Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja chcę wiosny i lata 

Moja Ola pewnie raczej ciężko by to zniosła 










podobno terminy na kase chorych dopiero po Nowym Roku
ale już mam namiary od koleżanki i chyba pójdę prywatnie;-) jak czytałam o tym szpitalu co pisała Kamu to dla nas w sam raz bo przebadali by mi Antka solidnie, tylko trochę daleko
ale zobaczę może skombinuje skierowanie i pojedziemy bo mnie te jego choróbska wykończą
dobra zmykam, życzę zdrówka dla WSZYSTKICH:-) dobranoc;-)
nie dość, że musimy do piątku się wynieść z domku, nie dosć, że mi się chce teraz "działać" to jeszcze żeby malo bylo, to mi niania odchodzi
:-( a była taka fajna, amerykańska
;-) a tak poważnie, to strasznie to przeżywa, bo Tosia ją poprostu kocha:-( ma na jej punkcie bzika, pierwsze co wstaje to pyta o nianie, a ona mi teraz odchodzi:-( ale dziewczyna naprawdę w pożądku się zachowała, ponieważ w niedzielę zadzwoniła do mnie, że musi koniecznie się spotkać...więc ja w te pędy szybciuchno zaprosiłam do siebie i co się okazało, ze na zajęciach w piątek (a dziewczyna studiuje uzupelniające pedagogikę) dostała propozycję pracy w prywatnym przedszkolu i do tego na dzień dobry 1500 netto, czyli też dobrze i jak nie skorzystać no nie? rozumiem ją, wiadoma sprawa ale tak mi szkoda mojej małej:-( aczkolwiek moja niania też nie wyobraża sobie, ze mogła by tak nagle zniknać z życia Tosi, powiedziała, że jak pozwolę, to będzie zabierała ją w wolne weekendy, czy po południami, ale to nie zmienia faktu, ze jesteśmy w czarnej d****
wpadłam na pomysł, że może by "przejąć" koleżankę mojej niani (też się opiekuje dziećmi a do tego ma duży staż w opiece) ale problem jest taki, że ona na dzień dzisiejszy opiekuje się wnukiem mojej takiej znajomej (zresztą sama ją polecilam
) ale ta niania nie jest za bardzo zadowolona, bo po pierwsze jest to za Olsztynem (czyli dojazdy) a po drugie nie bardzo może zrozumieć rozdziców (nie pozwalają np. niani kłaść roczne dziecko na po poludniową drzemkę - kiedy ona widzi, ze dzieciaczek ledwo jest ciepły, bo oni go kładą jak ona wychodzi
)Jutro jadę na obgląd przedszkola (zaraz wam linka wrzucę) bo może to jest jakieś rozwiązanie, ale boję się czy pora dobra (wiadomo jesień- choroby:-() i niewiem co mam czynić:-(
normalnie ja niewiem jak można pomieść na takim mmetrażu tyle rzeczy

pakuje się non stop i co ciekawe konca nie widać
a do tego syf przeogromny
i do tego jak sobie pomyslę, że za trzy miesiące znowu przeprowadzka, to normalnie chyba rzeczywiście wynajmę studentki, bo to nie na moje nerwy i chyba mi nie będzie przeszkadzało, że se majty poogladają dziełchy
moim zdaniem Madziu, zrób tak jak pisze Pat, tu troszku pokombinuj, tam troszku, pochodź po południami, "zachoruj" na jeden dzień w pracy
i zobaczysz jak Macio zareaguje
a może się okazać, ze tam sa super fajne panie i grzeczne dzieci;-) zaryzykuj:-) jak coś to wrocisz, szczególnie, ze tam masz prawie za darmoszkę


mam nadzieję,ze to jednorazowy wybryk ,bo ostatnio już fajnie sypiał i budził sie po 6,tak w sam raz do żłobka
Kurde ,ale wczoraj w żłobku znów łaził cały dzień w pampku
i przyszedł do domu i znów się posikał

,a juz było tak fajnie.