reklama

Lipiec 2008

Witam wkur***na od rana:-p Tym razem Flo mi znowu ciśnienie histerią podniosła...nie obylo się bez klapsa w tyłek ...teraz czekam na policję, bo moje wstrętne dziecko z przyjemnością ogłasza światu, że rodzice je regularnie biją:-p:-p Mało tego, kłamczucha wstrętna, potrafi wymuszać coś, czego nie chcemy jej dać/zrobić wrzaskiem, że ją biją...nie wiem, po kim to ściemniactwo takie...czyżby po tatusiu?:-p Bo skłonność do histerii z powodu nadmiernego uporu, to niestety wiem po kim... Boże daj, żeby drugie podmienili na porodówce na jakieś z lepszymi genami..:-)

do tego pogoda barowa, w domu syf, a sprzątać się nie chce, program pocztowy mi padł, bank mnie nie lubi, do końca życia będziemy mieszkać na Bronxie...i na szczęście jeszcze zdaję sobie sprawę, że to ciąża powoduje wyolbrzymianie problemów:-p

Kate, widziałam zdjęcia...teraz to się ludzie na wsi urzadzić potrafią:-) nie rozumiem skąd kompleksy, bo pieknie się urzadzasz! Bardzo mi się ta sofa małego podoba i jak na razie nie widzę nadmiaru zieleni, ale jak Ci za dużo możesz zawsze przełamać kontrastowymi dodatkami;-)

Kic, jak Ci zależy na konkretnym kolorze stolika to poszukaj na allegro - wydaje mi się, że w różnych sklepach mają różne kolory, bo widziałam na allu nówki w kolorach, których w naszej Ikei nie ma.

Madzia, bank to Millennium - goraco odradzam, mimo, że to mój bank od 10 lat:-p Ale to już kolejny raz, gdy użeram się z nimi z powodu ogólnej dezorganizacji...teraz nie mielismy wyboru, bo to był jedyny bank który nie liczył nam do zdolności debetu, kart i kredytów konsumpcyjnych, ale myslę, że bardzo niedługo, jak te rzeczy pospłacam to się rozstaniemy:-p A Ty widzę, że robisz wszystko, żeby urodzić zgodnie ze schematem 2 tygodnie po wypadnięciu czopa?:-p Podziwiam, bo mnie by się z tak dużym brzuchem to nawet do WC wstawać nie chciało...już się nie chce, a zaczęło się kursowanie po 10 razy w nocy:baffled:

chwilami co prawda dopada mnie przekonanie, że może coś jest nie tak, może już w ciązy nie jestem a tyję od obżarstwa...ale to takie typowe schizy ciążowe, mam nadzieję po usg się stonować nieco;-)

poczytałam o Waszych dyniach i też mnie wzięło na dekoracje...a tu kicha, bo w okolicznych warzywniakach tylko dzielone na połówki lub cwiartki sprzedają:-pZważywszy na ogólny burdel w domu i tak nie byloby jej co prawda gdzie postawić...

Dobra, to chyba jednak pójdę posprzątać trochę i może w końcu podlogi zrobię, bo nie widać już oryginalnego koloru...
 
reklama
hej
żyję stop
nie czytałam
wpadam tylko napisać że w domu ruter nam wariuje i problem mamy z netem, w pracy pracy moc, dodatkowo jeździmy do lekarza co chwile bo młoda coprawda do przedszkola chodzi ale od kataru dostała zapalenia ucha bezobjawowego a cinek nadal na inchalacjach i bez antybiotyku ale wczoraj po lekarzu po aptekach baniek szukałam
kosmos
obiecuję was poczytać w sobotę i napisać więcej
muszę uciekać bo dzisiaj jeszcze wychodzę wczesniej na pasowanie na przedszkolaka także wiecie:-)
ppaaaaaaa
 
