Ale tu tłok:szok::szok::szok::szok::szok:
No ,ale mikołajki to wybaczam;-)

Młody dzisiaj kolejne auto tym razem z górą klocków dostał:eek: U nas też miejsca nie przybywa,choć wczoraj wór zabawek wyniosłam i miejsce na nowe zrobiłam,chyba muszę jeszcze parę tych wielkogabarytowych wynieść.
I bluzę dwustronną i rajtuzki w Auta też dostał:tak:

a ja siedzę nad tą nieszczęsną ustawą i tu Survivor podziw dla Ciebie,jak ty z młodą tłumaczenia robisz to nie wiem,bo ja ni chu chu się skupić nie mogę nad tym co czytam jak młody wokól krązy:sorry: Oczywiście tata miał się synem zająć,tylko popił wczoraj z kolegą i wiadomo co dzisiaj jest:crazy: Jeszcze w nocy młodego obudził i kursowac przez dwie godziny do niego musiałam,tym sposobem pospałam może 4 godziny :eek:Ale jak on się uczył to była świętość i myśmy znikali mu z oczu i wyspać się musiał ,żeby miał "świeży umysł",ale mi to po co,nie?

Młody właśnie zasnął,a jak wstanie to wytransportuje go do rodziców,niech z nim jadą do CH,bo przynajmniej młody ma frajdę jak wszystkie autka te na monety obskoczy:-p
 
No rzeczywiście pusto jak nie wiem co... ja w sumie też dopiero teraz na chwilę się zebrałam, bo rano świętowaliśmy Mikołaja, potem Florka zaczęła mękolić, bo znowu gorzej z katarem i humor do bani. W końcu uśpiłam ją na rękach i wtedy dopiero siadłam nadganiać robotę (no tak to, Madzia, właśnie jest z pracą w domu przy dziecku, stąd zsyłka Potwornickiej do żłobka:-D). Teraz szykuję rodzinkę i jedziemy na chwilę do mamy, a potem do Rynku zobaczyć świeżo odpaloną choinkę;-)
Mimo wszystko lubię takie dni, gdy nic specjalnie pilnego do zrobienia nie ma:tak: Gdybyż jeszcze śnig był, a nie paskudna mżawka, to by już prawie świątecznie było...;-)

Miłego Mikołajowania!:tak:
 
U nas też leniuchowo:tak::-)

u nas też;-);-);-)
pogoda dzisiaj do bani, deszczowo i pochmurnie w związku z tym siedzieliśmy w domu :confused2: zaraz mykam podać obiad, a potem w ramach atrakcji dnia jedziemy do centrum handlowego...na spacer:-p
Surv ja to Ciebie po prostu zostawiam na deser:-p:-p:-p albo jak mnie przybije dół to wsiądę w auto i przybędę pod twe wrota i napewno poprawisz mi humor:tak::-):-):-):-)
ano mam nadzieję, że dziewczyny (czyt. Tosia+niania) się zniesą nawzajem:-p
Madzia powiem tak- och te chlopy:no::no::no: i wiesz co jak wczoraj przeczytałam, że pakujesz część zabawek Macia, to mnie też wzięło i również spakowałam karton zabawek i za jakiś czas zrobię podmiankę:tak:

dobra mykam podgrzać mamine zraziki;-)
 
Witam:happy:
Robie wiatr.... w piątek mikołaj w żłobku i barbórka w przedszkolu + weekend studyjny to nie dla mnie:-pjutro mikołaj w przedszkolu i juz mam dosyc.Jeszcze do tego mamy nowego malucha który przychodzi punkt 6 bo mamam na 6 robi i ni moge sie spóźnić:wściekła/y:
wszystko przeczytała , nie ukrywam że "po łebkach" ale juz nie mam siły. Mału już spi, ale ja ide w końcu cos zjeść i lulu bo jutro na 6:crazy:
a no i dzisiaj wyskoczyłam z uczelni bo bylismy z małym znowu na "Filcharmonii Malucha" było super!tym razem instrumenty perkusyjne + fortepian. Małemu sie bardzo podobało, siedział i patrzył w otwarta buzią:tak:było na prawdę ekstra!
ale ....
Madzia ja bym sie nie zastanawiała nad żłobkiem:tak:ja jestem baaaardzo zadowolona z naszego żłobka i z tego że poszłam do pracy.mam o wiele wiecej cierpliwości do Kubusia i wydaje mi się że jeszcze bardziej go kocham;-)no i nie łądnie M sie zachował, ja bym wypomniała:-p
Haszi jakie cudności:szok:

Spokojnej nocki!jak jutro dam rade to dokładnie poczytam co i jak:zawstydzona/y:
 
Oj naprawdę tu dzisiaj posucha:-D Pewnie fajne Mikołaje przyszły:tak:

Kicrym no to pracowity weekend i jutro znów od 6:sorry:,ale za to od południa juz chyba luzik bedzie co? fajnie,że jesteś zadowolona i z pracy i ze żłobka:tak: I fajnie,że twoja mama tam jest,to przynajmniej masz pewnośc,że Kubuń jest w dobrych rękach.
Ja się muszę przyznać,że jak młody dzisiaj do moich rodziców na całe popołudnie poszedł,to ja tu strasznie się za nim stęskniłam:zawstydzona/y:Już chciałam,żeby wrócił:sorry: i nie wiem jak wytrzymam bez niego caly dzień:sorry: No a zdrugiej strony dochodzą obawy czy sie aby w żłobku dobrze naje,bo przecież nikt mu nie bedzie śpiewał ani bajeczek przy tym czytał,a bez tego młody potrafi szybko z jedzenia zrezygnować.No i czy dalej bedzie tak ładnie usypiał,skoro kto inny bedzie go kładł.

Dobra,Maciuch juz chyba zasnął,bo nie słyszę,żeby się wiercił,a ja powracam do mojej ustawy-bleee.

Jutro za to rodzice mnie zabierają na zakupy do Częstochowy:-) ,a młody zostaje z tatą.
 
reklama

2-12-2009 21:13 - permalink
aniaslu

Witajcie, na naszym forum udziela sie mama 3- miesięcznej dziewczynki. Kilka dni temu jej mąż zosatł zamordowany. Zostawił ją ze strasznymi długami (około 400 tys. zł) i dziewczyna korzysta z pomocy mamy. JakoBB nie mogę robić zbiórki pieniędzy ( musiałabym mieć zgodę Miniterstwa Finansów), zresztą pewnie i tak zabrałby je komornik. Wydaje mi się, że sensowniejsza byłaby pomoc rzeczowa typu : pampersy, kosmetyki, może jakieś jedzenie :

tutaj cytat z maila przesłanego przez jedna z dziewczyn z forum: Zbiórka na pewno będzie dużą pomocą, na chwilę obecną mam wszystko co trzeba Juliance do 6 mies. i część ciuszków na 6-9 mies. Na pewno będę potrzebowała pampersy, kosmetyki,

Jeżeli możecie rozpropagować informacje na Waszych forach to poproszę. Może jakieś używane ubranka, czy krzesełko, ktos ma do oddania. Może zrobi paczkę żywieniową. Osobiście - po doświadczeniach- jestem przeciwna wysyłaniu pieniędzy na konto prywatne- zresztą pewnie komornik czuwa.

Widomość jest też na zamkniętym, gdyby ktoś chciał adres do tej dziewczyny podam na priva.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry