reklama

Lipiec 2008

Madzia podaje mu osłonowo, chociaż nie zbyt chętnie pije. On ogólnie bez problemu pije wszelkie leki, ale przy tym bólu gardła nic nie chce. Chociaż dziś wreszcie u mamy zjadł za dwóch , a na początku to chciał szału dostać bo był głodny a jeść nie chciał.
Madzia to pocenie to faktycznie może być niedobór wit D
PAbla to Lena mała tancereczka, podaj mi przepis jak robisz ten sok z buraka. Normalnie buraka przeciskasz przez sokowirówkę?
Surv oby z ręką R było wszystko w porządku.
A ja się dziś trochę wkurzyłam na D bo oczywiście afera o przedszkole bo on najchętniej to by go dał już teraz, nie zwraca uwago na to , że dziecko antybiotyk bierze i jest chore , więc automatycznie odporność będzie miał osłabioną. Moja mama chce jeszcze być z Maksem, więc nie ma problemu. Ja jestem zdania , że po co mam płacić za przedszkole ( jak i tak kasy nie mam) jeśli mama chce być z dzieckiem. Podejrzewam , że nawet jak pójdzie do tego przedszkola to i tak będzie chorował i więcej siedział w domu, ale dla D to nie jest argument. Przecież gdy dziecko będzie chore to za przedszkole kasy nam nikt nie zwróci.
Przecież Maks ma czas na przedszkole dopiero 2 latka ma, jeśli nie było by wyjścia to rozumiem, ale w momencie gdy mama chce z nim siedzieć to przecież oczywiste , że lepiej z babcią
 
reklama
Hej dziewczyny!

Na wstępie Haszi moje ogromne gratulacje!!!! Jeeeny ale ja Ci zazdroszczę, ze już tulisz swoje maleństwo... no ale jeszcze troszkę poczekam :-)

A co u mnie... ehh... w sobotę już przeprowadziliśmy się do mojej mamy.; Zu dała taki popis, że zastanawiam się czy mama nas nie wywali stąd szybciej niż przyszliśmy... hehe... no ale też miała dzieci i wie co to znaczy bunt dwulatka... oj...

A jestem tak wkurzona, że nie wnikam już w to. Do tego tak się zdenerwowałam, że wczoraj troche skurczy konkretnych miałam. Byliśmy na starym mieszkaniu po reszte drobiazgów. Wysprzątałam całe mieszkanie, zmyłam podłogi, odkurzyłam i wogóle takie wiecie do zdania mieszkania. Przyjechał właściciel. Spisaliśmy liczniki, przeszedł po mieszkaniu pozaglądał wszędzie itp i zdaliśmy klucze. Na koniec do widzenia powodzenia itp. Wyobraźcie sobie, że po 5 godzinach dzwoni do nas i zaczyna na nas się drzeć, że tak się nie robi i wogóle. Wyskoczył z tekstem, że miał serwis obiadowy na 12 osób którego nie ma - gdzie nic takiego nie było bo od początku mieliśmy nasz skromny na 4 :-| do tego, że taki burdel w domu zostawiliśmy i jego poduszek ani kołder nie ma... a nic takiego nie było, były tylko dwa koce które zostały. Słuchajcie aż się poryczałam. Zostawiliśmy mu dobrą zmywarke bo wmontowaliśmy ją w zabudowe kuchni i już jej po prostu nie wyciągaliśmy bo byśmy porozwalali a na nowym mieskzaniu mamy nową. Zostawiliśmy dobre suszarki na ubrania, żelazko i wogóle dużo więcej rzeczy niż było bo nam nie potrzebne a ten potraktował nas jak złodziei... generalnie może nas w dupe pocałować, bo nie mieliśmy ani umowy ani żadnego protokołu co było w mieszkaniu zanim się wprowadziliśmy więc wszystko było na "czarno" a skoro przyjął klucze to znaczy, że wszystko było okej... no i poza tym gdzie nagle mu się po 5 godzinach cos przypomniało... normalnie mam takie nerwy na niego, że masakra. ehhh...
 
Kamu no teraz to przedszkole odpada przez tą chorobę,ale później możecie spróbować,chociaż jak masz możliwość żeby Maks był w mamą,to ja bym na twoim miejscu przeczekała ten okres chorobowy,który sie teraz zbliża.A tak w ogóle to jak u was jest z przedszkolami?można tak od kiedy się chce dziecko zapisać? U nas w marcu składa się wniosek na bieżacy rok (czyli żeby dziecko poszło od września).

Julia to facet jakiś nienormalny chyba:szok: No w pale się nie mieści:no: Ale tak jak napisałaś może was w d.. pocałować,więc sie nie denerwuj,bo szkoda zdrowia twojego i Tosi. Chyba wystarczająco stresu miałaś ostatnio.Trzymaj się!
 