Witam:)
Post widzę że chorobowo u Was, zdrówka!a Ty jak zawsze mnóstwo na głowie:)
Surv po prostu wie jak coś od Was wyciągnąć, ryk nie działa ale kłamstwa tak więc korzysta, ja bym olała:tak::happy2:co do banku to podobno nordea daje fajne kredyty, nie brałam bo ja jestem w dawnym lukasie, ale też odradzam:-p
Kasia no sprytny chłopak i tyle, wie co mu się należy:-p
Sylcia no dom niby nasz, ale kiedy i czy w ogóle tam zamieszkamy to nie wiem:-pja nie chcę a M chce i to bardzo:dry:a o kasie nawet nie wspominaj bo już mnie trzęsie:angry:
KATE zaraz lecę na zamknięty:happy2:
Madzia to jak najbardziej w normie:tak:ja miałam +20:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-p
właśnie zjedliśmy obiad i idziemy na spacer, a tak mi się nie chce:dry:ale w domu oszaleje, a spać mi się chce, ło matko:cool2:
 
Kic ja też byłam strasznie śpiąca. Normalnie sieknęło mnie w minucie, ale zebrałam zwłoki i poszłam do rodziców, bo miałam cos od nich odebrać. To mi pomogło
Post i jak pasowanie? Na pewno super przeżycie:tak:
Piszecie o dyniach, to od razu mi się przypomina paskudny smak zupek z dyni ze słoików dla maluszków:sorry2:
A moje dzieciaki miały dziś fluoryzację w przedszkolu. Maluchy dostały kolorowanki za umycie ząbków:tak:
 
No witam,dzis dzien roboczy wpadlam na chwile wczesniej ale G krzywo patrzyl ze siedze przy kompie i wylaczylam:baffled:
No i wrescie mamy wszystkie szafki zlozone,powieszone, teraz trzeba poukladac i zdjecia mozna robic:tak: Wyobrazcie sobie ze G 3 godziny przykrecal uchwyt do telewizora:baffled: to sciana byla taka ze kolki sie nie trzymaly itp.Ale ok wazne ze zrobil:tak:
Post dobrze ze sie znalazlas;-) Zdrowka dla dzieciakow zycze:tak: No wlasnie jak tam pasowanie na przedszkolaka poszlo?
Survi u nas tez syf:baffled:ale oczywiscie to niedlugo sie skonczy:tak: Misia tez czesto wymusza wszystko placzem ale cale szczescie nie rozpowiada ze ja lejemy:-D Flo to niezla agentka:-)
Kate widzialam zdjecia, Antonio ma super lozko,a jakie oczy...:-D
Madzia super ze masz tylko 15 na plusie, ja tez tyle bym chciala:tak: Ogladalam "Porodowke" lubie takie seriale gorzej z G:baffled:
Kamu zdrowka dla Maksa,zeby do wekeendu wyzdrowial to sobie odpoczniesz:tak:
Kasia ale spryciarz z Mikiego:tak: Floryzacja przypomina mi sie ze szkoly, kto zapomial szczoteczki myl palcem:-D
Sylcia jak tam jazda dzisiaj? Jak ja sie uczylam to instruktor mowil ze nagra na plyte"woniej sciagaj noge ze zeprzegla";-)Ale jakos dalam rade i zdalam:tak:
Mala wczoraj w przedszkolu po spaniu wymiotowala, mowila ze brzuszek ja boli i miala wode zamiast kupy:baffled: Dzis zostala w domu ale jest oki:tak: Chcialalam dac jej wczoraj smekte w mleku ale nie chciala pic:no: To zostawilam to mleko i dzis zjadla z pladkami:tak: Wieczorem dalam jej Lacidobaby w mleku i wypila:tak: Jutro idzie do przedszkola, cieszy sie i ja tez;-) Bedziemy mogli w spokoju poukladac w jej pokoju:tak: Czy Wasze dzieci sa tez takimi balagarzaniami? Nie zauwazylam tego wczesniej, a od kiedy ma swoj pokoj to normalnie jak sie bawi to jest sajgon:angry: Wszystko na podlodze, tlumacze pobawisz sie jedna zabawka odluz wez druga, ta jak w przedszkolu, a ona nie:no: Moze jej przejdzie nabierze dobrych nawykow z przedszkola:tak: Dobra spadam, cale szczescie G jutro ma jeszcze wolne i zawiezie ja do przedszkola:tak:
 
Ostatnia edycja:
Hej, była wcześniej, poczytałam, ale potem byłam jeszcze na wywiadówce :tak:

Surv hmm, niezła agenta rośnie ci w domu :-D Wiki próbuje wymuszać ale nie aż tak bardzo.

