hej
Madzia szalejesz i to strasznie
zostaw skręcanie K a ty się bycz
Ja do jedzenia też wybredna bo co zjem to muli
ostatnio faza na kiwi - wolę na szczęście owoce niż cukierki:-)
Kurcze i ja dziś obiecałam sobie zrobić porządek u Tyma w pokoju bo stolik dokładnie cały w flamastrach, a przed wyjściem do przedszkola wszystkie puzle wywalił i oczywiście już nie zdążył posprzątać
Tym samym zmusił matkę do rewizji nadzwyczajnej bo jak spojrzałam na pólki z zabawkami, puzlami, ciastoliną, książkami to serio myślę, że na mikołaja jajko niespodziankę i starczy:-)
Surv ale prezent dla Flo:-)
choć moje to bardzo się wyrywa do przedszkola i pójście jest nagrodą
my jednak nie zrywamy się rankiem tak 7.30 lub 8.00 bo na 9.00 jest zawożony
dobra zmykam bo mężuś zabiera laptopa
a ja najpierw zakupy spożywcze, a później dynia i porządki (nie wiem tylko w jakiej kolejności):-)
miłego mokrego dnia
Madzia szalejesz i to strasznie
zostaw skręcanie K a ty się bycz

Ja do jedzenia też wybredna bo co zjem to muli
ostatnio faza na kiwi - wolę na szczęście owoce niż cukierki:-)
Kurcze i ja dziś obiecałam sobie zrobić porządek u Tyma w pokoju bo stolik dokładnie cały w flamastrach, a przed wyjściem do przedszkola wszystkie puzle wywalił i oczywiście już nie zdążył posprzątać
Tym samym zmusił matkę do rewizji nadzwyczajnej bo jak spojrzałam na pólki z zabawkami, puzlami, ciastoliną, książkami to serio myślę, że na mikołaja jajko niespodziankę i starczy:-)Surv ale prezent dla Flo:-)
choć moje to bardzo się wyrywa do przedszkola i pójście jest nagrodą
my jednak nie zrywamy się rankiem tak 7.30 lub 8.00 bo na 9.00 jest zawożony
dobra zmykam bo mężuś zabiera laptopa
a ja najpierw zakupy spożywcze, a później dynia i porządki (nie wiem tylko w jakiej kolejności):-)
miłego mokrego dnia
jak ja nie cierpię tej pory roku
czekam na M bo pojechał odebrać meble Antka
do spania kupiliśmy zieloną sofę, taką zwykłą niedzieciową, taką uniwersalną
zresztą cały pokój ma być zielony, meble również jasno zielone
jak będę miała chwilkę to wrzucę Wam fotkę sofy Antka;-) a łóżeczko pożyczamy kumpeli bo lada moment urodzi Dzidziusia a właściwie Laurę, jednak jakoś ciężko mi się z nim rozstać mimo, że Antek wygląda w nim już nienormalnie
Pani bardzo się kajała i ubolewała, ale co mi z tego, jak jednocześnie powiedziała uczciwie, że do końca naszej umowy przedwstępnej nie ma szans na decyzję kredytową... normalnie do tej pory mnei trzęsie...nie chodzi o sam kredyt czy jego brak, bo jakby po prostu odmówili to bym zrozumiała i tyle, ale takie totalne olewactwo mnie rozwala... pani jednocześnie usilowała mnie pocieszyć, że przecież pewnie go dostaniemy, ale tego przecież wiedzieć nie może, skoro jeszcze w ogóle nikt papierów nie oglądał
Aloe to raczej na zamknięty się nadaje ( może kiedyś napiszę) 