ptaszyna spokojnie, ja na Twoim miejscu na czopa bym specjalnie nie czekala :-) w gornie moich znajomych -pierworodek-zadnej nie odszedl czop wczesniej. Jednym przytrafilo sie to doslownie tuz przed samiutenkim porodem, inne nawet nie wiedza jak to wyglada :-) a cos czuje ze i Ty zaraz pogonisz na porodowke, razem z Julia zreszta;-)
choc z tego co obserwuje, Ty chyba jestes spokojniesza, pewnie nie nastawialas sie na porod w terminie ;-) to tak jak ja, nastawiam sie ze Toska nie zechce byc taka laskawa i pomeczy mnie jeszcze troszku :-) mam nadzieje ze pomoze to w tym napietym oczekiwaniu :-)