Post, Kamu zdrówka dla dzieci :tak:Post masz jakieś fotki z pasowania??

Kasiu moja Olka też dziś miała w szkole fluoryzację, i nie zjadła 2 śniadania :cool2:

Dorka fajnie że remontu już koniec, i Misia zdrowa. Moja jazda dziś w miarę ok ( jedyne co to SYLWIA NOGA WOLNIEJ ZE SPRZĘGŁA!!!!):-D:-D I jak tak dalej będzie to cegłówkę mi przywiąże :-p Ale ogólnie sama widzę postępy, i Darek też mówi że jest ok :tak:

Ola w szkole dobrze, mieli jakieś testy i Olcia wypadła bardzo dobrze, ( tym bardziej jako 6latka) ( listopada mają pasowanie na ucznia :tak: Mają dostać birety, i emblematy z imieniem, dobrze że tego dnia nie jeżdżę, to pójdę, nacieszę oko, i porobię fotki :tak:
Nie wiem co komu jeszcze :sorry2:
Dobranoc
 
Heloł

O nie wlasnie wszystko mi sie skasowalo. Ostatnio pisze z telefonu bo niby wygodniej i oto efekty

Dzis u nas gościnnie. Lubie jak jest ruch:-)

Dorka zupka wyszła super. Wywar robiłam sama, nie kostka bulionowa

Dynia juz przeschla i mąż ja rzezbi.
Jutro w przedszkolu zabawa z przescieradlami. Pojadę poogladac.

Surv ale kicha z kredytem. No a co wymuszan rozbojniczych dzieci to moje zdecydowanie ma to tylko w stosunku do mnie. Strach sie bać:-)

Post zdrówka dla dzieciaków

Oki oczy sie kleja. Dobrej nocy
 
hej
paskudne przeziebienie mnie trzyma,ale jeszcze dzisiaj i 4 dni wolnego :-)
postaram sie wieczorem zrzucic zdjecia z aparatu i pokarze nasze dynie z przedszkola i mojego starszaka i maluszka :tak: wczoraj Oskar mial pasowanie, wraz z kolezanka powiedzial wierszyk, ani razu sie nie pomylił, dumna jak paw bylam i standardowo łzy w oczach :-D a dzisiaj Wercia ma pasowanie, twierdzi, że sama wierszyk będzie mowiła, się obaczy
a wczoraj jeszcze zaprosilismy 2 kolegow Oskara i ładnie się razem bawili-mówią na nich święta trójca w przedszkolu :-) zapowiada się na ładną przyjaźń :tak: za tydzień bawią się u innego kolegi :-)
Surv moja Wercia też wpada w histerię i najpierw ją ostrzegam, a jak nie skutkuje to idzie na 3 min na karę posiedziec, złośc jej mija, tłumaczę i odciągam uwagę od problemu-z reguly jakiejs dupereli
udanego dzionka!!!
 
Witam w kolejny paskudny listopadowy dzień:-p Ale jako ze także mam nadzieję na trochę wolnego od poniedziałku, to jakieś światełko w tunelu jest...wczoraj mnie wzruszyła moja ulubiona klientka, bo pytała, czy aby na pewno powinnam tyle pracować w ciąży i mogę sobie wziąć przecież urlop a ona na mnie poczeka;-) I bym się z nią chętnie zgodziła, gdyby nie to, ze w tej branży urlopy są bezpłatne...no ale może rzeczywiście w grudniu trochę zluzuję;-)

Iza, no brawo dla Oskara! Wercia sobie też pewnie świetnie poradzi:tak: Flo całymi dniami spiewa pisoenki, ktore cwiczą na pasowanie na zmianę z piosenkami z religii... z religią smieszna sprawa, bo wg Flo tylko spiewają, a jak dociskałam, czy coś pani im opowiada, wyjaśnia o czym są te piosenki to twierdzi, że nie wie:-p no i upiera się, że to pani katechetka nauczyła ich piosenki o Magdalenie, co tanczy czaczę..ja co prawda nie tego wyznania, ale jakoś z dzieciństwa takich tekstów religijnych to nie pamiętam:-D:-D