Ostatnia edycja:
Kamu, a masz możliwośc posłania małego na 2-3 godziny? Bo w naszym przypadku żłobek oprócz oczywistej konieczności pozbycia sie dziecka w godzinach pracy:-p ma też tę niepowtarzalną zaletę, że uspołecznia rozpuszczoną jedynaczkę;-) Jakby teraz wstrętna ze swoimi buntami nie była, to jednak jest o wiele bardziej przyjazna dla otoczenia od kiedy wie, że nie jest jedynym dzieckiem na świecie:-)

Julia, i właśnie dlatego my z najemcami zawsze podpisujemy umowy i protokoły - moze i uciążliwe ale oszczędza nerwów obu stronom;-) A to co wczoraj jechaliśmy na darmo to właśnie do wynajmu....dziś w końcu się wyjaśnilo, że nowi najemcy zgubili telefon do starych czy odrotnie, a telefonu do R ani on do nich nie mieli, ale na szczęscie przyjadą jeszcze raz jutro....Bo R to taki posiadacz latyfundiów z Koziej Wólki - ma, a zadbać nie umie:-p Chciałabym, żeby sprzedał i dom i mieszkanie i pozbył się kłopotu, ale on mieszkanie trzyma licząc na jakieś fantastyczne podwyżki cen:baffled:

Kasia, Sylcia trzymam kciuki za przedszkolaczki:tak:

Wracam do roboty, póki Potwór wraz z ojcem na mieście w poszukiwaniu ortopedy co da ojcu na piśmie, że jest inwalidą i do końca życia pracować nie musi:-p Tak, jestem zlośliwa, ale mam nerwy w strzępach po 6 tygodniach w domu z całą rodziną....może trzeba bylo pozostać w staropanieństwie:-D
 
Madzia to jest prywatne przedszkole, także nie ma problemu jeśli są tylko miejsca, a że w Cz-wie pootwierało się ich jak grzybów po deszczu to raczej nie powinno być problemu.
Surv tak mam taką możliwość bo tak prowadzały wiosną moje koleżanki na max 4 godziny. Tam mogę zostawić dziecko nawet na godzinę, tylko że na 1 godz to już drogo wychodzi bo ok 10 zł
Julia ale h... szkoda , że nie zabraliście tych rzeczy , ja to jestem taka że bym wszytko zabrała co moje, zawsze lepiej mieć rezerwowe żelazko. Zachowaliście się ok , a on was tak potraktował. Ja bym mu teraz powiedziała , że w takim razie chce odebrać wszystkie moje rzeczy pozostawione w domu.
 
witam przelotem :)
własnie wróciłamz konferencji, na moje oko mam masakryczną grupę no ale zobaczymy 1.09:-p
julia co za gnojek z tego faceta:szok:ja bym mu nagadała żeby zobaczył co mu przybyło
Surv u nas też bunt 2 latka na taoecie:sorry2:
Kamu ja bym zostawiła z babcią jeszcze przez ten okres jesienno zimowy chyba ze masz mozliwość to na te 2/3 godziny bym póścila:tak:
Izabelka spóźnione życzenia!PRZEDE WSZYTSKIM ZDRÓWKA!
Madzia no niezłe zakupy Ci maciu zrobił:-D
ok lece, miłego popołudnia!
 
I ja jestem! Dziewczyny Zainab 100 razy piękniejsza niż na zdjęciach! No ale powiem Wam, że wcale się nie dziwię, bo Mamusię ma super laseczkę. Było bardzo, bardzo miło, ale szybko się skończyło :-( Miki oczywiście jak na początku nie mógł doczekać się dziewczyn, tak później przez ponad pół godziny nie wychodził z sypialni, bo sie wstydził. Później było o.k. Nowa ciocia zrobiła na nim wrażenie, bo poprosił żebym narysowała dla Niej serduszko i kwiatka i dała laurkę. Dziewczyny bawiły sie bardzo ładnie i zgodnie.

Chyba ciśnienie spada, bo senność mnie zbiera i ... nie wiem co miałam komu pisać
 
Witam, u nas masakrycznie jesiennie:szok: normalnie jak tak dalej pójdzie to w październiku mi się atmosfera bożonarodzeniowa włączy:-p
Kasia i Beaa super, że spotkanie udane:tak: czekamy na fotki;-)
Iza Sto lat:-) skleroza nie boli:-p
Kamu powiem Ci szczerze, że u nas z przedszkolem jest podobna sytuacja jak u Ciebie;-) Antosia ma kto pilnować i niby nie musi iść co się M bardzo podoba, ale ja chce żeby poszedł do dzieci, zaczął się rozwijać, w końcu nie ma jak fachowa kadra:-) na razie mam uzgodnione z panią dyrektor, że Antoś pójdzie do przedszkola od października (bo we wrześniu jest najwięcej płaczu i nie chcemy go zniechęcać;-)) na 2-3 godzinki i jeśli będzie chciał zostawać to będziemy zwiększać czas, aż w końcu zostanie na cały etat:-D u nas na wsi przedszkole z obiadem bo śniadania trzeba przynosić to koszt maksymalnie 130zł, tak więc jest nieźle:tak: mam nadzieję, że Mały będzie chętnie chodził:-)
Julia nie denerwuj się bo takim gnojem nie warto:-D ja dziękuje, ale wariat ma tupet:wściekła/y:
Madzia oj to fajne zakupy miałaś:-D Antek też "pomaga" ale na razie obyło się bez zwrotów:-p a czekam na Twoją fototapetę, żeby mojej Konserwie pokazać:tak:
Surv to Ci się temperamentna Kobietka trafiła:laugh2: u nas bunty są rzadko - odpukać, bardziej występują jakieś stękania lub narzekania na ciężki los dwulatka:-p a poza tym stwierdzam, że mi chyba flegmatyk rośnie:szok:;-)
W związku ze zbliżającym pójściem do przedszkola musimy poczynić zakupy i wychodzi na to, że nie mamy papci, worka na papcie, kubeczka, szczoteczki i wielu innych gadżetów o ubraniach nie wspominając:szok::-D:-) chce się matce uspołeczniania Syna to teraz będę bulić kasiorkę:-p zmykam jakieś frytki usmażyć:laugh2: miłego wieczoru:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry