KasiaDe
Mama VI'06 VII'08
Hej!
Wróciliśmy z weekendu u znajomych. Surv już zazdroszczę Ci tego domu z ogrodem - to jest to. Dzieciaki wygonione, dotlenione. Na dodatek był "wujek", który pozwalał sobie na bardzo dużo i ganiał na równo z nimi ;-), więc dzieciarnia wniebowzięta.
Sorki, że tylko o sobie, ale jakaś taka mało kumata jestem ;-)
Aaa, ciekawe jak Izabelka w Paryzu!
Wróciliśmy z weekendu u znajomych. Surv już zazdroszczę Ci tego domu z ogrodem - to jest to. Dzieciaki wygonione, dotlenione. Na dodatek był "wujek", który pozwalał sobie na bardzo dużo i ganiał na równo z nimi ;-), więc dzieciarnia wniebowzięta.
Sorki, że tylko o sobie, ale jakaś taka mało kumata jestem ;-)
Aaa, ciekawe jak Izabelka w Paryzu!

.
, normalnie zgon, wróciliśmy do domu i jeszcze m puścił operację Dunaj, pięknie zasnęłam....he he, wiedziałam że będą nudy
Pogoda do bani, Kuba w żłobku, ja sniadanie zjadam i w sumie nie wiem co robić, może spacer...
Teraz wszystkie pojechaly do babci, a ja kończę zlecenie, tylko jakoś dziwnie tak, jak R w pracy...jakoś przywykłam, że mi wszyscy za plecami chodzą, a tu cisza taka nienaturalna