U nas na histerię niestety kary kompletnie nie działają...ale ja o tym wiem, byłam identyczna w dziecinstwie, mogłam cały dzień stać w kącie, albo mieć zakaz oglądania telewizji przez rok, a i tak się nie ugięłam:-p Za to także z własnych doświadczeń przypomniałam sobie, że najbardziej wstrząsająco podziałało na mnie, jak się dziadek na mnie obraził...tak naprawdę z tydzień się nie odzywał...ze 4 lata mialam, a do tej pory pamiętam..no i okazuje się, że w kolejnym pokoleniu też działa. Wczoraj po popwrocie z przedszkola była dalej histeria, więc wziełam i mlodą totalnie olałam, nie odzywałam się do niej, nie reagowałam na zaczepki i cud się stał...sama przyszła i przeprosiła:-p Trudne to strasznie, szczerze rozumiem moją mamę, że miała mnie permanentnie dość:sorry2:

Dorka, no własny pokój jest właśnie po to, żeby robić w nim sajgon:-D Flo nawet nie tyle bałagani sensu stricte co potrzebuje 50 zabawek na raz do zabawy, no bo tak: kilkanaścioro dzieci, kazde potrzebuje łóżeczka, pościeli, wózka, miejsca dozabawy, przyrzadów do jedzenia etc. i tego nie wolno sprzątać bo ma stać w ściśle określonym miejscu:-p wywalczyłam tyle, że nie stoją na środku pokoju tylko pod ścianami, ale i tak jest jak domu dziecka:-) No i jest umowa, że kazde dziecko nie uzywa więcej niż 2 pieluch dziennie, bo nie nadążam z uzupełnianiem zapasu wkładek higienicznych:-p

I nie pamiętam co jeszcze...u nas nastapił cud, albowiem nagle bank w ciągu 24 godzin podjął decyzję kredytową...negatywną:wściekła/y: Argumentacja jest z d*** wzięta, wyraźnie naciągana, ale nawet już mi się kłócić nie chce...cała sprawa mi śmierdzi przeraźliwie, to przeciąganie, ta błyskawiczna decyzja...no i wczoraj dzwonila pzypadkiem pani z infolinii czy na pewno nie chcę kredytu gotówkowego...związek jest dość oczywisty:-p I ja bym na tym etapie dała już sobie spokój, ale R walczy...gdybyż tak na co dzień był operatywny i zaangazowany w sprawy rodzinne:-p W każdym razie zadzwonił do potencjalnego klienta na mieszkanie, którego 2 dni wcześniej spuściłam na drzewo i zgodził się na jego cenę, klient ma do konca tygodnia dać znać czy nadal jest zainteresowany, jeśli tak, to sprzedajemy a właścicieli domu błagamy o poczekanie...w skrócie chodzi o to, ze nawet jak nie poczekają, to sprzedać trzeba, żeby mieć gotówkę na inny dom, a jak poczekają, ale klient na mieszkanie nie dostanie nnp. kredytu, to zostajemy z jego zaliczką i wychodzimy na zero bez strat z tej transakcji...nie wiem, za dużo tego na mnie, powiedziałam R, że ok, niech robi jak chce, ja się na wszystko zgadzam, pod warunkiem, że teraz to on się zamuje załatwianeim wszystkiego:-p a ja tymczasem na wszelki wypadek robię wstepny plan przemeblowania, żeby łóżeczko się zmieściło:sorry2:

Dobra, popisalam jak Tosika (która znowu gdzieś się ukrywa;), zmykam do pracy.
 
reklama
Witam na szybko:)
Surv oj skomplikowanie u Was z tym kredytem, co za palanty:wściekła/y:dobry sposób na Flo, też czasami taką "zlewkę" pokazuję Kubie i działa:-p
Izabelka no nic tylko dumną być :tak:
Sylcia noga sama się przyzwyczai do takich operacji:-p
ok Liwcia zasnęła więc i ja idę, bo jestem dziś okropnie niewyspana:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry